Innowacyjnie podeszłam do fitnessu

DZIĘKI INNOWACYJNEMU POMYSŁOWI NA WŁASNY BIZNES KINGA BANASZAK-FILIPIAK MOŻE DZIŚ POWIĄZAĆ ROLĘ MENEDŻERA I WŁAŚCICIELA. A TO, JAK MÓWI, DAJE WIELKĄ SATYSFAKCJĘ I MOŻLIWOŚĆ BUDOWANIA ORAZ UKŁADANIA FIRMY OD POCZĄTKU WEDŁUG WŁASNEGO POMYSŁU

BWL: Skąd pomysł na przydomową siłownię?

KBF: Odpowiedź jest bardzo prosta. Jak wiele pomysłów na nowe biznesy, zrodził się… z własnej potrzeby. Zawsze lubiłam aktywność fizyczną. Po całym dniu za biurkiem utrzymanie formy nie jest proste. Znalezienie wolnej chwili, by zadbać o zdrowie i dobrą kondycję fizyczną, dla kogoś, kto ma mnóstwo obowiązków nie tylko służbowych, ale i domowych, wcale nie jest łatwe. A ja żałowałam każdej chwili, którą powinnam spędzić na siłowni czy klubie fitness, bo miałam świadomość, że wolałabym poświęcić ją rodzinie. Podobnie myślał mój mąż, który też lubi być aktywny, a zarazem jest człowiekiem najchętniej

BWL: Czy firmy często decydują się na kupno czy też zorganizowanie swojej własnej siłowni dla pracowników?

KBF: Tak, jak najbardziej. Dzisiaj  świadomość firm związana z realizowaniem programów dla swoich pracowników, które mają na celu zadbanie o ich zdrowie fizyczne i dobrą kondycję oraz ogólne dobre samopoczucie psychofizyczne, jest zdecydowanie większa. W Europie Zachodniej programy corporate wellness w firmach to właściwie standard.

 

TRENING, STUDIO TAŃCA, REHABILITACJA
CZY PRYWATNA STREFA WELLNESS?

 

BWL: Skąd czerpie Pani inspirację do pracy? Gdzie szuka

Pani autorytetów i wsparcia?

KBF: Inspirację czerpię z tego, co dzieje się wokół oraz otacza. Pomyśleliśmy więc, dlaczego nie stworzyć przydomowej siłowni, miejsca przeznaczonego do aktywności fizycznej czy relaksu, miejsca, które będzie mogło być wykorzystywane wspólnie przez całą rodzinę. Czegoś w rodzaju przydomowej strefy wellness. I tak się zaczęło. Od rozmowy dokonujących mnie ludzi i okazji, które czasami same pukają do drzwi  i aż się proszą o to, żeby je wykorzystać. Miałam to szczęście, że trafiłam do niezwykłej organizacji, z polskim kapitałem, w której mogłam  się  rozwijać i spełniać zawodowo, realizując różne projekty w wielu obszarach percepcji, a później realizacji. Postanowiliśmy zainwestować w nowy wspólny projekt, a pierwszy NRGBOX wprowadziliśmy na rynek w 2017 roku.

BWL: Na czym polega innowacyjność oferowanego przez

Panią produktu?

KBF: Zdecydowanie NRGBOX jest innowacyjny. Jesteśmy jedną z nielicznych firm, która oferuje tego rodzaju rozwiązanie.

Zainteresowaliśmy swoim pomysłem firmy o międzynarodowym zasięgu, reprezentujące branże fitness i wellness. Wśród nich znalazła się także firma OneonOne, która jest częścią Wellness Holding, do której należy m.in. Technogym. Firma OneonOne stała się wyłącznym dystrybutorem NRGBOX’a we Włoszech, Szwajcarii i Hiszpanii. NRGBOX rozwija się w szybkim tempie. W 2017 roku dostępny był model podstawowy 20 m kw., dzisiaj firma oferuje osiem modeli o różnych powierzchniach użytkowych oraz różnej funkcjonalności. Dodatkowo, korzystając ze wsparcia UE, zrealizowaliśmy projekt antysmogowego NRGBOX’a prze- znaczonego do uprawiania aktywności fizycznej w sprzyjającej zdrowiu atmosferze. NRGBOX ANTYSMOGZONE wyposażony jest w szereg czujników sczytujących parametry zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz obiektu po dokonanej filtracji. To rozwiązanie stworzyliśmy w trosce o zdrowie osób aktywnych fizyczne, które uprawiając sport w okresie jesienno-zimowym, mogą narażać organizm na negatywne skutki w związku z występującymi w Polsce problemami zanieczyszczenia powietrza. Kiedy wokół parametry powietrza nie zachęcają do biegania czy jazdy na rowerze, w naszym NRGBOX-ie ćwiczymy w czystym powietrzu!

BWL: Kto jest Państwa klientem?

KBF: Nasz produkt jest odpowiedzią na niespełnione dotąd marzenia o własnej siłowni wielu ludzi, którzy budując dom, nie pomyśleli o własnej siłowni, albo inaczej: świadomie chcą ją mieć gdzieś w zaciszu ogrodu. Podobnie wiele firm czy hoteli dopiero po jakimś czasie dostrzega potrzebę posiadania strefy fitness. Przede wszystkim jednak naszymi klientami są  osoby indywidualne,  a poza hotelami kluby sportowe oraz firmy. NRGBOX daje wiele możliwości zastosowań. To miejsce treningu, studio tańca, rehabilitacji czy też prywatna strefa wellness. Jest produktem stworzonym z myślą o najbardziej wymagających. stawiać czoła często naprawdę trudnym wyzwaniom. Spędziłam w tej organizacji blisko 15 lat, ostatnie siedem jako członek zarządu. Brałam udział w dynamicznym rozwoju firmy notowanej na WIG20, więc jednej z największych pod względem kapitalizacji spółek w Polsce. Byłam blisko największych na polskim rynku transakcji związanych z emisjami akcji, obligacji oraz akwizycjami. Kiedy przyszły dla firmy trudne lata, a spółka musiała zwrócić się do sądu o ochronę i została ogłoszona jej upadłość z możliwością zawarcia układu z wierzycielami, główny akcjonariusz PBG S.A. – przedwcześnie zmarły niedawno Jerzy Wiśniewski – powierzył mi poprowadzenie największego w Polsce procesu restrukturyzacji. Przy Jego udziale i ogromnym wsparciu udało się doprowadzić do zawarcia układu z wierzycielami. Był to proces pod wieloma względami wyjątkowy, chociażby dlatego, że przewidziano w nim rozwiązania, które były przeprowadzane po raz pierwszy w Polsce. Autorytetem dla mnie był i nadal jest Jerzy Wiśniewski, niezwykła osoba, wielki człowiek z ogromną charyzmą, który zarażał „sobą” i swoimi pomysłami wszystkich dookoła. I potrafił je skutecznie realizować pomimo przeciwności losu. To osoba godna podziwu. Człowiek, który prowadził swój biznes z szacunkiem dla ludzi.

BWL: Czy doświadczenie zdobyte w Grupie PBG wykorzystuje dziś Pani w realizacji własnego pomysłu na biznes?

KBF: Oczywiście, w wielu aspektach. Od strony rozwiązań technicznych, konstrukcyjnych po doświadczenie w zarządzaniu. Co jest jednak niezwykle ważne, dzięki projektowi NRGBOX mogę dziś powiązać rolę menedżera i właściciela, a to daje możliwość budowania i układania firmy od początku według swojego pomysłu.

 

fot. Lidia Skuza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.