MODA NA FASHION
Przeczytasz w 5 minuty

MODA NA FASHION

Jesień w pełni. Wraz z nią również nasz coroczny maraton po eventach modowych. Możliwe, że nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale uczestniczymy w nich bardzo często, tym samym stając się potencjalnymi odbiorcami naszych projektantów, designerów, twórców.

Na świecie królują Tygodnie Mody. Nowy Jork, Londyn, Mediolan, Paryż a nawet Tokio dwa razy do roku zostają okrzyknięte stolicami najnowszych trendów. Wprost z wybiegów wzory oraz kolory wędrują do butików, sklepów, a także sieciówek, które w przewrotny sposób kopiują najlepsze modele. I jak mawiała Miranda Priestly w „Diabeł ubiera się u Prady” ktoś to dla nas zaprojektował i wybrał, byśmy kupując, mogli poczuć się stylowo. Dlatego nawet jeśli odwiedzamy miejską galerię handlową, jesteśmy ostatnim ogniwem projektanta, który na drugim krańcu Europy stworzył swoją kolekcję.

Na szczęście, coraz częściej stajemy się świadomymi konsumentami, wybierającymi polską modę, polskich projektantów, polską jakość. Nasz kraj wcale nie odbiega od światowych imprez. Możemy pochwalić się nie tylko Fashion Week w Łodzi czy Mercedes Benz w Warszawie, ale i setką imprez, eventów, targów, konferencji, gal gdzie rodzime marki mają możliwość zaistnienia. Być może, nie przyciągamy jeszcze większości nazwisk z pierwszych stron światowych mediów, ale pokazując zdolne, wytrwałe brandy fashion przyczyniamy się do ich sukcesów oraz późniejszej promocji w tychże mediach.

Przy ogromnym wachlarzu tego typu przedsięwzięć, który oferowany jest zarówno projektantom, jak i nam – kupującym, trudno nie popaść z jednej strony w zachwyt, a z drugiej rozgoryczenie. Co jest naszym atutem? Po pierwsze – publiczność. Imponująca ilość odwiedzających, zainteresowanych może budzić podziw. Już nie jest to tylko hobby młodych dziewczyn, które próbują się wylansować. Powoli staje się sposobem na świadome i bardziej aktywne spędzanie czasu wolnego z całą rodziną.

Targi, takie jak Wrocławski Fashion Meeting czy Katowicki Silesia Bazaar mają coraz więcej gości oraz relacji dziennikarskich, co świadczy zarówno o potrzebie tego typu eventów jak i docenianiu dobrych marek przez ojczyste media. Jeśli na początku były tylko kobiece działy z ubraniami, to w tej chwili znajdziemy marki dla mężczyzn, dzieci, produkty jubilerskie, kosmetyczne, a nawet wyposażenie wnętrz. Postawienie przez organizatorów na wysokiej klasy design, jakość, unikalność stało się przepustką do sukcesu, a dla samych twórców kluczem do świadomości społeczeństwa.
I tu dotykamy kolejnej kwestii – organizacji.

Pierwsze targi, weekendy, spotkania modowe odbywały się zazwyczaj w niewielkich, pomieszczań, jak kawiarnie czy hole hoteli. Dziś, najwięksi giganci w branży organizują je, wynajmując stadiony czy ogromne obiekty architektoniczne (Pałac Kultury i Nauki, Stadion Narodowy, Wytwórnia). Takie imprezy przyciągają ogromne tłumy klientów, którzy mogą wybierać, przebierać w najdoskonalszych, unikalnych modelach, mając pewność, że nic podobnego nie znajdą w galeriach przy domu.

Jednak samo miejsce to za mało. Uwierzcie, iż dobry event to jeszcze wiele innych, ważnych czynników. Co wpływa na sukces? Reklama, zaproszeni goście, media, a nawet warunki pracy podczas trwających czasem i kilka dni projekcie. Niekiedy bardzo dobre założenia padają przez popełnione błędy organizacyjne. Zbyt słaba promocja, złe rozmieszczenie stoisk, nieprzygotowani konferansjerzy, brak zaplecza technicznego i gastronomicznego, może przerodzić w klęskę nawet najlepsze założenia. Co gorsze, może zniechęcić przyszłym odwiedzających do tego typu imprez. Dlatego tak ważne są poprawne i dobrze przemyślane działania.

Niewątpliwie uczymy się na błędach. Umiemy oceniać, wyciągać wnioski, ale przede wszystkim, w większości przypadków, jesteśmy głodni sukcesu, cenimy wysoki poziom, którego wymagamy od nas samych jak i od innych. Dzięki temu istnieją targi, które zasługują na uznanie, a co za tym idzie odwiedzenie oraz przyjrzenia się na żywo, jak działają.

Istna moda na modę, to warszawski HUSH. Dzieło dwóch młodych, zdolnych kobiet. Ich profesjonalizm i dopracowanie organizacyjne pozwala na kontakt najwyższego poziomu twórcy oraz odbiorcy. Świetna lokalizacja, ogromny marketing, współpraca zarówno z polskimi jak i zagranicznymi instytucjami oraz dobór najlepszych marek przełożył się na sukces targów i ich ciągły rozwój.

Podobnie wygląda SLOW FASHION. Istniejący od 2014 roku zyskał już grono stałych zwolenników. Co prawda łączy modę z innymi dziedzinami (np. meble czy zdrowa żywność), jednak wszystkiemu przyświeca myśl o jakości oraz etyce zawodowej. Prezentowane produkty nie mają tylko pięknie wyglądać. Powinny być tworzone z zachowaniem idei slow, z poszanowaniem praw człowieka i środowiska. Jak mawiają sami organizatorzy „Nie kupuj więcej ubrań. Kupuj lepsze ubrania”. To chyba najlepiej oddaje motto targów, będących kolejnym etapem pracy nad zmianą przekonań konsumentów.

Ale nie tylko Warszawa może pochwalić się dużymi eventami modowymi. Wrocław powinien być dumny z WROCŁAW FASHION MEETING. Największa impreza w tej części Polski, dwa razy do roku przyciąga kilka tysięcy osób, które zapraszane są nie tylko na zakupy, ale pokazy najlepszych projektantów, porady stylistów, wizażystów, liczne konkursy branżowe. Czy warto? Niewątpliwie rosnące zainteresowanie nie tylko projektantów, ale i gości z Polski i Niemiec, świadczy o potrzebie tego typu imprez.

Jeszcze kilka lat temu jednym z największym wydarzeń był FASHIONPHILOSOPHY FASHION WEEK POLAND organizowany w Łodzi. Kilka dni bardzo dobrego krawiectwa i dizajnu, setki wystawców strefy Showroom, gorące nazwiska wśród gości oraz mediów. Pokazy na najwyższym poziomie. Przez dłuższy czas miejscem mody były pofabryczne przestrzenie na Księżym Młynie, które nadawały swoistego charakteru oraz ducha całej imprezie. Ostatni sezon wprowadził trochę zmian. Obecnie impreza odbywa się w Wytwórni, opus Film i Toya Studio, będącym ważnym dla mieszkańców punktem na mapie. Czy jednak jest idealna do organizacji Fashion Week? Zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy tego projektu mają swoje rację. Myślę, że kolejne edycje pokażą słuszność tej decyzji. Trzeba jednak zdać, sobie sprawę, że tak duże imprezy wymagają ogromnych nakładów finansowych. Sponsorzy, których w Polsce niestety jest wciąż za mało, są istotnym elementem kształtującym formę eventów modowych. Ich wkład pozwala na ciągłe udoskonalanie, przystosowanie wnętrz do przyjęcia tysięcy odwiedzających oraz odpowiedniej promocji projektantów. Jeśli chodzi o sam Fashion Week? Na pewno praca organizatorów w rozwój polskiej mody oraz poszerzania kontaktów z moda światową warta jest dalszego wysiłku, tak by impreza powróciła na pierwsze strony gazet.

Coraz więcej eventów połączonych jest z dodatkowymi atrakcjami, zarówno dla samych wystawców jak i odwiedzających. Pokazy mody, szkolenia i konferencje przyczyniają się do zwiększonej liczby gości. Stają się w pełni wykorzystanym czasie.

Poznańskie TARGI MODY oferujące pokazy dla debiutantów i liczne godziny coachingu dla ludzi z branży, są najlepszym przykładem na słuszność tego typu inicjatyw. Każda reklama naszych marek jest krajowym sukcesem. A każdy kontakt z dobrą modą służy przecież nam samym.

Z tego samego założenia wychodzą również organizatorzy małych spotkań. Zupełnie odmienne od dużych imprez, kameralne popołudnia czy wieczory, podczas których moda jest jednym tylko z elementów spotkania kobiecego. Klimat eleganckiego eventu, niczym jak z fotografii minionych lat, możemy poczuć dzięki DAMOSFERZE. Inicjatywa trzech przyjaciółek zrodziła miejsce niezwykłe i odmienne, zwłaszcza w chaosie dnia miejskiego, w którym ciszę oraz klasę trudno odnaleźć. Bliski kontakt, spokojne wnętrza bądź plenery, tematy przewodnie są alternatywą dla masowych imprez i idealnie sprawdzają się wśród businesswoman marzących o oderwaniu się od rzeczywistości.

Kobiety prowadzące własne firmy, będące menadżerami wielkich korporacji, w ostatnim czasie zyskały wiele, nowych możliwości obcowania z polską modą. Coraz bardziej popularne gale czy konferencje łączą w sobie pożyteczną misję oraz przyjemność. Organizowane przez Magazyn Businesswoman & Life – POLISH BUSINESSWOMAN CONGRESS to przede wszystkim wyjątkowi goście, intensywne wykłady, indywidualne rozmowy, pokazy mody oraz marki polskie z branży mody i urody. Coś dla umysłu, coś dla ducha, coś dla ciała. A wszystko to na wysokim poziomie, pozwalającym odkryć w sobie ducha prawdziwej kobiety sukcesu.

To, że moda ma moc przekonuje się coraz więcej z nas. Już nie tylko kupujemy i inwestujemy w siebie, ale wspieramy organizacje charytatywne czy fundacje, pomagające potrzebującym. Projektanci ofiarowują swoje modele na licytację (Łukasz Jemioł), sponsorują swoimi produktami i udziałem liczne inicjatywy (Kalendarz Businesswoman & Life na rzecz Fundacji „A Kogo Ewy Błaszczyk”). Sami organizatorzy również przyczyniają się do poprawy świata wokół nas (Targi Slow wspierające La Stradę, walczącą z handlem ludźmi i niewolnictwu, a także godnymi warunkami pracy).

Gdyż moda to nie tylko ubranie wiszące w szafie. To ogromne przedsięwzięcie, wyrzeczenia, wielka praca tysiąca ludzi, którzy przyczyniają się do rozwoju tej dziedziny. Jeśli przyjrzymy się tylko naszej okolicy, to okaże się, iż w każdym większym mieście, co tydzień, organizowane jest jakieś modowe wydarzenie. I nie zależnie od tego czy to masowa impreza, czy spotkanie w niewielkim gronie – celem jest promocja polskiego wzornictwa, polskiej jakości. Naszą potęgą są projektanci, chęć odbiorców oraz ludzie, którzy pragną to organizować. Czy event przerodzi się w cykliczną oraz cenioną markę samą w sobie, to już zależy od samych organizatorów, na których spoczywa ofiarowywana nam jakość.

Zdjęcia pochodzą ze stron:

http://fashionweek.pl/pl/home/
http://www.wroclawfashionmeeting.pl/
http://www.targimodypoznan.pl/pl/
http://www.damosfera.com/
http://www.slow-fashion.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Proszę wpisać nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z linkiem do ustawienia nowego hasła.