KONIEC RYNKU PRACOWNIKA?

Było bardzo dobrze, pracownik mógł wiele. Coraz wyższe pensje, świadczenia socjalne, niskie bezrobocie. Rynek pracownika trwał w najlepsze. Wszystko zmieniło się na początku 2020 roku, gdy uderzyła pandemia i lockdown. Czy mamy ponownie rynek pracodawcy? Kto jednak zyskał i nie musi się bać o swoje miejsce w firmie? Jak mamy się przystosować do nowych warunków? Na te pytania odpowiada psycholog biznesu Agnieszka Zydroń.

Nagła zmiana

Obecna sytuacja zaskoczyła wszystkich, ponieważ na taki scenariusz nikt z nas nie był przygotowany. To dobry pracownik do tej pory był na rynku pracy na wagę złota, a właściciele firm konkurowali pomiędzy sobą o najlepszych specjalistów. W ciągu kilku miesięcy wszystko się obróciło i nagle, zupełnie niespodziewanie – znów obudziliśmy się na rynku pracodawców.

Teraz pracownicy tracą z dnia na dzień źródła utrzymania, poczucie bezpieczeństwa i możliwość dyktowania jakichkolwiek warunków. W domach czekają rodziny, dzieci, opłaty, zobowiązania, a praca z dnia na dzień przestaje istnieć. Czy do takiej wizji musimy się przyzwyczaić?

Oczywiście, rynek jest w trakcie transformacji, która przyniesie zupełnie nowe stanowiska, będzie doceniała konkretne, nowe umiejętności, niemniej obecny moment przejścia jest bardzo trudny. Wiele firm w najbliższym czasie będzie musiało elastycznie przeobrazić się w biznesy online, wiele będzie modyfikowało lub zmieniało branżę, a tym samym rezygnowało z dotychczasowych pracowników. Wiele niestety zniknie z rynku i nie będzie umiało się podnieść. Zapotrzebowanie na pracowników także diametralnie się zmieni. Jeżeli inwestycje stają – automatycznie właściciele nie są w stanie wypłacać wynagrodzeń, nie mówiąc o dodatkowych premiach i przywilejach. Pracownicy obudzili się
w rzeczywistości, która wymusza na nich totalną mobilizację – albo uda im się zatrzymać stanowisko akceptując dużo gorsze warunki, albo dadzą radę zmienić branżę i pracę albo często zostaną bez środków do życia
– mówi psycholog biznesu Agnieszka Zydroń.

Nowe kompetencje 

Stwierdzenie, że obecni 20-sto, 30-sto a nawet 40-latkowie zmuszeni będą przebranżawiać się w swojej karierze zawodowej wielokrotnie, stało się bardzo aktualne.

Musimy się przyzwyczaić, że obecny zautomatyzowany i zinformatyzowany świat jest diametralnie inny od dobrze nam znanego, gdzie nasi rodzice pracowali całe życie w jednym miejscu. Pandemia wymusiła wcześniejsze przebranżawianie, ale tak naprawdę w ciągu najbliższych 10 lat i tak by się to stało, jedynie nie tak gwałtownie. Zawody będą zanikać, będzie mniej kasjerów, kierowców, być może nawet lekarzy pierwszego kontaktu. Zastąpią ich roboty i algorytmy. Dlatego już teraz musimy się pogodzić z tym, że wyuczony zawód nie starczy nam na całe życie. Warto się cały czas rozwijać,
i zdobywać nowe kompetencje, bo bez tego będzie nam bardzo trudno odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
– przewiduje Zydroń.

Nie wszyscy są przegrani, ale wszyscy muszą się przystosować

Trzeba uczciwie zaznaczyć, że są branże, które kwitną w obecnym kryzysie. Biznesy online, firmy, które od dawna rozwijały działania w sieci – jak najbardziej mogą myśleć o rozwoju. Dla pozostałych jednak jest to czas przeobrażeń, nauki tego, co nowe i ogromnych zmian.

Dla ludzi, którzy tracą z dnia na dzień źródło utrzymania, dochody – jest to bardzo trudny moment. Do tego wszystkiego dochodzi strach o zdrowie, dzieci, które stale przebywają zamknięte w domach – trudno wyobrazić sobie gorszy scenariusz. Wokoło strach, żeby nie zachorować, rodzice muszą stać się nauczycielami, dzieci nie mogą żyć z rówieśnikami, wybiegać się, odstresować – jest to niewątpliwie bardzo wymagający dla wszystkich czas i nie jest zaskoczeniem, że naturalnie się przeciwko temu buntujemy, często też załamujemy. Zawsze należy szukać pomocy, jeśli tylko czujemy, że nie dajemy już rady. – mówi Agnieszka Zydroń.

To, jak podejdziemy do obecnej transformacji – jest najważniejszą kwestią. Nie możemy zmienić świata wokoło, ale możemy zmienić nasze podejście i nastawienie do niego, a to zmienia całe nasze życie na lepsze nawet w trudnych czasach. Warto zadbać o zdrowie, dobre samopoczucie, ruch pomimo wszystko. Teraz jest najlepszy czas na to aby przeanalizować swoją sytuację, zastanowić się, czy nie możemy elastycznie zmienić systemu pracy, poszukać nowych kontaktów, możliwości. Pracownik powinien wyjść teraz z inicjatywą. Jest to trudne i nie do tego się przyzwyczailiśmy w ostatnich latach, jednak najgorsze to biernie czekać. Należy działać mimo wszystko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.