Przeczytasz w 4 minuty

Rekrutuj z pasją. Rozmowa z Joanną Urbańską

Po studiach znalazłam pracę w dziale HR i tak zaczęła się moja przygoda z rekrutacją. Początki nie były łatwe. Wiedza ze studiów niewiele miała wspólnego z praktyką. Uczyłam się sama i powodowało to wiele stresu i błędów, które popełniłam. Ale kiedy zaczęłam dostawać bardzo pozytywne informacje zwrotne na temat moich metod i sposobu prowadzenia rekrutacji, zarówno od kandydatów, jak i menadżerów, poczułam, że robię dobrą robotę i chcę iść w to dalej – w rozmowie z nami zdradza Joanna Urbańska, autorka bloga „Rekrutuj z pasją”.

Redakcja: Jak to się stało, że zdecydowała się Pani na karierę w sektorze rekrutacji? W którym momencie wiedziała Pani, że to jest ta przestrzeń, w której chce się Pani realizować i tym samym pomagać innym zdobywać upragnione rezultaty?

Joanna Urbańska: Jako nastolatka, wybierając kierunek studiów, wiedziałam tylko, że chcę pracować z innymi ludźmi i pomagać im rozwiązywać swoje problemy. Naturalnym wydawało mi się studiowanie psychologii. Na trzecim roku byłam już po pierwszych praktykach w zakładach zamkniętych i wiedziałam, że będzie to dla mnie zbyt obciążające, aby pracować jako psycholog kliniczny. W tym momencie podjęłam specjalizację psychologii pracy i organizacji i poznając ten świat na studiach zaczynało mi się to bardzo podobać. Po studiach znalazłam pracę w dziale HR i tak zaczęła się moja przygoda z rekrutacją. Początki nie były łatwe. Wiedza ze studiów niewiele miała wspólnego z praktyką. Uczyłam się sama i powodowało to wiele stresu i błędów, które popełniłam. Ale kiedy zaczęłam dostawać bardzo pozytywne informacje zwrotne na temat moich metod i sposobu prowadzenia rekrutacji, zarówno od kandydatów, jak i menadżerów, poczułam, że robię dobrą robotę i chcę iść w to dalej.

Redakcja: Pani Joanno, rozmowa rekrutacyjna to temat rzeka. W sieci roi się od wskazówek, jak przygotować się do rozmowy o pracę, by zaprezentować się możliwie jak najlepiej, ale… jak przygotować się do rozmowy z pozycji osoby rekrutującej? Oto jest pytanie!

Joanna Urbańska: Tak! Możemy znaleźć mnóstwo informacji dla kandydatów, ale wcale już nie tak dużo dla samych rekruterów. Dlatego też zdecydowałam się założyć własną firmę i pomagać osobom na początku kariery w rekrutacji. Z własnego doświadczenia wiem, że w firmach nie przywiązuje się dużej wagi do szkolenia rekruterów. To zabawne, bo najczęściej to właśnie działy HR dbają o rozwój pracowników. Sprawa się tutaj powiedzenie, że szewc bez butów chodzi. Mimo wszystko faktycznie tych szkoleń brakuje, więc nawet osoby pracujące już od jakiegoś czasu w rekrutacji, często robią to intuicyjnie, z przeczytanych w Internecie informacji czerpią inspirację, ale dalej nie mają wiedzy i przekonania, jak to powinno wyglądać zgodnie ze sztuką. W swoich kursach, jak i w darmowych szkoleniach online i materiałach, poruszam sporo kwestii, również takich jak przygotować się do rozmowy. Myślę, że najlepszą wskazówką, która bardzo mi ułatwiła życie, jest plan spotkania spisany na kartce. Kiedy świeżo upieczony rekruter nie wie, co dalej zrobić, o co zapytać, jak pokierować spotkaniem, to czuje największy stres i traci pasję i chęci do tej pracy.

Redakcja: Prowadzi Pani bloga „Rekrutuj z pasją”. Do kogo dedykowana jest Pani strona? Czy z kursów i konsultacji u Pani może skorzystać każdy?

Joanna Urbańska: Zarówno blog, jak i moje produkty, skierowane są głównie do osób stawiających swoje pierwsze kroki w rekrutacji. Mogą to być osoby, które właśnie dostały pracę na tym stanowisku i chcą to po prostu robić profesjonalnie od samego początku. Ale również mogą to być osoby, które już pracują w rekrutacji, ale nigdy nie miały profesjonalnego szkolenia. Dalej nie wiedzą, jak rekrutować skutecznie. Często też odzywają się do mnie kobiety, które chcą się przebranżowić do rekrutacji. Najczęściej są to mamy wracające na rynek pracy, które nie chcą pracować dla poprzedniej firmy lub nie mają już takich możliwości i właśnie w rekrutacji widzą swoją przyszłość.

Redakcja: Praca w szeroko rozumianym HR-rze i bycie HR managerem to jest ogromna odpowiedzialność za to, żeby ukształtować pewne rzeczy, ale po drugie, żeby też kształtować w jakimś zakresie ludzi, którzy z nami współpracują. Jakie cechy powinien mieć HR-owiec idealny?

Joanna Urbańska: W mojej opinii to osoba, która bardzo dobrze nawiązuje i buduje relacje z innymi ludźmi. Musimy przeniknąć do struktury firmy, współpracować blisko z biznesem, aby móc z ich poparciem i zaangażowaniem skutecznie wdrażać zmiany do organizacji. Potrzebna jest również duża gotowość do wspierania nie tylko naszą wiedzą i umiejętnościami, ale również do poszukiwania odpowiedzi czy rozwiązań. HR-owiec to nie tylko osoba, która dobrze „zrobi” swoją pracę, ale również wesprze menadżerów i pracowników w rozwiązaniu innych ich problemów, bardzo często niezwiązanych bezpośrednio z HR. To, czego się jeszcze nauczyłam pracując w dziale HR, to asertywność, stawianie granic i pewność w działaniu. Myślę, że to bardzo istotne cechy dobrego HR-owca. Nie możemy pozwolić wejść sobie na głowę i zarzucić się robieniem za kogoś jego pracy. Powinniśmy budować partnerską relację, w której obie strony się szanują i korzystają wzajemnie ze swojej pracy, ale nie wykorzystują się.

Redakcja: Jak wygląda w Polsce droga do stanowiska, posady HR-owca w firmie? Jakie kwalifikacje musi, albo nawet powinna spełniać taka osoba?

Joanna Urbańska: W obszarze HR jest to o tyle ciekawe, że może nim zostać niemal każdy. W ogłoszeniach rekrutacyjnych doczytamy oczywiście konkretne wymagania, wykształcenie na kierunkach społecznych, m.in. psychologia, socjologia, itp. W rzeczywistości jednak liczy się budowanie relacji z człowiekiem, pewna komunikatywność i otwartość na stały kontakt z innymi ludźmi. Bardzo często obserwuję, że pracę w rekrutacji otrzymują osoby pracujące w danej firmie na stanowiskach związanych z obsługą klienta czy obsługą sekretariatu. Awansują one później na kolejne stanowiska specjalistyczne i eksperckie w ramach szerszego obszaru HR. Dostaję sporo zapytań właśnie od osób przebranżawiających się czy można z tego czy innego obszaru przejść do HR, czy to w ogóle jest możliwe. Tak! Dzisiaj rekruter, czy szerzej HR-owiec, to osoba, która posiada kompetencje z wielu obszarów działalności firmy m.in. z marketingu, sprzedaży, psychologii, technologii i mogłabym dalej tak wymieniać.  Uważam, że w tej pracy bardziej liczą się predyspozycje osobowościowe, choć oczywiście na stanowiska eksperckie i wyższe, ważne jest również doświadczenie. Myślę jednak, że rozpoczęcie pracy w HR właśnie od rekrutacji jest możliwe dla osób bez wielkiego doświadczenia, czy nawet jego braku. Kiedy ja rekrutowałam do swojego zespołu najbardziej liczyło się dla mnie podejście do procesu rekrutacji, sposób myślenia na temat kandydatów i biznesu oraz widoczne chęci rozwoju. Jeżeli dana osoba podejmuje działania, aby samodzielnie zdobywać wiedzę i doświadczenie w dziedzinie, która ją interesuje, to jest to dla mnie znak, że jest zdeterminowana i gotowa do nauki i to jest dla mnie najważniejsze.

 

 

 

 

 

 

www.rekrutujzpasja.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Proszę wpisać nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z linkiem do ustawienia nowego hasła.