„Każdy z nas ma moc ratowania życia.”- wywiad z ALEKSANDRĄ ELJASIŃSKĄ, Dyrektor zarządzającą Centrum Ratownictwa

Członek zarządu i dyrektor zarządzająca Centrum Ratownictwa. Od lat związana z bezpieczeństwem i higieną pracy, absolwentka tego kierunku na studiach podyplomowych na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Od 2015 roku związana z Centrum Ratownictwa, w którym zajmuje się zarządzaniem operacyjnym i koordynuje pracę wszystkich działów w firmie. Odpowiada za całą strukturę marketingową wraz z nadzorem nad sprzedażą, a także koordynację dofinansowań uzyskanych z PARP na prace badawczo-rozwojowe.

BWL: Wciąż zbyt wiele osób przechodzi obojętnie w sytuacji zagrożenia życia. Centrum Ratownictwa skupia się na edukacji. Jak wiele jest do zrobienia?

AE: Misją Centrum Ratownictwa jest edukacja i wsparcie obywateli w zakresie udzielania pierwszej pomocy. Wszyscy życzylibyśmy sobie, aby sytuacji obojętności było jak najmniej, dlatego jako Centrum Ratownictwa od szesnastu lat zmieniamy świadomość w zakresie udzielania pierwszej pomocy i potrzeby posiadania do tego odpowiednich umiejętności. Im więcej osób potrafi udzielić pomocy, tym większa jest szansa, że również nam i naszym bliskim zostanie ona udzielona, jeśli zajdzie taka potrzeba. Sto sześćdziesiąt tysięcy dotychczas przeszkolonych przez nas osób już wie, jak udzielić pierwszej pomocy. Każda z tych stu sześćdziesięciu tysięcy osób to co najmniej jedna szansa dla drugiego człowieka na przeżycie. Każda zmiana świadomości wymaga czasu. Wciąż wiele jest jeszcze do zrobienia, ale też widzimy efekty naszych działań. Bardzo często otrzymujemy od kursantów wiadomość, że po naszym szkoleniu uratowali komuś życie. Dziękują nam, a tak naprawdę podziękowania należą się im, gdyż rozumieją, jak ważna jest umiejętność udzielenia pierwszej pomocy, chcieli ją zdobyć, a przede wszystkim w obliczu zagrożenia życia nie pozostali obojętni i podjęli akcję ratowniczą. Zawsze ogromnie cieszą mnie te wiadomości – dają energię do dalszego działania i utwierdzają w przekonaniu, że to, co robimy, jest potrzebne.

BWL: W sytuacji nagłego zatrzymania krążenia szanse na przeżycie spadają o dziesięć procent z każdą minutą. Zatem osiem minut, jakie upłyną do czasu przybycia służb medycznych, może być czasem zbyt długim. Okazuje się, że istnieje rozwiązanie – ratownictwo obywatelskie. Czym właściwie jest?

AE: Przy udzielaniu pierwszej pomocy kluczowy dla przeżycia i późniejszego stanu zdrowia osoby poszkodowanej jest czas. Nigdzie na świecie nie istnieje system służb ratunkowych, który w przypadku nagłego zatrzymania krążenia (NZK), masywnych krwotoków czy poważnych urazów mógłby natychmiast udzielić pomocy. W sytuacji zagrożenia życia nikt szybciej nie udzieli pomocy niż osoba, która jest świadkiem zdarzenia. Właśnie dlatego tak duży potencjał stanowią ratownicy obywatelscy, czyli ludzie znajdujący się w bezpośrednim otoczeniu poszkodowanego.

BWL: Chyba nie do końca zdajemy sobie sprawę, że taka instytucja istnieje? Kim jest ratownik obywatelski?

AE: Każdy z nas ma moc ratowania życia. Ratownikiem obywatelskim jest każda osoba podejmująca akcję ratowniczą w obliczu zagrożenia zdrowia lub życia drugiego człowieka. Są to wszystkie osoby, które niezależnie od rodzaju i formy wykonywanych na co dzień zadań i obowiązków zawodowych są przygotowane pod względem umiejętności i przede wszystkim chętne do udzielenia pierwszej pomocy.

BWL: Dlaczego warto edukować społeczeństwo i jak sprawić, aby potrzeba i chęć podjęcia akcji ratunkowej była dużo większa?

AE: Wszystkie działania Centrum Ratownictwa podejmowane są z uwagi na zmieniającą się rzeczywistość ratownictwa w Polsce. Szczególnie w dobie pandemii i trudności z otrzymaniem odpowiedniej pomocy na czas to często w rękach otaczających nas osób jest zdrowie i życie nas samych i naszych bliskich. Jeśli na ulicy przewraca się człowiek, tylko szybka reakcja i udzielenie pierwszej pomocy jest w stanie uratować mu życie. Nikt tego szybciej nie zrobi jak drugi obywatel, który widzi całe zdarzenie. Jednak aby ta pomoc została udzielona, świadek zdarzenia musi przełamać strach. Strach do niesienia pomocy, który często wynika po prostu z braku wiedzy, jak jej udzielić. To właśnie jest kluczowe zagadnienie, nad którego zmianą od szesnastu lat pracuje Centrum Ratownictwa. Każdy, kto kończy nasze szkolenie, niezależnie czy w ramach szkoleń organizowanych przez pracodawcę, czy też samodzielnie się do nas zgłaszając, otrzymuje bardzo dużą dawkę wiedzy podaną w przystępnej formie. Podczas naszych szkoleń wykorzystane są widowiskowe elementy symulacji sytuacji zagrażających życiu, dzięki temu jest to wiedza praktyczna, a nie tylko książkowa. Kursant po zakończonym szkoleniu niejednokrotnie ratuje życie bez zbędnego zastanawiania się, co ma robić. Ale tę pewność działania może zapewnić tylko regularne odświeżanie umiejętności.

Nakręca mnie…
Radość i wdzięczność innych ludzi.
Zniechęca mnie…
Hipokryzja i nieszczerość.
Moje ulubione zajęcie…
Prace „hand made”.
Cecha charakteru, którą lubię w sobie najbardziej…
Szczerość i lojalność.

 

BWL: Widzi Pani postępy w nas? Czy coraz częściej zgłaszamy się do takich miejsc jak Centrum Ratownictwa, by poszerzać swoją wiedzę i umiejętności?

AE: Bardzo często porównuję szkolenie z pierwszej pomocy do ubezpieczenia na życie. Mamy nadzieję, że nigdy nam nie będzie potrzebne, ale ostatecznie lepiej jest je mieć. Potrzebę w zakresie przeszkolenia dosyć często ludzie uświadamiają sobie, dopiero kiedy coś się wydarzy. Szczęśliwie, jeśli jest jeszcze szansa na to, żeby nadrobić zaległości. Pierwsza pomoc to nie są skomplikowane zabiegi medyczne. To kilka względnie prostych czynności do wykonania według określonego schematu, według ustalonej procedury. Liczy się jednak czas, w jakim te czynności zostaną wykonane, pewność siebie i automatyczność działania. Tylko regularne ćwiczenia mogą nam to zapewnić. Wszystkie prowadzone przez Centrum Ratownictwa kursy mają na celu przygotowanie uczestników do natychmiastowego i profesjonalnego przeprowadzenia akcji ratunkowej w obliczu prawdziwego zagrożenia.

BWL: Mamy również możliwość korzystania z najnowszych rozwiązań technologicznych. Mam na myśli aplikację RATOWNIK. Jakie przynosi nam korzyści?

AE: RATOWNIK to aplikacja oparta na zbudowanej przez Centrum Ratownictwa sieci ratowników obywatelskich. Dzięki aplikacji osoba znajdująca się w stanie zagrożenia życia bądź też bezpośredni świadek zdarzenia będą mieli możliwość powiadomienia o zdarzeniu najbliżej znajdujących się ratowników. Dostępni w systemie ratownicy, którzy będą znajdować się najbliżej poszkodowanego, otrzymają
na swój telefon powiadomienie o tym, że ktoś w ich otoczeniu potrzebuje pomocy i że wymagane jest podjęcie akcji ratunkowej wraz z możliwością nawigacji do miejsca zdarzenia. Aplikacja Ratownik z obecnymi funkcjonalnościami swoją premierę miała w listopadzie 2021 roku. W ciągu dwudziestu pierwszych dni ponad tysiąc nowych ratowników obywatelskich dołączyło do aplikacji i wsparło społeczną akcję #dodajeAED. Tworzona w aplikacji mapa dostępnych publicznie AED ma służyć wykwalifikowanym ratownikom obywatelskim, którzy powiadomieni o konieczności podjęcia akcji ratunkowej, udając się na miejsce zdarzenia, będą mogli dostarczyć również defibrylator, jeśli będzie potrzebny. Aplikacja pomoże skrócić czas, w jakim pierwsza pomoc zostanie udzielona, dzięki czemu możemy realnie wpłynąć na zwiększenie szans osoby poszkodowanej na przeżycie i powrót do zdrowia.

BWL: Szkolenia powinny być przeprowadzone głównie w środowiskach, gdzie…

AE: …istnieje chociażby minimalne ryzyko utraty zdrowia lub życia, czyli wszędzie! Prawdopodobieństwo zatrzymania krążenia, oparzenia, upadku ze schodów, wypadku komunikacyjnego jest porównywalne w życiu prywatnym i zawodowym. Oczywiście są branże charakteryzujące się wyższym stopniem wypadkowości, ale wypadki zdarzają się wszędzie i zazwyczaj w najmniej oczekiwanych momentach. Tak jak już wspomniałam, umiejętność udzielenia pierwszej pomocy traktuję jak polisę na życie – swoje i moich najbliższych.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

www.centrumratownictwa.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.