MOJE DNA to klasyka, prostota i szykowny strój

„Co pcha nas i nakręca? Mnie pasja i chęć tworzenia tego, co ludziom może sprawić radość. Co jest nagrodą? Pieniądze są ważne, zwłaszcza jeśli pomagają realizować pasję, ale przede wszystkim nagrodą jest droga i fantastyczni ludzie, których na niej spotykamy” – tak pisze o sobie projektantka AGNIESZKA ZEMBRZYCKA – WŁAŚCICIELKA MARKI O.TAKA

BWL: Jak wygląda garderoba projektantki mody?

AZ: Tu wiele Pań bym zaskoczyła. Mam niewiele ubrań, ale mogę je dowolnie ze sobą zestawiać i tworzyć nowe stylizacje. Dominują w niej trzy kolory: biały, czarny (czasami przełamany granatem) i grafit. Można znaleźć w niej kilka, ale dosłownie kilka barwnych akcentów w kolorze czerwonym czy też mojej ukochanej fuksji. Honorowe miejsce ma wieszak z szalami i chustami. Uwielbiam dopełniać nimi moje stylizacje.

BWL: Czym jest moda?

AZ: To kobiecy oręż. Bardzo w to wierzę. Odpowiednie ubranie, kolor, stylizacja, konstrukcja stroju mogą nam zapewnić komfort. Dzieje się tak zarówno wtedy, gdy chcemy zwrócić na siebie uwagę (odpowiedni dekolt, długość spódnicy, fason spodni podkreślający linię bioder), jak i w dni, kiedy nasza seksualność, sensualność ma być po prostu ukryta. Moje DNA to klasyka, prostota i szykowny krój. Nie ukrywam, że część projektów to odpowiedź na własne potrzeby. Bo przy nietypowej sylwetce, jak znaleźć fason spódnicy czy spodni, który podkreśli zalety i będzie wygodny? Dlatego pierwszą rzeczą, którą zaprojektowałam, były właśnie spodnie. Teraz mam w swojej kolekcji kilka perfekcyjnie dopracowanych modeli.

BWL: Na co zwraca Pani szczególną uwagę, projektując?

AZ: Przede wszystkim na krój, konstrukcję ubrania oraz komfort noszenia. Zawsze sprawdzam, czy może warto coś poprawić, by rzecz nosiła się jeszcze lepiej. Pochylam się mocno nad jakością tkaniny. W sumie jestem maniaczką dotyku: kto mnie zna, ten wie, że wszystkiego dotykam i nigdy nie kupię tkaniny, która nie przejdzie mojego testu. (uśmiech) Przywiązuję także ogromną uwagę do wykończenia. Szwy, stebnówki, przeszycia, sposób łączenia podszewki z tkaniną – wszystko musi być na najwyższym poziomie.

BWL: Jaka jest kobieta marki O.TAKA?

AZ: Kobieta O.TAKA to kobieta aktywna, spełniona, bardzo często bizneswoman. Lubi czuć się dobrze we własnym ciele i, co ważne, nie musi nikogo udawać – chce zawsze być sobą. Ceni jakość i styl, nie tylko w kwestii ubioru. Kobieta O.TAKA jest pewna siebie, świadoma swoich możliwości i swojego ciała. To osoba, która nie ma imperatywu epatowania najnowszymi trendami. Spotkasz ją raczej na koncercie w filharmonii po długim dniu pracy czy w drodze na lotnisko niż na pokazie mody.

BWL: Każda kobieta powinna mieć w swojej szafie…

AZ: Białą koszulę. W ofercie O.TAKA mamy kilka wzorów: romantyczne, oversize, z wyprofilowanym kołnierzem etc. Ostatnio stworzyłam koszulę idealną. (śmiech) Chloe to model, który można nosić aż na cztery różne sposoby, takie 4 w 1!!! Wykonana jest z bardzo dobrej jakości bawełny i wykończona z ogromną dbałością o detale. W tej koszuli większość kobiet – niezależnie od wymiarów i wzrostu – będzie wyglądać elegancko i szykownie.

BWL: Co Panią inspiruje?

AZ: Ostatnio odwiedzałam wystawę Christiana Diora w Victoria & Albert Musem w Londynie. Jest tam sala „biała”, gdzie znajdują się wyłącznie konstrukcje, czyli to, co zwykle przykrywają efektowne hafty haute couture. To historia o tym, jak płaska tkanina staje się rzeźbą. Nieprawdopodobne przeżycie – polecam. (uśmiech) Na co dzień inspirują mnie kobiety. Widząc je, wyobrażam sobie, jak by wyglądały, ot tak po prostu, w danej kreacji. To silniejsze ode mnie. Wielką inspiracją są także tkaniny. Czasami czuję się tak, jakbym odkrywała projekt, który został w nich ukryty. Poza tym czerpię wenę z fotografii, natury, faktur, wzorów… Bardzo lubię akcenty kolorystyczne – są minimalistyczne, ale genialne w swej prostocie.

 

 

 

Zapraszamy do Atelier O.TAKA przy ul. Nowakowskiego 16a w Warszawie,

oraz do butiku on-line: www.otakafashion.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.