Przez żołądek do serca, czyli co jeść, by jak najdłużej cieszyć się zdrowiem
Przeczytasz w 5 minuty

Przez żołądek do serca, czyli co jeść, by jak najdłużej cieszyć się zdrowiem

O tym, że dieta ma wpływ na nasze zdrowie wiemy już wszyscy. Jednak ludzki organizm to skomplikowana machina, która u każdego działa inaczej, boryka się z innymi schorzeniami i potrzebuje indywidualnego podejścia. Ilość organów oraz układów, które codziennie pracują na nasze dobre samopoczucie wymaga zaopiekowania. Jednym z nich jest serce. Zdrowe odżywianie zmniejsza ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego – wystąpienia zawału, miażdżycy, czy nadciśnienia tętniczego. Co więc należy wybierać, aby wzmocnić pracę jednego z najważniejszych organów?

Rola diety

To co ląduje na naszym talerzu zależy od nas samych. Mamy ogromny wpływ na jadłospis i to od nas zależy czy będzie on sprzyjał rozwijaniu się chorób w organizmie, czy je ograniczał. Jak zauważa dr n.med. Grzegorz Religa, Członek Zarządu, Dyrektor Instytutu Protez Serca, Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii w Zabrzu oraz Ordynator Oddziału Kardiochirurgii Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala im. Dr. Wł. Biegańskiego w Łodzi:

„Aktualne publikacje naukowe jasno wskazują, że odpowiednia dieta jest jedną z najskuteczniejszych metod prewencji chorób serca i naczyń krwionośnych. Nadwyżka kaloryczna prowadzi do otyłości, a ta jest kluczowym czynnikiem ryzyka rozwoju cukrzycy i nieprawidłowych wartości cholesterolu, trójglicerydów, HDL i LDL, które bezpośrednio korelują z częstością występowania chorób układu krążenia (będących obecnie najczęstszą przyczyną zgonów w Europie i Stanach Zjednoczonych). Trudno oszacować w jakim stopniu źle skonstruowany jadłospis
wpływa na stan serca i naczyń, wiadomo jednak, że nieoptymalny sposób odżywiania odpowiada za 20% przedwczesnych zgonów” –
podkreśla dr n.med. Grzegorz Religa.

Lekarze i eksperci od żywienia, jak mantrę powtarzają, że zdrowa dieta pozwala na utrzymanie prawidłowej masy ciała lub utratę zbędnych kilogramów w przypadku nadwagi. Warto podkreślić, że za tycie odpowiada nic innego, jak nadmiar przyjmowanych kalorii:

Jeżeli przekroczymy zapotrzebowanie naszego organizmu, niespożytkowane składniki energetyczne będą „deponowane” w postaci tkanki tłuszczowej, tym samym znajdziemy się w grupie zwiększonego ryzyka rozwoju chorób układu krążenia” – dodaje dr n.med. Grzegorz Religa.

Dr. Religa zwraca także uwagę na różnorodność w jadłospisie. Do prawidłowego funkcjonowania potrzebujemy trzech grup makroelementów: węglowodanów, tłuszczów i białek. Równie istotne są mikroelementy, czyli minerały i witaminy. Dostarczenie wymienionych składników zagwarantuje wyłącznie dobrze zbilansowana dieta.

Sercu na zdrowie

Zdrowe żywienie, szczególnie dla osób, które dopiero zaczynają interesować się tematem wydaje się bardzo skomplikowane, a ilość medycznych terminów, na jakie natykają się czytając różne opracowania sprawia, że często porzucają chęć zmiany nawyków. Jednak najlepiej trzymać się kilku prostych zasad:

„Zgodnie z aktualnymi wytycznymi, w jadłospisie powinny dominować warzywa i owoce. Na drugim miejscu plasują się rośliny skrobiowe (jak na przykład ziemniaki, ryż czy bataty), zboża i produkty mączne: wypieki, kasze, makarony. Żeby zaspokoić zapotrzebowanie na białko, w diecie należy uwzględnić mięso, jaja, mleko i produkty mleczne, np. jogurty czy kefir. Istotnym elementem prewencji chorób układu sercowo- naczyniowego jest umieszczenie w jadłospisie wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, których źródłem są m.in. ryby morskie, algi, olej lniany czy olej słonecznikowy” – zaznacza dr n.med. Grzegorz Religa.

Niestety, nie wszystkie produkty z wymienionych grup są dobre. Pułapki czyhają na nas na każdym kroku, więc warto wiedzieć czego unikać.

„W zdrowej diecie nie powinny występować produkty obfite w węglowodany proste, nasycone kwasy tłuszczowe i kwasy tłuszczowe trans. W praktyce oznacza to ograniczenie spożycia tłustego mięsa, wysoko przetworzonych produktów odzwierzęcych, oleju kokosowego, oleju palmowego, chipsów i słodyczy. Należy wspomnieć, że podstawę aktualnie obowiązującej piramidy żywienia stanowi aktywność ruchowa. Zgodnie z wytycznymi, każdy z nas powinien poświęcać co najmniej od 150 do 300 minut tygodniowo na wysiłek fizyczny” – dodaje dr n.med. Grzegorz Religa.

Jaja w służbie sercu

Do walki o dobre nawyki żywieniowe, a także zdrowie przyłączają się przedstawiciele branży spożywczej. Jedną z firm, która od lat edukuje i propaguje zdrową dietę są Fermy Drobiu Woźniak, producent jaj marki Zdrovo:

„Nasza firma i nasza marka własna jaj – Zdrovo, od lat angażuje się we wsparcie szczytnych inicjatyw, dlatego też ponad rok temu nawiązaliśmy partnerstwo z Fundacją im. Zbigniewa Religii. Jest to wynik konsekwentnie realizowanej misji Grupy Woźniak. Choroby serca są ogromnym zagrożeniem dla wielu ludzi. Nasze społeczeństwo potrzebuje skutecznego i nowoczesnego podejścia w zakresie diagnozowania i leczenia tego typu schorzeń. Jesteśmy dumni i jednocześnie bardzo się cieszymy, że możemy wspierać działania Fundacji. Kupując jaja marki Zdrovo wszyscy razem, możemy wesprzeć rozwój polskiej kardiochirurgii. Wspomóc tych, którzy najbardziej tego potrzebują. Poza tym uważam, że biznes powinien inspirować dobrymi praktykami i czynami, bo co nam pozostanie bez inspirujących liderów, tylko biznes, a to jest szalenie bez serca” – podkreśla Barbara Woźniak, Pełnomocnik Zarządu Ferm Drobiu Woźniak, właściciela marki Zdrovo.

Jajo to bomba witaminowa i mineralna. Białko, dzięki swojemu doskonałemu składowi zostało uznane przez Światową Organizację Zdrowia za międzynarodowy wzorzec składu aminokwasowego, służący do mierzenia ich ilości w innych produktach. Badania wykazały, że białko pomaga obniżać ciśnienie krwi. W jednym jaju znajdziemy witaminy A, E, D i K, witaminy z grupy B, zwłaszcza B12, której brak w ludzkim organizmie może przyczyniać się do wielu schorzeń neurodegeneracyjnych. W jaju skrywa się także bogactwo składników mineralnych: fosfor, potas, sód, wapń, żelazo, magnez, miedź, cynk czy selen. Co więcej, częścią lecytyny, która zawarta jest w jaju, jest cholina, a ta jest niezbędna w procesie regeneracji wątroby. Zjedzenie już dwóch jaj dziennie pokrywa całkowicie zapotrzebowanie na tę substancję.

Jaja stanowią bogate źródło aminokwasów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania ludzkiego organizmu. Poza proteinami, jaja dostarczają także jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, których spożycie pozwala zredukować zapadalność na choroby układu krążenia. Zawarty w żółtkach cholesterol jest niezbędnym substratem do produkcji hormonów – substancji służących do regulacji procesów zachodzących w ludzkim ciele. Zgodnie z aktualnymi publikacjaminaukowymi spożycie 7 jaj tygodniowo nie wpływa niekorzystnie na zdrowie. Badacze zwracają jednak uwagę na diabetyków – osoby cierpiące na cukrzycę typu 2 nie powinny zjadać więcej, niż 4 jajka w ciągu 7 dni” – dodaje dr n.med. Grzegorz Religa.

„W ciągu ostatniej dekady bardzo zmieniło się postrzeganie jaja, a dzięki przeprowadzaniu dużej ilości badań pogłębiła się nasza wiedza na jego temat. Jajo zaliczane jest do żywności funkcjonalnej, prozdrowotnej, co oznacza, że konsument, który spożywa jaja codziennie, może zapobiegać rozwojowi wielu chorób cywilizacyjnych, m.in. nadciśnieniu, otyłości, cukrzycy czy chorobom serca. Pamiętajmy, że jedno jajo to tylko ok. 90 kalorii, a wraz z nim dostarczamy naszemu organizmowi niezwykle cenne składniki” – podsumowuje Barbara Woźniak.

Wielkimi krokami zbliżają się Święta Wielkanocne, to idealny czas, by rozpocząć swoją przygodę z jajem i świadomie włączyć je do jadłospisu. Pamiętajmy, że w piramidzie zdrowego żywienia jaja zostały umieszczone w tej samej grupie produktów co ryby oraz nasiona strączkowe. Co oznacza, że nie może ich zabraknąć w codziennej diecie. Suplementacja profilaktyczna

Oprócz zwrócenia szczególnej uwagi na to co jemy, powinniśmy także suplementować składniki, których nie jesteśmy w stanie dostarczyć wraz z pożywieniem.

„Zgodnie z najnowszymi zaleceniami ekspertów, mieszkańcy Europy powinni przez cały rok przyjmować 2000 jednostek międzynarodowych witaminy D dziennie. Utrzymanie jej prawidłowego poziomu zmniejsza ryzyko występowania stanów zapalnych, które odgrywają kluczową rolę np. w rozwoju miażdżycy. Jeżeli w jadłospisie rzadko goszczą ryby i inne źródła wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (orzechy, pestki, oleje roślinne) warto rozważyć także suplementację
kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3 i omega-6 – ich spożycie łączy się z mniejszym ryzykiem występowania chorób serca i naczyń krwionośnych, cukrzycy I przedwczesnej śmierci. Suplementacja innych witamin i minerałów powinna być wdrożona w przypadku zdiagnozowania ich niedoborów i prowadzona pod kontrolą lekarza na podstawie wyników badań laboratoryjnych” –
podkreśla dr n.med. Grzegorz Religa.

Należy zaznaczyć, że odżywianie nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na zdrowie serca. Regularne badania laboratoryjne, w tym oznaczenie stężenia cholesterolu, trójglicerydów, HDL i LDL pozwolą na monitorowanie stanu zdrowia i – jeżeli zajdzie taka konieczność – wdrożenie odpowiedniego leczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Proszę wpisać nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z linkiem do ustawienia nowego hasła.