<strong>Piękno jest w każdym z nas</strong>
Przeczytasz w 2 minuty

Piękno jest w każdym z nas

Doktor Ewa Abramowicz to pasjonatka medycyny estetycznej głęboko wierząca, iż piękno jest w każdym z nas. Swoje umiejętności rozwija nieprzerwanie od dwudziestu pięciu lat, doskonaląc swój kunszt. Jej nieszablonowe podejście i rezultaty upiększają kobiety w całej Europie.

BWL: Żyjemy w czasach, kiedy dbanie o urodę stało się tak samo ważne, jak dbanie o zdrowie. Czy tak jak chodzimy regularnie na badania kontrolne albo do stomatologa, tak samo powinniśmy odwiedzać lekarza medycyny estetycznej? 

EA: Oczywiście, warto wykorzystać potencjał nowoczesnej medycyny oraz potencjał naszego organizmu poprzez medycynę estetyczną, która nie zajmuje się tylko zmarszczkami czy wiotkością, ale prewencją oraz poszukiwaniem odpowiedzi na wymagania naszej skóry. Medycyna estetyczna to także medycyna. U mnie standardem jest i było od zawsze wykonywanie szczegółowych badań oraz diagnostyki przed zabiegami protetycznymi czy implantologicznymi. Nie wyobrażam sobie narazić pacjenta na utratę tkanek lub zmianę ich jakości poprzez brak odpowiedniego podejścia. W mojej praktyce medycyny estetycznej wiele odpowiedzi znajduję podczas badań. Jeżeli walczę u pacjentki ze zmęczoną cerą, zastanawiam się, co jest powodem tego zmęczenia. Niedobory witaminowe? Być może jest to jakieś schorzenie, o którym nie wie? W moim gabinecie można wykonać szybki i dokładny pomiar bez konieczności pobierania krwi. Badanie jest całkowicie bezbolesne i nieinwazyjne, a wyniki znane są natychmiast, a ja wiem, jaka terapia będzie najkorzystniejsza.

BWL: Jakie są Pani główne zainteresowania zawodowe i obszary, w których się Pani specjalizuje?

EA: Medycyna holistyczna, naturopatia, naturalne procesy naprawcze naszego organizmu oraz połączenie stomatologii i medycyny estetycznej jako obszaru ogromnych możliwości. 

BWL: Od jakiego wieku powinniśmy rozpocząć działania prewencyjne, które mogą uchronić nas przed postępującym procesem starzenia? Czy jest jakaś reguła, czy to kwestia indywidualna?

EA: Prewencja powinna zacząć się już w wieku dwudziestu pięciu lat od kremów z wysokim UV. Doskonałym sposobem na podtrzymanie pięknej oraz zdrowej skóry są odpowiednio dobrane mezoterapie. Jest to bardzo indywidualne i nie da się tu stworzyć żadnego szablonu. 

BWL: Czym dla Pani jest piękno? Jak je Pani definiuje?

EA: Piękno istnieje w każdym z nas i opiera się na zasadzie złotych proporcji. O tym, że proporcje decydują o postrzeganiu twarzy jako młodej, wiedzieli już starożytni Grecy, którzy próbowali te proporcje obliczyć matematycznie. Zbadano, że umysł ludzki odbiera jako atrakcyjne przedmioty, kształty, zjawiska, sylwetki, twarze o złotych proporcjach między poszczególnymi ich elementami. Wiadomo, że lekarz medycyny estetycznej nie mierzy pacjenta linijką i nie wylicza w gabinecie liczby fi, ale rzeczywiście lekarze, którzy są świadomi tych mechanizmów starzenia, działają zawsze na obydwa komponenty starzenia się twarzy, zarówno na jakość skóry, jak i na jej kształt. Wykonują więc zabiegi mające na celu poprawienie kondycji skóry oraz nadanie twarzy kształtu odwróconego trójkąta, z proporcjami zbliżonymi do tego, co opisali kilka lat temu kanadyjscy i amerykańscy naukowcy.  Dla mnie ideałami piękna są gwiazdy starego Hollywood, kobiety mające w sobie to coś. Każda pacjentka wychodzi ode mnie ze swoją własną twarzą, jedyną nowością jest zastrzyk pewności siebie i odświeżony look. W moim zawodzie tak odróżnia się eksperta od nowatora – po tym, jak blisko naturalnej doskonałości można ten rezultat umiejscowić. Nie mówię tu, że nie lubię robić np. z małych ust dużych, ale zdecydowanie nie zgadzam się na to, aby było to zrobione na jednym spotkaniu. Moja praca to także praca z czasem. 

<strong>Piękno jest w każdym z nas</strong>

www.abramowicz.clinic

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Proszę wpisać nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z linkiem do ustawienia nowego hasła.