Monika Doroszkiewicz – businesswoman, masażystka dźwiękiem
SMS o treści AT.BR.15 wyślij pod numer tel. 73068 (Koszt sms 3,69 zł z VAT)
Nazywam się Monika Doroszkiewicz i w życiu codziennym stosuje tylko to co ma praktyczne zastosowanie.
Od lat poszukiwałam sposobów, które pozytywnie wpłyną na moją egzystencję. Te poszukiwania doprowadziły mnie do odkrycia i stosowania z sukcesem pracy z dźwiękiem mis dźwiękowych i gongów (zwanych tybetańskimi) .
Wydarzenia życiowe sprawiły, że stałam się królikiem doświadczalnym dla stresu, emocji i traumatycznych przeżyć. Dlatego chcąc zrozumieć otaczający świat, akceptować jego kolory i umieć sobie z tym wszystkim radzić, weszłam na ścieżkę rozwoju duchowego. By krok po kroku dążyć do doskonałości we własnym rozwoju oraz móc pomagać innym dzieląc się swoją wiedzą, umiejętnościami.
Praktyczne umiejętności masażu i pracy z dźwiękiem, zdobyłam kształcąc się w Peter Hess Institut Niemcy poprzez Peter Hess Akademia w Polsce zdobywając wszystkie poziomy wtajemniczenia w terapii dźwiękiem misami dźwiękowymi.
Specjalnie dla Magazynu Businesswoman & Life Monika Doroszkiewicz udzieliła wywiadu.
Masaż ciała i duszy dźwiękiem
Na wschodzie terapia dźwiękiem stosowana jest już od ponad pięciu tysięcy lat, do Polski dotarła dziesięć lat temu i wciąż jest nowością. O metodzie opowiada Monika Doroszkiewicz, jej propagatorka.
Rozmawia Elżbieta Jeznach
Kiedy zainteresowała się pani terapeutyczną stroną dźwięku?
Wtedy gdy sama zaczęłam szukać sposobów na stres. Wiedzę na ten temat zdobywałam w Peter Hess Institut, a gry na gongach uczyłam się u Dona Conreaux z Nowego Jorku. Peter Hess przez kilkanaście lat badał w Tybecie i Nepalu wpływ dźwięku na człowieka i rozpowszechnił w Europie tamtejsze metody. Stworzył instytut, zaczął współpracować z naukowcami, muzykami w Niemczech i na całym Świecie. Produkuje misy do masażu dźwiękiem zachowując ducha tradycji.
Na czym polega działanie mis?
Misy składają się z właściwie dobranych proporcji 12 metali i mają odpowiednią częstotliwość drgań, zgodną z drganiami charakterystycznymi dla poszczególnych części naszego ciała. Są misy brzuszne, sercowe, stawowe i kostne, a także misy medytacyjne, koncertowe, zen i inne. Drgania mis wprawiają komórki ciała w ruch, powodując, że układają się one w odpowiedni sposób.
Czy leczenie dźwiękiem to rodzaj medycyny alternatywnej?
Zgadza się. Ja nie jestem lekarzem. Sesja terapeutyczna polega na tym, że człowiek w pełni się relaksuje, wpada w lekki trans podobny do medytacji, gdzie świadomy umysł się wyłącza. Później osoba jest bardziej kreatywna, pozytywnie naładowana, odstresowana. Wszystkie choroby biorą się ze stresu. Jeżeli człowiek czuje się źle, jego organizm nie potrafi sam się zregenerować. Podczas masażu dźwiękiem uruchamiają się nasze siły samouzdrawiające.
A może niektórym ludziom do życia potrzebna jest tylko cisza?
Ale czy w dzisiejszym świecie jesteśmy w stanie znaleźć miejsce, w którym istniałaby absolutna cisza? Nawet w ciszy nasze głosy wewnętrzne wciąż coś do nas mówią. Tylko w medytacji można osiągnąć stan, w którym pozbywamy się myśli. A dźwięk umożliwia szybsze wchodzenie w stan medytacyjny.
Jacy klienci korzystają z takiego masażu?
Przyjeżdżają do mnie ludzie z całej Polski, także zza granicy. Poszukują spokoju, relaksu, wyciszenia, odstresowania…
To chyba interesująca propozycja dla czytelniczek naszego magazynu…
Jak najbardziej. Pamiętajmy, wszystkie odpowiedzi na nasze problemy są w nas, ale trzeba mieć czas i warunki, żeby dotrzeć do rozwiązań. Kobietom aktywnym, businesswomen trudno jest znaleźć chwilę dla siebie. U mnie podczas sesji wyłącza się telefony, a czas przeznaczony jest tylko na to, by spojrzeć w głąb siebie. Już po jednej sesji widać pozytywne efekty.
Jakie kwalifikacje potrzebne są do wykonywania masażu dźwiękiem?
Trzeba zwrócić się do Akademii Petera Hessa – jest taki oddział w Polsce w Garbiczu – sprawdzić na stronie WWW, kiedy odbywa się kurs I stopnia, i zacząć swą przygodę. Ja ukończyłam wszystkie 4 stopnie i nieustannie rozwijam się w tym kierunku.
Wiem, że wspiera pani także inicjatywę The Secret…
Tak, pojawiła się ona w Polsce niedawno i jest związana z filozofią zawartą w książce Rhondy Byrne Sekret. W Stanach Zjednoczonych istnieje organizacja „Sekretu”, która działa już od około 5 lat. Powstał także polski oddział, który będzie rozpowszechniał filozofię opartą na wierze człowieka w sukces lub porażkę. Filozofia ta jest bardzo zbliżona do mojej, bliska filozofii Petera Hessa. Chciałabym być liderką tej organizacji w Polsce. Zaczynamy obecnie działalność i będziemy ją aktywnie rozwijać w 2012 roku.
Więcej informacji:
Monika Doroszkiewicz
Tel.: 883 369 616
WWW.masazdzwiekiemkrakow.pl