Od ponad 20 lat ekspertka w dziedzinie marketingu i e-commerce. Aktywnie dzieli się wiedzą jako wykładowczyni akademicka, mentorka i prelegentka na konferencjach branżowych. Twórczyni podcastu „Kobiety w e-commerce” oraz inicjatorka wydarzeń, takich jak Konferencja Lunch z e-commerce czy LinkedIn Local Rzeszów. Laureatka prestiżowego tytułu Innowacyjny Lider 2024.
BWL – Jak zaczęła się Pani przygoda z marketingiem internetowym – co sprawiło, że właśnie ta branża stała się Pani zawodową ścieżką?
Moja przygoda z marketingiem narodziła się z autentycznej pasji jeszcze na studiach. Miałam też to szczęście, że mogłam obserwować i aktywnie uczestniczyć w narodzinach marketingu internetowego w Polsce. Gdy stawiałam pierwsze kroki zawodowe, Google dopiero raczkowało, a media społecznościowe nie istniały w świadomości biznesowej. Byłam świadkiem rewolucji, która na zawsze zmieniła zasady gry. Pamiętam, jak w 2010 roku, niedługo po założeniu prywatnego profilu na Facebooku, uruchamiałam jedną z pierwszych kampanii reklamowych w tym kanale. Dziś to absolutny standard, ale wtedy czuliśmy się jak pionierzy, odkrywający zupełnie nowy ląd. Ta fascynacja możliwościami, jakie daje świat digitalu, w 2014 roku naturalnie zaprowadziła mnie do Ideo Force. Zaczynałam jako Account Managerka, budując od podstaw relacje z klientami. Z czasem, przechodząc przez kolejne szczeble, w tym rolę lidera zespołu, doszłam do miejsca, w którym jestem dziś. Bycie w zarządzie to dla mnie ogromny zaszczyt, ale też dowód na to, że konsekwentna praca, rozwój i zrozumienie biznesu na każdym jego poziomie przynoszą najlepsze rezultaty.
BWL – Internet zmienia się w zawrotnym tempie. Jakie zjawisko w świecie online w ostatnich latach najbardziej Panią zaskoczyło?
W naszej branży jedyną stałą jest zmiana, dlatego staram się podchodzić do przyszłości z ogromną ciekawością. Jeśli jednak miałabym wskazać jedno zjawisko, które wstrząsnęło rynkiem, byłaby to eksplozja i demokratyzacja generatywnej sztucznej inteligencji. Jeszcze kilka lat temu AI była postrzegana niemal jako domena fantastyki naukowej, a dziś jest narzędziem, które wspiera nas w codziennej pracy.
BWL – W swojej pracy łączycie kompetencje marketingowe i technologiczne. Jak wygląda w praktyce współpraca specjalistów z tak różnych obszarów?
W Ideo Force od dawna nie myślimy o marketingu i technologii jako o dwóch oddzielnych światach. To jeden, nierozerwalnie połączony organizm. Dzisiejszy marketing bez technologii byłby jak statek bez steru. Prawdziwe wyzwanie i nasza przewaga rynkowa leżą jednak w odpowiedzi na pytanie, jak sprawić, by te dwa światy mówiły jednym głosem. U nas to nie jest kwestia przypadku, a świadomie budowanej kultury organizacyjnej. Tworzymy interdyscyplinarne zespoły projektowe. Analityk, strateg, specjalista e-marketingu czy programista nie pracują w oddzielnych silosach. Oni siadają przy jednym, metaforycznym stole, by projekt od samego początku był ich wspólnym dziełem. Ważne jest też budowanie mostów komunikacyjnych: uczenie marketerów myślenia technologicznego, a osób odpowiedzialnych za technologię – myślenia biznesowego. Wreszcie mamy wspólny cel: efekt biznesowy dla klienta. Liczy się mierzalny wzrost, możliwy tylko wtedy, gdy marketingowa wizja i technologiczna egzekucja działają w synergii.

BWL – Co najczęściej przeszkadza markom w skutecznym zaistnieniu w sieci – brak budżetu, brak strategii, a może brak cierpliwości?
Każdy z tych czynników ma znaczenie, ale ich waga nie jest równa. Brak budżetu bywa barierą, jednak groźniejszy jest brak strategii. Można mieć ogromne środki, ale bez planu stają się one tylko paliwem przepalanym na chaotyczne działania. W internecie, zwłaszcza w działaniach organicznych jak SEO czy content marketing, zaufanie buduje się miesiącami, a nawet latami. Oczekiwanie natychmiastowych efektów prowadzi do frustracji i porzucania dobrze zaplanowanych działań. Dodałabym jeszcze jeden element: brak spójności. Marki potrafią świetnie komunikować się w jednym kanale, zaniedbując inne, a spójne doświadczenie to fundament zaufania.
BWL – Jakie działania e-marketingowe uważa Pani obecnie za najbardziej efektywne w kontekście realnych konwersji?
Nie ma jednego, magicznego działania. Największą efektywność przynosi stworzenie spójnego ekosystemu marketingowego, w którym kanały nie konkurują ze sobą, lecz się uzupełniają. W praktyce oznacza to prowadzenie klienta przez całą ścieżkę zakupową – od budowania świadomości po domykanie sprzedaży. Kluczowa jest spójność i płynne przejścia między punktami styku z marką.
BWL – Wasze doświadczenie sięga końcówki lat 90. Jak wyglądała praca nad wizerunkiem marek wtedy?
Ideo Force działa w obecnym kształcie od 15 lat, ale nasze doświadczenie sięga 1999 roku, ponieważ wywodzimy się z Ideo Software – jednego z pionierów polskiego internetu. Początkowo funkcjonowaliśmy jako dział marketingu internetowego, w czasach gdy królowało SEO. Dawniej głównym celem było po prostu „zaistnieć” w sieci. Dziś sama obecność niczego nie gwarantuje. Mamy ogromną paletę narzędzi, ale konkurujemy o uwagę odbiorcy na niezwykle zatłoczonym rynku.
BWL – Klienci często oczekują szybkich efektów. Jak tłumaczycie im, że budowanie marki online to proces?
Zawsze używam analogii: marketing to maraton, nie sprint. Kampanie performance mogą dawać szybkie efekty, ale kończą się wraz z budżetem. Trwała wartość – zaufanie, lojalność, widoczność organiczna – to efekt długiego procesu. Rolą agencji jest pokazanie, jak mądrze łączyć sprinty z maratonem, aby budować stabilną pozycję rynkową.
BWL – A prywatnie – jak najchętniej spędza Pani czas offline?
Mam dwa sposoby na skuteczne „wylogowanie się”. Pierwszym jest rower – ruch pozwala mi porządkować myśli i nabierać dystansu. Drugim jest morze – cisza, szum fal i bezkresny horyzont dają perspektywę, której nie znajdzie się w żadnym raporcie. To właśnie te przestrzenie pozwalają mi zachować równowagę i wracać do pracy ze świeżą głową.


