SZAMAN TO ZA MAŁO
Przeczytasz w 6 minuty

SZAMAN TO ZA MAŁO

W LIBERII, JEDNYM Z NAJUBOŻSZYCH KRAJÓW AFRYKI ZACHODNIEJ, MASTEKTOMIA JEST KULTUROWO NIEAKCEPTOWANA, A KOBIETY DOTKNIĘTE RAKIEM PIERSI SZUKAJĄ POMOCY U SZAMANÓW I POSYPUJĄ CHORE PIERSI ZIOŁAMI. BY URATOWAĆ WIELE LUDZKICH ISTNIEŃ I OSZCZĘDZIĆ KOBIETOM NIEPOTRZEBNEGO CIERPIENIA, CZASAMI WYSTARCZY PODZIELIĆ SIĘ WIEDZĄ, KTÓRA W MOIM KRAJU JEST POWSZECHNIE DOSTĘPNA. Z POMOCĄ LUDZI DOBREJ WOLI ROBIĘ TO OD KILKU LAT.

Liberia nie prowadzi dziś praktycznie żadnego stałego programu edukacji w zakresie raka piersi. Co więcej, w kraju panuje przekonanie, że rak piersi dotyka tylko białe kobiety i że jest on nieuleczalny, a jego przyczyną może być np. źle dobrany biustonosz czy też używanie dezodorantów. Powszechna jest bardzo niska świadomość problemu – nikt nie uczy o objawach, samobadaniu i właściwej ścieżce postępowania w przypadku pojawienia się podejrzeń lub symptomów choroby.

Bezsilność i sprzeciw

W rezultacie kobiety dotknięte rakiem piersi szukają pomocy u szamanów, posypują chore piersi ziołami. Z profesjonalnej pomocy korzystają dopiero w zaawansowanym etapie choroby. W tym momencie często nic nie można już zrobić. Próbuje się jedynie ulżyć w cierpieniu, np. lecząc objawowo zajętą martwicą pierś. Mastektomia wykonywana jest rzadko. W większości przypadków taka pacjentka umiera w ciągu kilku dni czy tygodni, nawet gdy wykonano zabieg usunięcia piersi.

BEZ DOSTĘPU DO BIEŻĄCEJ WODY, BEZ LODÓWKI, ŻELAZKA, PRYSZNICA,
KAWY LATTE Z SOJOWYM MLEKIEM, TV, KLIMATYZACJI CZY CHOĆBY WIATRAKA
− BYŁAM W LIBERII SZCZĘŚLIWSZA I BARDZIEJ SPEŁNIONA.

Widziałam takie kobiety: zrozpaczone i zwijające się z bólu. Czułam wtedy ogromną bezsilność i sprzeciw wobec świata, który jest tak nierówny w dostępie do edukacji, opieki zdrowotnej, pracy zawodowej. Mastektomię wykonuje zaledwie kilka szpitali w tym czteromilionowym kraju. Prezes Liberia Medical & Dental Association szczerze przyznał, że efekty tych zabiegów nie są najlepsze. Poza tym wyzwaniem jest radzenie sobie z silnym kulturowym sprzeciwem wobec amputacji.

SZAMAN TO ZA MAŁO

SZAMAN TO ZA MAŁO

 

SZAMAN TO ZA MAŁO

Ile waży… kilogram?

O braku wiedzy w zakresie profilaktyki zdrowotnej tylko nadmienię: w czasie spotkań zorientowałam się, że lekarze i pielęgniarki po raz pierwszy spotkali się z pojęciem „BMI”, a przy określaniu wyniku z wykorzystaniem wagi, którą przywiozłam z Polski, nie potrafili przeliczyć jednostek masy i długości (funtów na kilogramy, stóp na metry).

Kluczem jest zatem edukacja. Podczas mojego pobytu w Liberii wraz z Nancy Obi, moją nigeryjską koleżanką z programu mentoringowego Vital Voices Global Partnership, rozpoczęłyśmy kampanię informacyjno-edukacyjną na temat nowotworów piersi. Założeniem jest przeszkolenie kadry medycznej (lekarzy, pielęgniarek), lokalnych liderów i pracowników społecznych. Przez dwa tygodnie prowadziłyśmy wykłady i warsztaty na terenie szpitali, przychodni w stolicy kraju Monrovii oraz w najbliższej okolicy. Kampania ma potrwać do końca 2020 roku i po moim wyjeździe będzie kontynuowana przez Nancy.

Nasze zajęcia obejmowały wykład na temat zapobiegania nowotworom, wspierania zdrowego stylu życia (dieta, aktywność fizyczna, zdolność do relaksu), rozpoznawania objawów i nauki samodzielnego badania piersi, podstawowych informacji na temat diagnostyki i leczenia: gdzie szukać pomocy medycznej, gdy kobieta podejrzewa chorobę.

W szkołach, szpitalach i studio TV

Pielęgniarki z JFK Hospital (największego liberyjskiego szpitala publicznego), a także z Hope for Women Center i SDA Cooper Hospital od wiodącego producenta wyrobów medycznych otrzymały dla swoich pacjentów specjalistyczne opatrunki do leczenia martwicy rozpływowej, drobne pomoce rehabilitacyjne i lekcję automasażu limfatycznego zalecanego po zabiegu mastektomii.

Aby nasz wysiłek był jak najefektywniej wykorzystany, udałyśmy się z Nancy na spotkanie do byłego Wiceprezydenta Liberii Joshuy Bokkai oraz do Minister Zdrowia dr Wilhelminy Jallah. Podczas spotkania rozmawialiśmy o organizacji spotkań z kadrą medyczną, ale też o otwartości polskich ekspertów z branży onkologicznej do wsparcia liberyjskiej kadry medycznej i stworzeniu platformy wymiany doświadczeń. Powszechnie wiadomo, że w kraju, który nie tak dawno trawiła wojna (ostatni konflikt zakończył się w 2003 roku), a później też epidemia Eboli, obecnie brakuje specjalistów, a poziom usług medycznych jest daleki od światowego, zarówno w zakresie diagnostyki nowotworów (w kraju pracuje tylko dwóch patologów!), jak i leczenia, w tym zabiegów mastektomii, postępowania po operacji, itd.

 

SZAMAN TO ZA MAŁO

Zostałyśmy też zaproszone do studia TV, by w sobotni wieczór opowiedzieć 75 tysiącom widzów o tym, co najważniejsze w kontekście raka piersi. Po prostu podzieliłam się wiedzą, która jest powszechnie dostępna w moim kraju…

Pokora i szacunek

Wykorzystując otwartość młodego pokolenia i potencjał rozwoju, postanowiłyśmy przeprowadzić zajęcia także z młodymi kobietami. W tym celu udałyśmy się do Warrior Arts Academy oraz oddalonego o 40 km od Monrovii Harbel College. Nasze zajęcia wykładowe, a potem też sportowe, zostały bardzo dobrze odebrane przez grupę czternasto- osiemnastolatek trenujących piłkę nożną. Zostałyśmy naprawdę ciepło przyjęte. Przy okazji miałam okazję przeprowadzić rozgrzewkę przed treningiem i pokazać stretching statyczny po jego zakończeniu, bo dziewczęta nie miały wiedzy o ich zasadach. Z dziećmi z Arts Academy rozegraliśmy mecz piłki nożnej i aktywnie pobawiliśmy się, grając w badmintona, siatkówkę, skacząc przez gumę, linę, itd.

Muszę przyznać, że taka postawa towarzyszyła wszystkim spotkaniom zorganizowanym podczas mojego pobytu. Zaskoczyła mnie pokora i głęboki szacunek słuchaczy oraz niespotykane zaangażowanie przedstawicieli płci męskiej. Nikt nie przeszkadzał, nie patrzył w ekran telefonu. Czasem tylko przysnął ze zmęczenia i afrykańskiego upału. Gdy kobieta przyszła z dzieckiem, zazwyczaj usypiało ono, leżąc na nagiej posadzce.

Życie globalnego Południa

Wyjeżdżając, miałam poczucie satysfakcji z kolejnej udanej misji, ale do dziś prześladuje mnie myśl, że wszystko odbyło się za szybko. Chciałabym móc zostać tam znacznie dłużej, by tę powszechnie dostępną w Europie wiedzę zaimplementować na znacznie szerszą skalę, w jednym z najbiedniejszych krajów globalnego Południa (gdzie średnia długość życia jest o 20 lat niższa niż w Polsce).

SZAMAN TO ZA MAŁO

SZAMAN TO ZA MAŁO

Mimo trudnych warunków życia w domu Nancy, bez dostępu do bieżącej wody, po którą trzeba było pójść do studni, z przerwami w dostępie do energii elektrycznej, bez lodówki, żelazka, prysznica, kawy latte z sojowym mlekiem, TV, klimatyzacji czy choćby wiatraka; z myszą, jaszczurką i innymi stworami w mieszkaniu… byłam tam szczęśliwsza i bardziej spełniona. Liberyjczycy doceniali nasz wysiłek i bardzo angażowali się w organizację zajęć. Takie wspierające nastawienie otoczenia dodawało mi siły, żeby pokonywać wyzwania, które zwykle się pojawiają w projektach realizowanych w krajach tzw. Trzeciego Świata.

Ludzie dobrej woli

Moje przygotowania do wyjazdu − spotkania z ekspertami medycznymi, zbiórka pieniędzy na zakup pomocy, projektowanie i druk materiałów edukacyjnych − trwały trzy miesiące. W tym czasie dzięki ludziom dobrej woli z Polski udało mi się pozyskać środki na fantomy piersi z guzkami, projektor, laptopy, materiały edukacyjne (plakaty, ulotki, zawieszki, banery, roll-upy), pomoce sportowe, koszulki. Pozyskałam też specjalistyczne materiały do leczenia ran. W Szpitalu Medicover przeszłam szkolenie z badania piersi oraz radzenia sobie z martwicą rozpływową.

27 listopada 2019 stawiłam się na Okęciu z pięcioma bagażami po 23 kg każdy i podręczną, ważącą 12 kg walizką. Jak zawsze poleciałam pomagać w czasie mojego urlopu. Bilet lotniczy otrzymałam w prezencie od mojej mentorki − Katarzyny Kołczewskiej. Pozostałe koszty związane z pozyskaniem wizy w Niemczech, szczepieniami i pobytem opłaciłam z własnych środków.

SZAMAN TO ZA MAŁO

 

Kampania trwa

Mój powrót do Polski niczego nie kończy. Kampania trwa nadal. Zgłosiło się do nas wiele szpitali chętnych do współpracy. Wyjeżdżając, zostawiłam Nancy wszystkie przywiezione z Polski pomoce. Po moim powrocie do Polski odbyły się już dwa kolejne spotkania z kadrą medyczną i ludnością. Ja natomiast czekam na dostawę kolejnych kartonów opatrunków, które obiecałam przekazać szpitalom. A już dziś szykuję paczkę z piłkami, pomocami szkolnymi, kredą szkolną i plecakami, które wyślę do JWA Richards Elementary & High School w Sasstown, biednej szkoły oddalonej o 50 km od Monrovii. Jedna ze słuchaczek kursu cukierniczego w stolicy poprosiła mnie też o zestaw cukierniczy do zdobienia tortów, bo w Liberii nie można go kupić. Opowiadała mi , że z takim zestawem mogłaby rozszerzyć swoje portfolio zawodowe. W naszym kraju taka prośba jest prosta do spełnienia, choć w pewnym momencie miałam dylemat z wyborem właściwego zestawu. Na Allegro były dostępne takie składające się z 38, 55, 72, 86 i 106 elementów…

MÓJ POWRÓT DO POLSKI NICZEGO NIE KOŃCZY.
KAMPANIA TRWA NADAL, DO KOŃCA 2020 ROKU

W akcji wsparły mnie m.in: Maurer Foundation for Breast Health Education, ProCardia Medical, Lufthansa Poland, Wysokie Obcasy, Radio Dla Ciebie, Radio ZET (Beata Tadla), magazyn Businesswomen & life, Podróże.pl, PoradnikZdrowie.pl, Sesderma Polska, AVON Polska, Związek Nauczycielstwa Polskiego, Fundacja Jestem, Fundacja i Szpital Medicover, Communicaton Unlimited, CKR Warszawa Ursynów, Fundacja Multis Multum, Wydział Sportu Urzędu Dzielnicy Warszawa Ursynów, Agencja Pogoń, Technomex, Has-Med, Indiba Active Polska, Drogi i Mosty Pułtusk, Akademia Koźmińskiego, Fundacja EMSPL, BTL Polska, Stanley Black & Decker Warszawa, Akademia Badmintona Jan Rudziński, Reago, Drukarnia Copy Right Warszawa, Międzynarodowe Forum Kobiet, ZPC Vobro Brodnica, inne organizacje i wiele osób prywatnych.

Daria Mejnartowicz PhD, MBA, zawodowo menedżerka, fizjoterapeutka. W ramach pasji i misji życiowej filantropka, od wielu lat organizuje własne akcje pomocowe na świecie, głównie w obszarze opieki zdrowotnej, edukacji, sportu kobiet i dziewcząt. Wykorzystuje przy tym własne zasoby oraz chęć pomocy ludzi dobrej woli. Projekty realizuje w swoim wolnym czasie: dwa-trzy razy w roku wyjeżdża, żeby pomagać na miejscu, pozostałe całoroczne akcje organizuje z Polski.

Uczestniczka międzynarodowych programów mentoringowych Vital Voices Global Partnership. Global Goodwill Ambassador, nominowana do tytułu Superbohaterki „Wysokich Obcasów”, tytułu Kobieta Charyzmatyczna Why Media Group, znalazła się również w finałowej piątce nominowanych do Nagrody im. Rodowicza „Anody”.

 

 DARIA MEJNARTOWICZ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Proszę wpisać nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z linkiem do ustawienia nowego hasła.