Moda WOLNOŚĆ CZY ZNIEWOLENIE?

DONATELLA VERSACE STWIERDZIŁA KIEDYŚ: „MODA POLEGA NA TYM, ABY MARZYĆ I SKŁANIAĆ DO MARZENIA INNYCH LUDZI”. A CZY TY ZASTANAWIAŁAŚ SIĘ KIEDYŚ, CZYM JEST MODA? CZY TO TYLKO CHWILOWE ZAUROCZENIE? CZY MOŻE CIĄGŁE POSZUKIWANIE I PRÓBY ODKRYWANIA SAMEJ SIEBIE?  URSZULA DZIEWIT-GONTOWSKA PRZEKONUJE, ŻE WARTO ZASTANOWIĆ SIĘ WSPÓLNIE, JAK MOŻNA PATRZEĆ NA MODĘ I NA TO, JAK SIĘ UBIERAMY.

Moda czy styl

„Moda przemija, styl pozostaje” – te słowa Coco Chanel najlepiej oddają różnicę między tymi dwoma pojęciami. Jest kilka osób (no, może trochę więcej niż kilka), które uchodzą za ikony stylu. Z uwagą śledzimy kolejne kreacje księżnej Kate; napędzają sporą część brytyjskiego przemysłu odzieżowego. Nieźle i też ponadczasowo ubierają się dwie inne panie: Brigitte Macron, Melania Trump.

Także nasza Pani Prezydentowa zaliczana jest do szacownego grona stylowych kobiet. Styl to coś więcej niż moda: czasem do niej nawiązuje, czasem oddala się od niej, ale jest trwały i stanowi coś w rodzaju naszej drugiej skóry. Dobrze dobrany, zharmonizowany z naszym charakterem, postawą, nastrojem potrafi czynić cuda. Styl to jednak coś wyjątkowego. Ulicą na co dzień rządzą trendsetterki, czy tak popularne dzisiaj blogerki modowe, za którymi podążają miliony obserwatorek na portalach społecznościowych i naśladowczyń w realu.

Najsłynniejsza fashionistka świata

Ale to jednak nie wspomniane blogerki zasługują  na miano fashionistki wszech czasów. Nigdy byś nie zgadła, że chodzi tu o… Barbie. Ta wymyślona przed ponad półwieczem przez polskich emigrantów lalka doczekała się ponad miliarda różnych kreacji i również ponad miliarda podążających za trendami par butów. To pokazuje, ile możliwości drzemie w modzie, ile kreatywności w projektantach. Pokazuje też, jak szybko zmieniają się gusta, jak szybko ewoluuje moda, napędzając niejedną narodową gospodarkę. Wystarczy prześledzić kolejne wcielenia Barbie, żeby zobaczyć całą historię popkultury ostatnich 60 lat. Co ciekawe, dla tej niepozornej laleczki projektowały najsłynniejsze domy mody: Versace, Armani, Burberry, Gucci, Karl Lagerfeld, Calvin Klein, Cartier, Galiano, Vera Wang, Escada, Ralph Lauren. Była dla nich muzą i… sprytnym chwytem marketingowym.

Barbie Dior

Moda potrafi mówić

„Zawsze ubieraj się tak, jakbyś szła na spotkanie ze swoim największym wrogiem” – powiedziała kiedyś Kimora Lee Simmons, modelka i projektantka, jurorka amerykańskiej edycji Top model. Podobno powtórzyła to za Coco Chanel, ale nie w tym rzecz. Istotne jest to, że strój odgrywa w naszym życiu o wiele ważniejszą rolę, niż nam się wydaje. Znakomicie podsumowała to Miuccia Prada: „To, co masz na sobie, świadczy o tym, jak prezentujesz się światu. Moda to żywy język”. Strojem można wiele zakomunikować. Co ciekawe, ważnym elementem tego komunikatu jest każdy najmniejszy nawet drobiazg: faktura i krój ubrania, kolorystyka, wielkość wzorów i dodatków, ich kształt i to, w którym konkretnie miejscu się znajdują: po prawej czy po lewej stronie.

Natychmiastowe poznanie

Istnieje teoria, według której najważniejsze dla naszego poznania są pierwsze 2–3 sekundy patrzenia na kogoś lub na coś. (Malcolm Gladwell napisał o tym książkę „Błysk. Potęga przeczucia”). To w ciągu

pierwszych chwil powstaje nasza opinia na czyjś temat. O dziwo, jest ona z reguły trafna i – co jeszcze ważniejsze – bardzo trwała! Jeśli ktoś zrobi na nas złe pierwsze wrażenie, to nawet po latach nasz mózg będzie nam dyktował odpowiedni obraz tej osoby, choćby nie wiem jak starała się ten obraz zatrzeć.

Po pierwsze: uśmiech!

Co jako pierwsze rzuca się w oczy, kiedy poznajemy nową osobę? Jest kilka ważnych elementów, na które warto zwrócić uwagę. Ja na pierwszym miejscu stawiam uśmiech. Osoba uśmiechnięta robi wrażenie pogodnej, a tacy ludzie budzą zaufanie i łatwiej nawiązują relacje. Ważne jest też, aby wyciągnięta do uścisku dłoń była ciepła i niespocona, a uścisk – pewny i mocny. Zimne ręce sygnalizują dystans, a my przecież chcemy nawiązać dobrą biznesową relację. Warto zadbać też o wyprostowaną sylwetkę. Nie tylko nasze emocje wpływają na nasze ciało. Także nasze ciało może wpływać na nasze emocje. Kiedy jesteś przygnębiona, garbisz się i kulisz. Spróbuj jednak właśnie wtedy wyprostować się i wyprężyć pierś do przodu. Wyprostowana, otwarta postawa od razu powoduje autentyczny przypływ pozytywnej energii. Warto o tym pamiętać, a jeśli Cię nie przekonałam, to polecam wystąpienie Amy Cuddy na Ted Talks.

Poznając kogoś, zwracamy oczywiście uwagę nie tylko na wyżej wymienione elementy, ale także na ubranie. W relacjach biznesowych jest to z reguły strój formalny i warto o niego zadbać, bo dodaje nam pewności siebie. Wg badań naukowych (Hannove & Kuehne) strój formalny powoduje, że przedstawiamy siebie jako doskonałych strategów o wysokiej inteligencji i profesjonalizmie. Strój casualowy od razu wpływa na obniżenie poziomu poczucia własnej wartości. To dlatego w niektórych instytucjach obowiązuje dress code. I dlatego zapewne nasz doradca finansowy zawsze nosi garnitur z najlepszej wełny, nawet jeśli prywatnie ciśnie go kredyt we frankach. Chce Ci zakomunikować, że potrafi generować zyski.

Wygrać wojnę bez walki

O niezwykłej mocy naszego stroju wie doskonale najsłynniejsza redaktor naczelna świata, Ann Wintour z amerykańskiego „Vogue’a”, która od ćwierćwiecza uchodzi za wyrocznię w dziedzinie mody. „Jeśli nie możesz być lepsza od konkurencji – ubierz się lepiej” – radzi swoim czytelniczkom. Pani redaktor zapewne sprawdziła tę zasadę tyle razy, że możemy jej zaufać w ciemno. Jeśli bowiem przyjąć, że inni oceniają nas w kilka sekund i są to – jak twierdzą psycholodzy – trafne oceny, to niech nasz wygląd powie o nas jak najwięcej. Niech będzie naszym orężem bez względu na to, czy chcemy wygrać batalię o naszą firmę, nowe kontrakty czy o własne dobre samopoczucie. Odwołam się w tym miejscu do najsłynniejszego autora „Sztuki wojny”, starochińskiego myśliciela Sun Tsu, który mądrze powiedział, że najlepszy przywódca wygrywa wojnę zanim się rozpoczęła. Więc gdyby tak wykorzystać strój jako część strategicznego planu, to pewnie nieraz sprawdziłby się w najmniej oczekiwanych momentach biznesowych.

  • W XIX wieku gorset nosili mężczyźni. Zapewniał wyprostowaną sylwetkę, dlatego używany był w wojsku.
  • Z wojska pochodzi także zwyczaj naszywania guzików na rękawach marynarki. Dziś są ozdobą. W czasach Napoleona zapobiegały wycieraniu nosa i ust w rękawy.
  • Tabi to krótkie skarpetki z jednym palcem noszone do tradycyjnych strojów w Japonii. Doskonale sprawdzają się w japonkach.
  • Najsłynniejsza torebka świata to Channel 2.55. Małe, pikowane cacko miało swoją premierę w lutym 1955 roku – stąd jego nazwa.
  • Słynny projektant Michael Kors swój pierwszy projekt stworzył w wieku pięciu lat. Była to suknia ślubna jego matki.
  • Karl Lagerfeld to największy bibliofil wśród kreatorów mody. Jego kolekcja liczy 300 tys. książek.
  • Król Francji Franciszek I był właścicielem stroju o największej w historii liczbie guzików – 13,5 tys.! W tamtych czasach liczba guzików w garderobie świadczyła o zamożności właściciela.

Urszula Dziewit-Gontowska

PS: Muszę jeszcze zwrócić uwagę na bardzo ważny szczegół, o którym nigdy nie zapominała Coco Chanel: „Perfumy to niewidoczny, niezapomniany i jedyny w swoim rodzaju dodatek w sferze mody, który zapowiada przybycie kobiety i wciąż jeszcze pobrzmiewa, gdy ona już odeszła”.

 

Artykuł ukazał się w wersji drukowanej „Businesswoman & life” nr 48 kwiecień/maj 2019

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.