Wyjdź i pomaluj swój świat

Która z nas nie zna słów szlagieru zespołu 2 plus 1? Melodia do dzisiaj porusza, jednak z samym tekstem nie wszystkie już się zgadzamy. Dlaczego miałybyśmy bezczynnie czekać, aż ktoś z zewnątrz zmieni naszą rzeczywistość – skoro często sama inspiracja wystarczy, by zrobić to własnymi siłami?

Jakie znaczenie ma malowanie świata

Wszechobecna szarość blokowisk, ponure brązy i ziemiste odcienie dżdżystej jesieni – nie tak powinno wyglądać nasze otoczenie. Otaczające nas kolory potrafią wpływać na nasze samopoczucie, pobudzać do aktywności lub działania, wpływać na koncentrację – niestety, także w kontekście negatywnym.

Kolory smutne i ciemne, monotonia – dorastanie i życie w takim otoczeniu rzadko kiedy jest przyjemne. Dlatego tak ważne są inicjatywy podejmowane zarówno przez duże firmy (na przykład Dulux Polska z akcją Let’s Colour), samorządy (rewitalizacja dzielnic i konkursy na murale) oraz inicjatywy oddolne.

Reklama społeczna – czy to ma sens?

Wspomnieliśmy o akcji „Dulux Let’s Colour” – realizowana od lat na całym świecie, polega na mobilizowaniu do działania społeczności lokalnych. Najpierw biorą one udział w ogólnokrajowym głosowaniu, w którym wybierane są projekty do realizacji. Następnie producent dostarcza zarówno farby do ścian, jak i narzędzia malarskie – a lokalna społeczność realizuje projekt.
Korzyści? Dla wszystkich: producent zyskuje reklamę, wybrane miejsce zostaje odnowione – a wspólne działanie mobilizuje i integruje mieszkańców.

Działania samorządów – krok w dobrym kierunku

Coraz częściej samorządy rewitalizują zaniedbane dzielnice – zarówno za pomocą kolorów, jak i ulg podatkowych dla pożądanych sklepów czy punktów usługowych. Zaniedbane dzielnice fabryczne zmieniają się w osiedla loftów, stare kamienice zyskują nowe życie, a odrapane i straszące dotąd ściany malowane są w abstrakcyjne wzory lub iluzoryczne obrazy. Jak pokazuje przykład wrocławskiego Nadodrza – takie działania są skuteczne, chociaż najlepsze efekty uzyskuje się dopiero po pełnym zaangażowaniu mieszkańców.

Okazją do tego jest tak zwany budżet obywatelski – kiedy to właśnie mieszkańcy mogą decydować o najważniejszych dla nich celach. Niejednokrotnie to właśnie malowanie dotychczas zaniedbanych ulic czy budynków zyskuje sobie najwięcej zwolenników.

Czy kolory faktycznie są dla nas ważne?

Wyobraźmy sobie dwa mieszkania – jedno utrzymane w szarości i brązie, ciemne, odrapane i ponure, drugie zaś pomalowane w pełne energii kolory, ze ścianami we wzory i dopasowanym wystrojem. W którym żyłoby się po prostu przyjemniej i lepiej, gdzie następowałaby regeneracja sił po pracy i w którym chciałoby się zamieszkać?

A teraz rozszerzmy granice mieszkania do dzielnicy czy miasta…
Oczywiście atrakcyjne otoczenie nie stanowi gwarancji dobrego nastroju – ale skoro może pomóc, warto wykazać się inicjatywą, wyjść na zewnątrz – i pomalować swój świat na kolory, które najbardziej nam odpowiadają!

Dodaj komentarz