Przeczytasz w 2 minuty

*Uwodził i okradał kobiety w całej Polsce. Wyłudził 50 tys. zł.

Ofiarą 50-letniego Tomasza D. padła też mieszkanka Podlasia. Ona również uwierzyła w opowieści o tragicznym wypadku, w którym zginęli jego żona i syn. Kobieta zaufała oszustowi na tyle, że pożyczyła mu pieniądze na rozkręcenie własnej firmy.  Pewnego dnia Tomasz D. zniknął. Kobieta straciła przez niego ponad 50 tysięcy złotych. Poszła na policję. Prokuratura Rejonowa w Białymstoku właśnie oskarżyła Tomasza D. Odpowie za liczne oszustwa. W toku śledztwa wyszło na jaw, że Podlasianka nie jest jedyną oszukaną przez 50-latka. Tomasz D. grasował też w Piotrkowie Trybunalskim, Warszawie, Bełchatowie, Rogoźnie i Skierniewicach. Zaczął w 2005 roku. Do aresztu śledczego w Białymstoku trafił pod koniec października ubiegłego roku. Swoje ofiary Tomasz D. poznawał najczęściej na portalach randkowych. Gdy już zdobywał zaufanie, zaczynał wyłudzać od nich pieniądze. Potrzebował na komputer, na samochód. Pokrzywdzone brały kredyt za kredytem. Oszust zarzekał się, że zwróci pożyczki.  Oskarżony oszust chce dobrowolnie poddać się karze. Prokurator zgodził się na 4,5 roku więzienia. Tomasz D. zobowiązał się także do zwrócenia oszukanym kobietom połowy wyłudzonych od nich kwot. Teraz o jego losie zdecyduje Sąd Rejonowy w Białymstoku.

Informacja pochodzi z portalu www.poranny.pl

Kobieta zaufała oszustowi na tyle, że pożyczyła mu pieniądze na rozkręcenie własnej firmy.

Pewnego dnia Tomasz D. zniknął. Kobieta straciła przez niego ponad 50 tysięcy złotych. Poszła na policję. Prokuratura Rejonowa w Białymstoku właśnie oskarżyła Tomasza D. Odpowie za liczne oszustwa.

W toku śledztwa wyszło na jaw, że Podlasianka nie jest jedyną oszukaną przez 50-latka. Tomasz D. grasował też w Piotrkowie Trybunalskim, Warszawie, Bełchatowie, Rogoźnie i Skierniewicach. Zaczął w 2005 roku. Do aresztu śledczego w Białymstoku trafił pod koniec października ubiegłego roku.

Swoje ofiary Tomasz D. poznawał najczęściej na portalach randkowych. Gdy już zdobywał zaufanie, zaczynał wyłudzać od nich pieniądze. Potrzebował na komputer, na samochód. Pokrzywdzone brały kredyt za kredytem. Oszust zarzekał się, że zwróci pożyczki.

Oskarżony oszust chce dobrowolnie poddać się karze. Prokurator zgodził się na 4,5 roku więzienia. Tomasz D. zobowiązał się także do zwrócenia oszukanym kobietom połowy wyłudzonych od nich kwot. Teraz o jego losie zdecyduje Sąd Rejonowy w Białymstoku.Kobieta zaufała oszustowi na tyle, że pożyczyła mu pieniądze na rozkręcenie własnej firmy.

Pewnego dnia Tomasz D. zniknął. Kobieta straciła przez niego ponad 50 tysięcy złotych. Poszła na policję. Prokuratura Rejonowa w Białymstoku właśnie oskarżyła Tomasza D. Odpowie za liczne oszustwa.

W toku śledztwa wyszło na jaw, że Podlasianka nie jest jedyną oszukaną przez 50-latka. Tomasz D. grasował też w Piotrkowie Trybunalskim, Warszawie, Bełchatowie, Rogoźnie i Skierniewicach. Zaczął w 2005 roku. Do aresztu śledczego w Białymstoku trafił pod koniec października ubiegłego roku.

Swoje ofiary Tomasz D. poznawał najczęściej na portalach randkowych. Gdy już zdobywał zaufanie, zaczynał wyłudzać od nich pieniądze. Potrzebował na komputer, na samochód. Pokrzywdzone brały kredyt za kredytem. Oszust zarzekał się, że zwróci pożyczki.

Oskarżony oszust chce dobrowolnie poddać się karze. Prokurator zgodził się na 4,5 roku więzienia. Tomasz D. zobowiązał się także do zwrócenia oszukanym kobietom połowy wyłudzonych od nich kwot. Teraz o jego losie zdecyduje Sąd Rejonowy w Białymstoku.Ofiarą 50-letniego Tomasza D. padła też mieszkanka Podlasia. Ona również uwierzyła w opowieści o tragicznym wypadku, w którym zginęli jego żona i syn.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Proszę wpisać nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z linkiem do ustawienia nowego hasła.