Jak nie przeoczyć szansy na realizację własnych marzeń.
Przeczytasz w 4 minuty

Jak nie przeoczyć szansy na realizację własnych marzeń.

Mam jedno życie, jedną szansę. Nie chcę marzyć. Chcę, żeby marzenia się spełniały. Nie przepuszczę żadnej okazji, by tak się stało.

Entuzjastka zdrowego stylu życia, której historia i dokonania zainspirowały tysiące ludzi!

Irena Wielocha, która influencerką została po 65. urodzinach, a trzy lata później zadebiutowała jako modelka, pokazuje, że młodość to stan umysłu, a aktywność sportową można rozpocząć w każdym wieku. Górskie wędrówki, taniec, jazda na rowerze, trening na siłowni, łyżwy, narty, joga… Każde nowe wyzwanie jest dla niej źródłem energii i inspiracji do życia w zdrowiu i dobrych relacjach z innymi.

Tak naprawdę nie mam jednej życiowej pasji. Staram się żyć jak młoda kobieta, bez zahamowań, bez uprzedzeń. Chcę, żeby każdy dzień był ciekawy, nie chcę tracić czasu na bezczynność. Jednocześnie chcę robić to, co sprawia mi przyjemność, choć nie wszystko wychodzi doskonale. Mówię o moich klęskach, o moich sukcesach, bo każdy ma jedne i drugie. Chcę pokazać, że starość może być wspaniałym etapem życia. Chcę dać wiarę niedowiarkom, że tylko od nas samych zależy, czy zawalczymy o siebie.

Niezwykłe doświadczenia sprawiły, że Irena Wielocha postanowiła opisać swoją drogę do zdrowia i szczęścia w książce. Dzięki niej będziecie mieli okazję towarzyszyć Irenie podczas ukochanych górskich wędrówek czy zmagań na siłowni, ale także lepiej poznacie jej historię – związku z mężem Andrzejem, blasków i cieni macierzyństwa w PRL czy kolejnych kroków w zaskakującym rozwoju zawodowym. Przede wszystkim jednak przeczytacie o kobiecie, która nie bała się przewrócić swojego życia do góry nogami. 

Jak nie przeoczyć szansy na realizację własnych marzeń.
Irena Wielocha
Fot. Andrzej Wielocha

Od Autorki:

„Zmieniłam siebie i cały mój świat też się zmienił. Poczułam, jak z dnia na dzień staję się coraz młodsza. Niemożliwe? Oczywiście, że możliwe. Niedowiarkom powiem tak: dopóki sami tego nie przeżyjecie, nie uwierzycie.

Prawda jest taka, że życiowa zmiana, jaką sobie zafundowałam, wymaga pracy, cierpliwości, konsekwencji i czasu. No właśnie, czas. Szybko idzie do przodu, można go jednak spowolnić i w ten sposób nad nim zapanować. W moim przypadku trwa to już 12 lat. Tylu lat dobrego życia nie kupi się za żadne pieniądze.

Pierwsze lata wprowadzania zmiany zawsze są trudne, potem z roku na rok jest coraz lżej. Przychodzi w końcu taki moment, kiedy zamiast mordęgi pojawia się przyjemność. Wtedy chcesz więcej i więcej. Zaczyna do ciebie docierać, że tego nowego siebie nie chcesz stracić, nabierasz więc rozpędu, testujesz swoje granice”.

I o tym opowiada ta książka.

Życzę Wam, żebyście nie zgubili siebie na żadnym z etapów życia. Zawsze jest czas na zmianę!

IRENA WIELOCHA

W wieku 57 lat postanowiła zawalczyć o siebie i całkowicie zmienić swój styl życia. Jej osiągnięcia były tak spektakularne, że po sześćdziesiątce stworzyła na Instagramie profil Kobieta Zawsze Młoda, na którym od kilku lat promuje aktywność fizyczną i zdrowe nawyki oraz motywuje innych do zmiany. Jako modelka wzięła udział w kampaniach różnych marek modowych i kosmetycznych, a dziś jej dokonania są inspiracją dla tysięcy ludzi, bez względu na wiek. 

Jej działania zostały zauważone i docenione przez media: w 2020 roku Irena Wielocha została nominowana do nagrody miesięcznika „Twój Styl” Doskonałość Sieci, a w 2022 roku

znalazła się na Liście „50 po 50” magazynu „Forbes Polska”, przedstawiającej osoby, które po przekroczeniu 50. roku życia zaskoczyły rynek nową udaną inwestycją, z sukcesem się przebranżowiły lub nadały nowy ton swojej dotychczasowej działalności.

Fragment książki:

W pewnej chwili dotarło do mnie, że przez całe dorosłe życie brałam na siebie odpowiedzialność za wszystko, co się wokół mnie działo. Zarówno w pracy, jak i w domu. Załatwiałam sprawy niemożliwe do załatwienia. Myślałam:

„Jeśli nie ja, to kto to ogarnie?”. Pracowałam, rodziłam dzieci, prowadziłam dom, z gotowaniem i ze sprzątaniem włącznie, dbałam, by wszystko było wyprane, wyprasowane, żeby obiad był przygotowany na następny dzień. Gdy kupiłam pierwszy samochód, to ja się o niego troszczyłam. Naprawy, przeglądy, tankowanie, mycie to była moja sprawa. Cała organizacja domu i życia to ja. Kłopoty dzieci to moje kłopoty.

Powiedziałam: „Dość!”.

Dzieci były już dorosłe. Córka nie mieszkała z nami, syn studiował. Byłam na emeryturze, lecz jeszcze pracowałam. W pracy odpowiedzialność mnie stresowała. Zastanawiałam się, po co mi to. Całą sobą krzyczałam, że wystarczy. 

Nie wiedziałam jednak, co dalej z życiem. Czy spędzę je jako bezczynna emerytka?

Przyjrzałam się sobie. Diagnoza była niewesoła. Stwierdziłam, że moje życie nie jest na tyle ciekawe, żebym nie chciała spróbować żyć inaczej. Potrzebowałam rewolucji. Przyniosły ją góry i tamta pamiętna wyprawa, gdy mój organizm odmówił współpracy.

Musiałam przewrócić swoje życie do góry nogami. Rzeczywiście wymagało to wysiłku. Od nowa zorganizować swoje życie? Jak? Jakim kosztem? Kosztem najbliższych? Owszem, tak, nawet kosztem najbliższych, nie da się inaczej. W rodzinie wszyscy powinni w mojej przemianie brać udział. Był opór (zresztą wciąż jest i raczej już nie zniknie), ale moi bliscy zrozumieli, że nic mnie nie powstrzyma. Czy ucierpieli na mojej rewolucji? Z mojej perspektywy nie ucierpieli, a wręcz wiele się nauczyli. Mąż zrozumiał, że obowiązki domowe są wspólne, że samodzielność w życiu to niezależność. Dzieci cieszą się, że mama jest szczęśliwa, robi to, co chce, nie marudzi, nie narzeka, rozwija się. Teraz traktuję swoje życie jak pasję i ciągle szukam możliwości poznawania czegoś nowego. Wiem już, czego nie chcę robić. 

Wraz z decyzją o życiowej zmianie przyszedł spokój. Już się nie miotałam. Uspokajała mnie świadomość, że nic nie muszę, a to, co robię, robię świadomie i dobrowolnie. Tak naprawdę odmłodniałam, zeszczuplałam, moje zdrowie się poprawiło, ćwiczenia wzmocniły mnie duchowo i fizycznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Proszę wpisać nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z linkiem do ustawienia nowego hasła.