Joanna Idzikowska – Mocna jak stal
Przeczytasz w 3 minuty

Joanna Idzikowska – Mocna jak stal

BWL: Od kilkunastu lat (w ostatnich latach już jako CEO Chimimeca Polska) związana jest Pani ze zdecydowanie męską branżą pasywacji metali. Czy aby przejść taką nieoczywistą dla kobiety zawodową ścieżkę musiała okazać się Pani „mocna jak stal”?

JI: Kobieta w mojej branży niewątpliwie daje radę, gdy jest mocna jak stal. Jest zdecydowana różnica między siłą czy mocą. Jeśli używasz siły, ciągle czujesz się wyczerpana, jeśli natomiast mocy – przybywa ci energii. Jestem wytrwała w dążeniu do celu i mam poczucie głębokiego szacunku do drugiego człowieka – aby tego dokonać, trzeba być wytrzymałym i zaangażowanym. Jednocześnie warto być też kobiecą, to zdecydowanie trudna rola dla menedżerki, przedsiębiorczyni, matki i partnerki jednocześnie.

BWL: Wkrótce ukaże się Pani książka pod znamiennym i przywołanym już przeze mnie tytułem „Mocna jak stal”. Czy to będzie rodzaj Pani zawodowej autobiografii?

JI: Zdecydowanie jest to książka, która ma charakter autobiografii, napisana jest w stylu powieści epistolarno-pamiętnikowej. Trudno jest jednak samej przedstawiać własne dzieło. Przytoczę słowa jednego z pierwszych czytelników mojej książki, Krzysztofa Puczko – przedsiębiorcy, które oddają w pełni jej sens: „Czytając książkę Joanny, poznajesz ją bliżej jako osobę przede wszystkim niezłomną i wytrwałą. Pomimo tylu bardzo poważnych przeszkód, w których niejedna osoba dawno by odpuściła, Joanna jest wzorem jednej z najważniejszych cech biznesu, to jest wytrwałości. Szukaj rozwiązań, nie problemów! To bardzo pasuje do niej i nie jest to teoria, lecz bardzo dobry przykład jej własnych doświadczeń. Książka wciąga i można ją przeczytać do trzech godzin, które mogą zdecydowanie zmienić Twoje nastawienie, postawę i decyzje. Sam, sama odkryj, co zmieni w Tobie”.

Joanna Idzikowska – Mocna jak stal

BWL: W swoich publicznych wystąpieniach często odwołuje się Pani do kobiecego modelu prowadzenia biznesu. Na czym polega ten model i jak sama realizuje go Pani w branży przemysłu ciężkiego zdominowanej przez mężczyzn?

JI: Kieruję się w życiu miłością do siebie samej, otaczających mnie ludzi i biznesu. Taka postawa bywa jednak często poddawana próbie, rozmaitym lekcjom i doświadczeniom. Biznes jednak to ciągłe pole walki, a ja robię wszystko, by w moim otoczeniu była harmonia i wzajemne zrozumienie. Dzięki temu podejściu uniknęłam konkurowania na czerwonym oceanie, czyli podejścia, iż to cena jest najważniejszym czynnikiem powodzenia. Udało mi się stworzyć markę i wartość w postaci długoletnich relacji biznesowych pomiędzy moimi współpracownikami, jak i klientami.

BWL: Deklaruje Pani łączenie duchowości z biznesem. Czy jednym z przejawów takiego podejścia jest powołanie przez Panią organizacji Fundacja Serca Kreacja?

JI: Odpowiem cytatem z Mai Angelou: „Kobieta w harmonii z jej duchem jest jak płynąca rzeka. Idzie tam, gdzie chce, bez pretensji i dociera do celu, gotowa być sobą i tylko sobą”. To właśnie dzięki pisaniu odkryłam kolejne swoje powołanie i potrzebę wspierania słabszych. Takim obszarem okazała się edukacja dzieci, gdyż zbyt mało osób chce zmiany tego systemu, a od niego zależy przyszłość. Dlaczego najczęściej absolwenci szkół wolnościowych odnoszą sukcesy?

Joanna Idzikowska – Mocna jak stal

BWL: Pani powołana właśnie fundacja ma pracować na rzecz poprawy jakości kształcenia dzieci i młodzieży i rozwijania wśród nich ducha przedsiębiorczości. Co szwankuje w obecnym systemie edukacji?

JI: Chodzi o to, że dzieci w standardowym systemie edukacji robią mnóstwo rzeczy, które nikomu nie są potrzebne. Wystarczy tylko ich wysłuchać, by się o tym przekonać. Ponadto każdy dorosły też powie, że niewiele pamięta ze szkoły i niewiele z niej wyniósł. To jest oczywiste. Każdy jednak mówi sobie tak: „Będę robić w końcu to, czego chcę, jak dorosnę”, a potem idzie do pracy i mówi sobie: „Będę robić w końcu, to czego chcę, jak zmienię pracę na inną” i tak bez końca. A niewielu uświadamia sobie, że to błędne postrzeganie siebie i swoich mocy zaczyna się właśnie w szkole. Zanim dziecko tam trafi, jest przekonane o swojej doskonałości i sprawczości, a w trakcie dwunastoletniej edukacji okazuje się, że traci zaufanie do świata i innych ludzi. Właśnie stwierdziłam, iż nie będę czekać, aż ktoś ten system zmieni za mnie, tylko po prostu wyjdę z niego i na własnym przykładzie wskażę drogę innym. By się więcej dowiedzieć o projekcie, zapraszam na konferencję Big Business Meets Science 24 maja 2021 roku online. Co do przedsiębiorczości, to jej fundamentem jest właśnie między innymi zaufanie.

 

 Link do zapisów www.sercakreacja.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Proszę wpisać nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z linkiem do ustawienia nowego hasła.