Joga w pracy, czyli jak nie zwariować za biurkiem!

Karta Benefit lub Multisport, liczne wyjazdy służbowe na paintball, maratony pracownicze, mecze koszykówki i piłki nożnej, tenis z szefem lub basen z kolegami z Działu. Takie formy aktywności są polskim pracownikom bardzo dobrze znane. Sprzyjają nie tylko aktywności ruchowej, ale także integracji. Coraz częściej słychać jednak, że sama aktywność fizyczna to zdecydowanie za mało. Oprócz sprawności liczy się także wewnętrzny spokój i zwalczenie stresu, dlatego w korporacyjne mury wdarł się zupełnie nowy sposób na pracowniczy relaks – joga i praca z oddechem!

Badania przeprowadzone przez Europejską Agencję Bezpieczeństwa i Higieny Pracy pokazały, iż blisko 60% zwolnien lekarskich w 2014 roku zostało wystawionych z powodu za dużego poziomu stresu i przemęczenia wśród pracowników europejskich firm. W ubiegłym roku kosztowało to firmy  utratę blisko 136 mld euro! Unia Europejska sprzeciwiła się rosnącemu stresowi w miejscach pracy uruchamiając sześcioletni program bezpieczeństwa, higieny i  ochrony pracowników „Zdrowe miejsce pracy” przypadajacy na lata 2014 – 2020. Program ma uświadomoć pracodawcom problem nie tylko fizycznej, ale i psychicznej kondycji pracowników.

Joga stała się popularnym rozwiązaniem, tym bardziej, iż organizacja zajęć w miejscu pracy wcale nie jest tak skomplikowana. O tym, że warto zaoferować swoim pracownikom taką formę aktywności oraz jak to zrobić opowiada Anita Jóri – instruktorka jogi z Węgier, która z powodzeniem prowadzi zajęcia dla pracowników platformy zakupowej ShopAlike.pl.

Od jakiego czasu prowadzisz zajęcia jogi dla pracowników firm?

Anita Jóri: Prowadzę zajęcia jogi od 3 lat, obecnie w trzech firmach w Berlinie. W państwowym przedsiębiorstwie oraz w dwóch stratupach.

Czy zajęciami zainteresowane są bardziej duże czy mniejsze firmy?

AJ: Zainteresowanie nie zależy od rozmiaru firmy a bardziej od jej możliwosci finansowych. Jeżeli pracodawca chce inwestować w zdrowie i spokój pracownikó,  to środki znajdą sie zarówno w małej firmie, jak i w duzej korporacji. Z mojego doświadczenia moge powiedzieć, iż firmy, które chcą być postrzegane jako „zdrowe” i „sprzyjające otoczeniu” są bardziej zaangażowane w zorganizowanie takich zajęć pracownikom.

Czy organizacja takich zajęć jest łatwa dla pracodawcy?

AJ: Mam dwojakie doświadczenie w tej kwestii. Pierwsze to oczywiście organizacja zajęć przez osoby z działu HR danej firmy. Wtedy zostałam zaproszona do takiej współpracy jako instruktor, natomiast sala oraz  wyposażenie tj. maty lub pasy do jogi zapewniała firma. Był także czas, iż sama inicjowałam lekcje jogi dla pracowników wysyłając do wybranych firm ofertę takich zajęć. Moim pomysłem było tak zwane dobrowolne uczestnictwo, czyli każdy pracownik sam określał czy chce brać udział i płacił za zajęcia tyle ile chcą,  czasem 1 euro, a czasem po 5 euro za godzinę zajęć. Taka forma inicjowania zajęć  była o wiele lepsza, gdyż ludzie sami decydowali, w jakim stopniu chcą brać udział w zajęciach i czy są gotowi na taki rodzaj aktywności fizycznej.

Największy problem organizacyjny w firmach to kwestia infrastruktury oraz bezpieczeństwa pracowników w razie kontuzji lub wypadków przy wykonywaniu ćwiczeń. Z tym wiążą się pewne formalności i przepisy BHP.

Kto może uczestniczyć w zajęciach jogi? Czy są jakieś specjalne wymagania?

AJ: Praktycznie każdy. W moich grupach pojawiają się ludzie zarówno starsi, jak i młodsi. Dużo zależy od miejsca pracy i wieku jej pracowników. Jedyne, co potwierdza się prawie zawsze to zainteresowanie zajęciami wśród kobiet między 25-35 rokiem życia. Joga jest doskonałym sposobem na rozładowanie napięcia, stresu i rozluźnienie ciała dla osób w każdym wieku. Polecałabym ją osobom, które spędzają czas w pracy na siedząco, przy biurku. Ważne jest aby poinformować instruktora także o ewentualnych schorzeniach tj. wysokie ciśnienie, problemy z kręgosłupem lub innych, tak by uchronić przed niechcianymi kontuzjami. Niektóre asany, czyli pozycje w jodze wymagają pełnej dyspozycji ćwiczących.

Jak joga wpływa na pracowników firm?

AJ: Istnieje wiele publikacji i badań, które potwierdzają fakt, iż joga redukuje stres u pracowników, którzy ćwiczą w miarę regularnie. Badania potwierdzają także fizyczne zalety jogi. Pracownicy mniej chorują, gdyż ich układ odpornościowy po prostu jest silniejszy. Zdrowy, mniej zestresowany i pogodny pracowni jest także o wiele bardziej zmotywowany do pracy, osiąga znacznie wyższe wyniki.

A jak oceniają takie zajęcia pracodawcy?

AJ: Niektóre firmy mają sprecyzowane oczekiwania co do prowadzenia zajęć. Chcą aby zajęcia prowadzili doświadczeni nauczyciele w określonych technikach tj. Iyengar, Vinyasa, Hatha. Pierwszy kurs organizatorzy przewidują głównie na 10-12 tygodni i po tym czasie oceniają wyniki oraz postępy pracowników. Przeważnie w firmie jest organizator takich zajęć np. osoba, która sama ćwiczy jogę, ale zdarza się, że na fali trendu pracodawcy zgłaszają się do instruktorów prywatnych lub szkół jogi z prośbą o informacje dotyczące takiego kursu w firmie. Pracodawcy liczą się także ze wspomnianymi wcześniej warunkami do ćwiczeń (z reguły jest to sala konferencyjna lub duży pokój) oraz zasadami bezpieczeństwa. Co do wyposażenia, czyli pasków, taśm, maty do ćwiczeń – to często leży po stronie pracowników.

W jaki sposób pracodawcy mogą dbać o swoich pracowników?

AJ: Istnieje wiele możliwości wspierania zdrowia pracowników. Bardzo często firmy organizują pracownicze wyjazdy, maratony, mecze piłki nożnej bądź zapewniają karnety na siłownię czy basen. Bardzo ważne jest aby dostarczać pracownikom zdrowe produkty, tak aby mogli np. zjeść owsiankę na śniadanie, przygotować sok ze świeżych owoców lub warzyw lub zwyczajnie pochrupać marchewkę. Coraz częsciej zauważam jednak, iż pracodawcy chcą dbać także o rozwój duchowy pracowników organizując zajęcia jogi czy medytacji, pracy z oddechem.

Z Anitą Jóri rozmawiała Agnieszka Kropelnicka, Communication Manager serwisu zakupowego ShopAlike:  http://www.shopalike.pl/

Więcej o instruktorce jogi i jej zajęciach można znaleźć bezpośrednio na Facebooku – Anita Yoga Berlin

Źródło zdjęcia: Anita Jóri, Adrian Szabo Photography.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.