Eva Minge szczerze o „żmijowisku” w show-biznesie i aferze Epsteina. „Moje życie to horror, thriller i kryminał”
Przeczytasz w 2 minuty

Eva Minge szczerze o „żmijowisku” w show-biznesie i aferze Epsteina. „Moje życie to horror, thriller i kryminał”

To jedna z najmocniejszych rozmów ostatnich miesięcy. Eva Minge w podcaście Amy Siekluckiej w RMF FM opowiedziała o traumatycznych doświadczeniach, kulisach świata mody, chorobie, hejcie i toksycznych relacjach. Projektantka bez filtrów mówi także o „żmijowisku” w „Tańcu z gwiazdami”, swoim nazwisku na listach Epsteina i o tym, jak wyglądało jej życie w cieniu przemocy i manipulacji.

W rozmowie z Amą Sieklucką Eva Minge wraca do najtrudniejszych momentów swojego życia i po raz pierwszy tak otwarcie opowiada o kulisach wieloletniej walki o siebie. Projektantka przyznaje, że przez lata żyła w relacji, która zamieniła jej codzienność w „thriller”, a dziś pracuje nad książką opisującą kulisy tej historii.

„Moje życie to serial. Horror, thriller i kryminał, trzy w jednym.” – mówi wprost Eva Minge.

W rozmowie nie zabrakło także wątku show-biznesu. Projektantka wróciła wspomnieniami do udziału w „Tańcu z gwiazdami” i nie ukrywa ogromnego rozczarowania światem telewizji.

„Zobaczyłam tam ogromną hipokryzję i żmijowisko.” – przyznaje.

Minge opowiedziała również o chorobie nowotworowej i o tym, jak ogromną cenę zapłaciła za funkcjonowanie w przestrzeni publicznej. Projektantka zdradziła, że kiedy zachorowała, usłyszała, by nikomu o tym nie mówić, ponieważ mogłoby to zaszkodzić biznesowi i giełdzie.

W jednym z najmocniejszych fragmentów rozmowy Eva Minge wraca także do głośnej afery związanej z Jeffreyem Epsteinem i tłumaczy, dlaczego jej nazwisko pojawiło się w medialnych doniesieniach.

„Moje nazwisko znalazło się na listach Epsteina, bo mój pokaz został wytypowany jako jedno z najbardziej prestiżowych wydarzeń w Nowym Jorku.”

Projektantka podkreśla, że od lat zna kulisy świata wielkiej mody i wielokrotnie widziała sytuacje, które, jak sama mówi, pokazywały „bardzo ciemną stronę luksusu”.

W rozmowie pojawia się również temat samotności, depresji, hejtu i emocjonalnego wypalenia. Eva Minge przyznaje, że sama miała momenty kompletnego załamania i dlatego dziś świadomie pokazuje nie tylko sukcesy, ale też własne upadki.

„Rozwój technologii i sztucznej inteligencji wyprzedził nas emocjonalnie. My nie dźwigamy dzisiejszych czasów.” – mówi.

Mimo trudnych doświadczeń projektantka podkreśla, że największą wartością w jej życiu pozostają ludzie i relacje. W finałowej części rozmowy mówi też o samoakceptacji i o tym, czego nauczyły ją wszystkie życiowe kryzysy.

„Często mówię do siebie: Ewka, kocham cię.”

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Wpisz nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z odnośnikiem do ustawienia nowego hasła.