Moja miłość do jazzu i swingu

O swoich ulubionych stylach muzycznych, najbardziej cenionych wykonawcach z początków ery jazzu i swingu oraz wrażeniach z planów zdjęciowych, na których powstają jej wideoklipy, opowiada piosenkarka Kasia Nova.

BWL: Minęło niemal 10 lat od debiutanckiej płyty Kasi Nova. Na razie nagrywa Pani single, w tym ten najnowszy – „Tańcząc bez ciebie”. Co zmieniło się w Pani życiu przez ostatnie lata?

KN: Przez ostatnie 10 lat wydałam kilkanaście singli wraz z wideoklipami. Nieustannie byłam w biegu i jeszcze nie zebrałam tego materiału w całość, ale obiecuję, że wkrótce to zrobię. Jestem to winna moim fanom. W moim życiu zmieniło się wszystko. Dojrzałam, poszerzyłam kręgi zainteresowań muzycznych: pop to już dla mnie za mało – doszła miłość do jazzu i swingu. Śpiewam standardy jazzowe i zbieram materiał na swoją płytę z autorskim materiałem jazzowym. Zaskoczę więc Państwa w zupełnie innym wydaniu :) Czekajcie, bo warto!

BWL: Jak wspomina Pani pracę na planie teledysku?

KN: Czas upłynął bardzo miło i pracowicie. To był naprawdę wymagający plan zdjęciowy – trzy dni ciężkiej pracy od świtu do wieczora w 46-stopniowym upale. Bardzo dużo się przemieszczaliśmy: od Luksoru po Hurghadę. W Luksorze kręciliśmy w Dolinie Królów i w starożytnych wnętrzach świątyni Hatszepsut. Można też zauważyć w klipie ujęcia kręcone na tle Kolosów Memnona. Seksowny taniec brzucha wykonywałam na gorących piaskach Sahary. W klipie znalazły się również sceny w basenie w pięknym hotelu Makadi Spa w Hurghadzie, który jest jednym z flagowych hoteli kompleksu Red Sea Hotels.

Klip reżyserowała Olga Czyżykiewicz, która współpracowała m.in. z Margaret, Sarsą czy Sylwią Grzeszczak. Miałam więc spokój w sercu i pewność, że widzowie będą mogli podziwiać bardzo dobry efekt finalny. Pracowało nam się bardzo dobrze. Cała ekipa świetnie się rozumiała, a to podstawa na planie. Mieliśmy też parę zabawnych sytuacji oraz chwil grozy, np. gdy w Świątyni Karnak w Luksorze wstrzymano nasze zdjęcia, gdyż myślano, że nie mamy pozwoleń. Zanim wszystko wyjaśniliśmy, minęło około dwóch godzin, a my się porządnie zestresowaliśmy. Jednak finalnie wszystko skończyło się dobrze i wróciliśmy na plan, aby dokończyć zdjęcia. Potem mieliśmy też czas na krótki wypoczynek na pięknych plażach w Hurhgadzie we wspomnianym wcześniej hotelu, a wszystko to dzięki głównemu partnerowi mojego klipu – touroperatorowi ETI, który organizuje luksusowe wczasy do Egiptu. Polecam szczerze tę destynację i ich oferty.

BWL: Czy to już czas, by zebrać najbardziej znane utwory i wydać dla fanów kolejną płytę?

KN: Tak, to ten czas i obiecuję, że to się niedługo wydarzy, być może nawet jeszcze w tym roku ;)

BWL: Skąd pomysł na jazzowy repertuar i jak się Pani w nim czuje?

KN: W repertuarze jazzowym czuję się świetnie. To zupełnie inny świat – mniej drapieżny, spokojniejszy, dojrzalszy i bardziej romantyczny. Mogłabym godzinami słuchać Elli Fitzgerald, Billie Holiday, Diany Krall czy Gregory’ego Portera i zatapiać się w ten vintage jazz lat 20., 30., 40. Moje ulubione standardy to „Summertime” oraz „The shadow of your smile”, które wykonuję na moich koncertach. Mam wrażenie, że publiczność, która przychodzi na koncerty jazzowe, naprawdę potrafi słuchać. Tu nie ma przypadkowych osób. Każdy wie, po co przyszedł, czego słucha i przede wszystkim – docenia artystę. Uwielbiam taką publiczność, dlatego chętnie angażuję się w projekty jazzowe. Powoli powstaje też już mój autorski repertuar w stylistyce jazzowej.

BWL: Jak wygląda ramówka jesiennego koncertowania? Gdzie będzie można posłuchać Pani głosu?

KN: Zapraszam na strony moich social mediów, gdyż tam na bieżąco pojawiają się wpisy o koncertach czy udziałach w programach. Marzy mi się, aby pojawić się w każdym zakątku naszego kraju. Dobra muzyka powinna mieć szansę dotrzeć do słuchacza poprzez radio, telewizję i koncerty. My, artyści, nie zawsze mamy na to wpływ, niestety, ale nie wolno się poddawać. Wierzę w muzykę, siebie i moich fanów :)

https://www.facebook.com/kasianova
https://www.instagram.com/kasianova
https://www.youtube.com/kasianova

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.