Przeczytasz w 3 minuty

Do zakochania wystarczy jeden… klik? Czyli jak zakochać się na Tinderze?

Poszukiwanie miłości przez Internet stało się coraz bardziej popularne. Pandemia, izolacja i brak możliwości osobistych spotkań zachęciły Polaków do instalowania aplikacji randkowych. I choć ograniczenia związane z pandemią zostały zniesione, wiele osób nadal korzysta z nich korzysta. Jak zakochać się na Tinderze? O tym najlepiej wie autorka powieści „Miłość po 40. Jak zakochać się na Tinderze. Ksiązka dla kobiet, które nie wierzą w miłość” – Iwona Kulwicka. Do księgarni w całej Polsce trafiła właśnie jej powieść, która opowiada o poszukiwaniu miłości w tych trudnych dla nas wszystkich czasach.

Wśród najpopularniejszych aplikacji randkowych w Polsce wymienić można Tindera i Badoo[1]. Skąd tak duże zainteresowanie randkowaniem online? To wygodny sposób, by bez wychodzenia z domu poznawać ludzi z całego świata. Aplikacje są proste w użyciu, wymagają podawania niewielkiej ilości danych, a ponadto większość z nich jest bezpłatna. Dają dostęp do randkowania w dowolnym miejscu z osobami z całego świata. Przekonała się o tym autorka książki – Iwona Kulwicka, która za pomocą aplikacji randkowej nawiązała gorący romans z Włochem. I to w czasach pandemii, gdy możliwości podróżowania były ograniczone.

Dlaczego Polacy chętnie randkują on-line?

Korzystanie z aplikacji randkowych daje możliwość wyboru, a także poznawania nowych osób w szybkim czasie. Umożliwia także otwieranie się na drugą osobę, niezależnie od wieku czy miejsca zamieszkania.

 – Do założenia aplikacji randkowej zachęciła mnie siostra. Początkowo nie byłam otwarta na tego typu rozwiązania, ale pomyślałam, że warto spróbować czegoś zupełnie nowego. Wówczas byłam w przełomowym momencie mojego życia. Zakończyłam poprzedni związek, miałam już dorosłe dzieci i chciałam znaleźć miłość. O tym, co mi dało założenie profilu na Tinderzei jak potoczyło się moje życie dzięki tej aplikacji opowiadam w najnowszej książce – mówi Iwona Kulwicka.

Zdaniem psycholog Anny Bialous-Griffiths podczas randkowania przez Internet należy mieć otwarte serce, ale także zwrócić uwagę na tak zwane „czerwone flagi”, czyli to, co powinno nas zaniepokoić.

 – Na początku warto mieć sprecyzowane oczekiwania wobec kandydata, ale także być otwartym na zupełnie różne od nas osoby. Ponadto zwróćmy uwagę, że nie każdy może mieć wobec nas dobre intencje. Z aplikacji randkowych korzystają także żonate czy zamężne osoby. Zdarzają się także oszuści, którzy próbują wykorzystywać otwartość innych osób. Zatem ważne jest, aby poprowadzić rozmowę w odpowiedni sposób. Zacznijmy od niezobowiązujących pytań o stan cywilny, wiek czy miejsce zamieszkania. Istotne jest także, aby przed spotkaniem umówić się na rozmowę online, za pomocą komunikatora wyposażonego w kamerkę. W ten sposób możemy uniknąć rozczarowania, a także sprawdzić, czy rozmowa z drugą osobą jest dla nas interesująca. Zanim zdecydujemy się na spotkanie uzyskajmy, jak największą ilość informacji – dodaje psycholog Anny Bialous-Griffiths.

Kto korzysta z aplikacji randkowych?

Jak wynika z raportu „Aplikacje randkowe” realizowanego na zlecenie Spicy Mobilie, z Badoo, a także z Sympatii korzysta więcej mężczyzn niż kobiet – 57 proc. do 43 proc. Najmłodsze osoby w wieku 15 do 24 lat stanowią 44 proc. użytkowników portali randkowych. Kolejną grupą są 20 i 30-latkowie – blisko co trzecia osoba na Badoo jest właśnie w tym przedziale wiekowym. Osoby w wieku 45+ stanowią najmniejszą grupę spośród wszystkich użytkowników, a jeśli już decydują się na randkowanie online – ich ulubionym portalem jest Sympatia.

– Poszukiwanie miłości w dzisiejszych czasach to ogromne wyzwanie, ale warto korzystać z nowych technologii. Słyszałam, że wiele osób wybiera Tindera i ja zdecydowałam się na skorzystanie z właśnie tej aplikacji. Założenie konta jest bardzo proste. Ja spotkałam się z dużą  otwartością ze strony pozostałych użytkowników. Choć wiem, że nie zawsze tak jest. W Internecie, tak samo jak w realnym życiu, możemy spotkać różne osoby – nie zawsze z dobrymi zamiarami. Niemniej jednak mnie udało się znaleźć szczęście. W ciągu czterech miesięcy mojego życia byłam w stanie głębokiego zakochania i nie przypuszczałam, że czeka mnie jeszcze miłość pełna pasji i namiętności – mówi Iwona Kulwicka.

Książka „Miłość po 40. Jak zakochać się na Tinderze. Ksiązka dla kobiet, które nie wierzą w miłość” ma dodać odwagę wszystkim dojrzałym osobom, które pragną posmakować miłości. Książkę w wersji papierowej oraz e-book zakupić można za pomocą strony: https://miloscpo40.pl/, a także w sieci sklepów Empik i innych księgarniach internetowych.

Iwona Kulwicka o sobie:

Prywatnie – szczęśliwa kobieta i matka. Wolałabym nawet określenie: szczęśliwa istota. Kocham taniec. Uwielbiam podróżować i fotografować naturę. Lubię sport, a największą frajdę sprawia mi żeglowanie i narciarstwo. Od niedawna także morsuję. Moim zdaniem nie jest ważne gdzie, ale z kim spędza się czas.

Zawodowo jestem współwłaścicielką firmy IMONA sp. z o.o., która powstała, aby wspierać kobiety i ich działania w biznesie. Już dawno odkryłam, że sukces to ludzie. Jestem zwolenniczką prowadzenia biznesu opartego na długoterminowych relacjach, szacunku i zaufaniu.

[1] Badanie Mediapanel opracowane przez Wirtualnemedia.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Proszę wpisać nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z linkiem do ustawienia nowego hasła.