Co pili najwybitniejsi tego świata? Gin, whisky, rum, brandy i likier w czołówce historii
Przeczytasz w 3 minuty

Co pili najwybitniejsi tego świata? Gin, whisky, rum, brandy i likier w czołówce historii

Czy alkohole odegrały znaczącą rolę na kartach historii? Najwybitniejsze postaci w dziejach osiągały swoje cele za sprawą własnej wiedzy, charyzmy, doświadczeniu i umiejętnościom, ale faktem jest, że w wolnych chwilach oddawali się chwili relaksu wraz ze swoim ulubionym trunkiem w dłoni. Odpoczynek w towarzystwie drinków na bazie ginu, miksów brandy, czy też połączeń z rumem w roli głównej to tylko niektóre przykłady zwyczajów, które w pewnym stopniu przyczyniły się do sukcesów najwybitniejszych osobowości ubiegłego wieku. Po jakie alkohole sięgali?

Likier i rum w świecie polityki

Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, w jakim towarzystwie wypoczywali najwybitniejsi liderzy XX wieku, to już na wstępie należy wykluczyć kobiety, muzyków czy tłumy imprezowiczów. Pomimo kontrowersyjnych związków Johna F. Kennedy’ego, 35. prezydent Stanów Zjednoczonych najczęściej spędzał wolny czas w samotności, popijając drinki z rumem. Oczywiście polityk nie stronił również od dużych spotkań towarzyskich, jednak w najbardziej niestabilnym okresie kryzysu kubańskiego, Kennedy zbierał myśli nad Daiquiri, a więc koktajlem na bazie białego rumu, syropu cukrowego i soku z limetki. Prezydent próbował również nieco innej odsłony alkoholu w interpretacji jego żony – Jackie. Pierwsza dama blendowała klasyczny rum z mrożoną lemoniadą, sokiem z limonki oraz syropem Falernum.

Szczególnie ciekawe upodobania alkoholowe reprezentowała nieco zapomniana przez historię Pierwsza Dama. Prezydencka kombinacja z lat 60. doczekała się współczesnej sukcesorki, sygnowanej logiem spółki BZK Alco, która zdecydowała się na podkreślenie rangi wybitnych kobiet za sprawą linii “SHE”. Elegancka matowość butelki linii kryje w sobie całą paletę likierów spod znaku granatu, opuncji figowej, kawy z pomarańczą oraz słonego karmelu. Trzeba przyznać, że taka odsłona świetnie reprezentuje krajowe realia, bez pójścia na smakowe kompromisy.Co pili najwybitniejsi tego świata? Gin, whisky, rum, brandy i likier w czołówce historii

Takowych nie wyznawał również premier Winston Churchill, który oprócz odpierania ataków na Wyspy Brytyjskie podczas II wojny, często studiował taktykę wroga w towarzystwie rumu, ale także likierów. W tym segmencie warto polecić rodzime propozycje – m.in. “Dziką Kaczkę” oraz “Wokulskiego”, które najpewniej zainteresowałyby samego premiera, mającego wyjątkową słabość do raczenia się kolorowymi trunkami. Sam często mawiał, iż “wszystko, czego potrzebujesz w życiu to: gorąca kąpiel, zimny szampan, świeży groszek i stara brandy” – do tej ostatniej z kolei mieli słabość również artyści oraz… wynalazcy!

Brandy i whisky łączą muzykę z nauką

Najwięksi fani Elvisa Presleya wiedzą, że król Rock’n’Rolla nie stronił od rozrywek, jednak szczególnymi względami darzył brandy. Choć najczęściej widywany był z wariantem brzoskwiniowym, to miłośnicy ikony lat 60. mogą śmiało postawić także na odsłonę wiśniową. Tę z kolei najlepiej reprezentuje marka “Folwark Janików” oraz wcześniej wspomniany “Wokulski”, który jest w stanie odwzorować najlepsze smaki sprzed kilku dekad we współczesnej oprawie. Nie zapominajmy również o zadeklarowanej w piosence “Blue Suede Shoes” szczególnej miłości do whiskey.

To najprawdopodobniej jedyna wspólna cecha między królem Rock’n’Rolla a Nikolą Teslą, który często stawiał na wariant szkocki, czyli whisky. Mówi się, że wynalazca codziennie popijał złoty trunek, sądząc, że ten pomaga mu w pracy. Określał go nawet mianem “eliksiru”, ale zaprzestał swojej praktyki wraz z nadejściem prohibicji. Taka ewentualność nie jest groźna współczesnym miłośnikom whisky, ponieważ na polskim rynku pojawiły się “Beaver Lodges” i “Good Hills” – propozycje, które smakiem są w stanie przenieść znawców tematu do czasów Tesli.

Gin literatury i… królewskiego dworu?

Co jednak z ginem, a więc jedną z najszlachetniejszych baz pod drinki? Na ten trunek z kolei stawiał Francis Scott Fitzgerald, czyli twórca głośnej powieści “Wielki Gatsby”. Choć tytuł zdobył ogromną popularność po 30 latach od wydania, a sam autor nie dożył renesansu własnej twórczości, to i tak był znany wśród hollywoodzkiej i francuskiej bohemy. W towarzystwie pisarza widywano najczęściej gin rickey, a więc miks bazy z sokiem z limonki, lodem i wodą sodową. Jeśli zastanawiacie się, w jaki sposób urządzić sobie wieczór à la Fitzgerald – w roli głównej najlepiej sprawdzi się “9 Bridges”.

Takiego ginu nie powstydziłaby się najpewniej także sama Elżbieta Bowes-Lyon, nazywana królową-matką, a także jej córka – Elżbieta II. Obie panie z Pałacu Buckingham miały niewyobrażalną słabość do tego typu trunków, a dworskie plotki mówiły nawet o niezbędnej “butelce awaryjnej” w większości pomieszczeń. Choć obecnie królowa brytyjska stroni od publicznych deklaracji na temat ulubionego typu ginów, to wciąż podtrzymuje niepisaną tradycję rodzinną z jałowcową nutą w roli głównej.

Choć alkohol nigdy nie grał pierwszych skrzypiec w Białym Domu, Pałacu Buckingham, czy laboratorium największych umysłów świata, to bezsprzecznie większość wybitnych osobistości XX wieku miewała swoje trunkowe słabostki. Współcześnie wiemy, że alkohol nie powinien być w centrum uwagi danego spotkania, ale miłym towarzyszem wieczoru. Może właśnie degustacja w stylu JFK, Presleya, czy brytyjskiego dworu będzie popularnym motywem najbliższych miesięcy? Na taką ewentualność najlepsze marki już są przygotowane.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Proszę wpisać nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z linkiem do ustawienia nowego hasła.