„Sukces jest kwestią indywidualną. „- WYWIAD Z AGNIESZKĄ MERWĄ, RADCĄ PRAWNYM

Od 2016 radca prawny wpisana na listę radców prawnych przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Lublinie. Od 2017 roku prowadzi Kancelarię Radcy Prawnego w Lublinie. Ukończyła studia na kierunku prawo na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w Lublinie oraz kurs prawa amerykańskiego na KUL we współpracy z Chicago-Kent College of Law, Illinois Institute of Technology. Zajmuje się stałą obsługą prawną klientów biznesowych i świadczy pomoc prawną osobom fizycznym.

BWL: Własną kancelarię prowadzi Pani w zasadzie od zawsze, to jest od ukończenia aplikacji radcowskiej. Nigdy nie pociągała Pani ścieżka kariery w korporacji lub w administracji?

AM: W trakcie odbywania aplikacji nie wykluczałam pracy w korporacji. Faktycznie, decyzja o założeniu własnej kancelarii wymagała ode mnie podjęcia ryzyka, zainwestowania w przyszły biznes, biorąc pod uwagę utrzymanie firmy w dłuższej perspektywie. W zasadzie wykonywanie zawodu radcy prawnego powinno wiązać się de facto z niezależnością, a świadczenie pracy na etacie przeczyłoby w pewnym sensie tym założeniom. Z perspektywy czasu cenię sobie niezależność, możliwość własnej organizacji pracy i decydowania o podejmowaniu współpracy z klientami. Prowadzenie firmy daje możliwość ciągłego rozwoju, wyznaczania sobie nowych celów oraz co istotne, sprawia mi przyjemność. Stąd taki wybór ścieżki zawodowej.

BWL: Prowadzi Pani kancelarię jednoosobową, ale czy ma Pani również swój team współpracowników?

AM: Tak, zgadza się. Prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą, natomiast świadczę usługi prawne również we współpracy z kolegą adwokatem i doradcą restrukturyzacyjnym. Po niespełna roku od zdanego egzaminu zawodowego zaczęliśmy współpracować w niektórych obszarach zawodowych, w pozostałych każdy z nas prowadzi swoją praktykę indywidualnie. Natomiast zawsze wspieramy się zarówno merytorycznie, jak i organizacyjnie w prowadzeniu naszych kancelarii. Mamy również kilku współpracowników, przy których pomocy rozwijamy nasze działalności. Aby móc ciągle rosnąć na płaszczyźnie zawodowej, wzajemna pomoc i współpraca zaufanych sobie osób jest po prostu konieczna.

BWL: Co dla prawnika stanowi największe wyzwanie w prowadzeniu własnej kancelarii: organizacja pracy, ustalenie polityki cenowej, pozyskiwanie klientów?

AM: Bez wątpienia jakiejkolwiek działalność gospodarcza wymaga umiejętności organizacji pracy, bez której żaden biznes nie może się rozwijać. Prowadzenie kancelarii to także konieczność pracy pod presją czasu, niejednokrotnie w stresie i w ciągłym biegu, aby zdążyć „w terminie”. Dokładność i dbałość o dobrą jakość wykonywanej pracy to cechy, których wymagam od siebie oraz od moich współpracowników. Przy zarządzaniu własnym biznesem wyzwaniem jest oczywiście pozyskiwanie klientów, ale te kwestie są rezultatem efektywnej pracy. Nawiązanie współpracy z nowymi klientami w moim zawodzie jest bardzo często uzależnione od polecenia usługi przez zadowolonego klienta. Zatem tzw. polityka cenowa nie jest najistotniejsza. W pracy jak i w życiu staram się dawać sto procent z siebie pod każdym względem.

BWL: Obsługuje Pani zarówno klientów biznesowych, jak i osoby fizyczne. Czy w obu tych grupach ma Pani swoje preferowane obszary merytoryczne, w których czuje się najlepiej?

AM: Specyfiką mojej pracy jest przede wszystkim pomoc w bieżącym prowadzeniu działalności gospodarczej, a więc znajdowanie i doradzanie klientom bezpiecznych rozwiązań prawnych w ich biznesach. To nie tylko doradzenie w zawieraniu umów, kontraktów czy reprezentowanie firm przed organami administracyjnymi i sądami, ale także bieżące analizowanie zmian przepisów prawa, które mają zastosowanie w prowadzeniu danej działalności, wprowadzanie w życie różnych rozwiązań prawnych mających na celu zwiększenie efektywności działań. Są to w szczególności obszary prawa cywilnego, prawa spółek handlowych, prawa medycznego, a także prawa pracy. Dodatkowo zajmuję się zagadnieniami związanymi z prawem restrukturyzacyjnym i upadłościowym.

Nakręca mnie…
Wyznaczanie sobie kolejnych celów.
Zniechęca mnie…
Pesymizm innych.
Każdego dnia rano…
Robię sobie „prasówkę”.
Gdybym miała wykonywać inny zawód, dziś byłabym…
Tenisistką.
Mam wielką słabość do…
Pizzy z krewetkami.

BWL: Wielu praktykujących prawników stawia na wąską specjalizację, uważając, że to klucz do szybkiego wzrostu własnego biznesu. Jaki jest Pani pogląd w tej sprawie?

AM: Aby być specjalistą w wąskiej dziedzinie, trzeba swobodnie poruszać się również w innych obszarach prawa, ponieważ są one ze sobą w mniejszym lub większym zakresie powiązane. Biorąc pod uwagę aktualną sytuację na rynku prawniczym, zajmowanie się określoną specjalizacją jest naturalnym trendem. Choć z mojej perspektywy nie jest to klucz do szybkiego wzrostu własnego biznesu.

BWL: W czym zatem tkwi źródło sukcesu kancelarii prawnej na konkurencyjnym rynku usług prawniczych?

AM: Sukces jest kwestią indywidualną. W sukcesie nie chodzi o pieniądze ani pozycję, tylko o to „jak dobrze robisz to, czym się zajmujesz, kiedy nikt nie patrzy”. Osiągnięcie zamierzonego celu w tej, ale także każdej innej branży, to przede wszystkim ciężka praca. W prowadzeniu kancelarii prawnej stawiam przede wszystkim na wiedzę merytoryczną i budowanie relacji partnerskich z klientami. Zaufanie klientów na rynku usług prawniczych jest niewątpliwie najistotniejsze, aby osiągnąć zamierzony cel. Praca w zawodzie radcy prawnego opiera się przecież na budowaniu długotrwałych relacji z klientami w oparciu o satysfakcję i lojalność.

BWL: Co najlepiej sprawdza się w promocji kancelarii?

AM: Uważam, że najlepszą wizytówką jest zadowolenie klienta, który poleci moją kancelarię i moje usługi kolejnym osobom.

BWL: Co dla Pani osobiście stanowi o sukcesie zawodowym, jak go sobie Pani definiuje?

AM: Sukces zawodowy pojawia się u mnie za każdym razem, kiedy widzę, że moja praca przyniosła klientowi oczekiwany rezultat. Każda porażka to kolejny motywator do podejmowania nowych wyzwań i stawiania sobie dalszych celów, by wytrwale do nich dążyć. Uważam jednak, że jakikolwiek wynik pozytywny mojej pracy, nie byłby możliwy do osiągnięcia bez czerpania radości, z tego, co się robi.

BWL: Niełatwo jest się z Panią umówić na rozmowę, jest Pani w ciągłych rozjazdach. Jak radzi sobie Pani z natłokiem zawodowych obowiązków i jak dba o work-life balance?

AM: To prawda, aktualnie mam bardzo dużo obowiązków zawodowych. Cały czas próbuję zachować balans pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym, ale nie jest to łatwe. Staram się każdy wolny moment przeznaczyć na wyjazd poza Lublin, gdzie kolwiek, aby naładować baterie. Uwielbiam morze, zawsze dodaje mi masę pozytywnej energii do dalszych działań. Stawiam na aktywny wypoczynek: rower, bieganie, chodzenie po górach.

 

 

 

 

 

 

www.kancelaria-merwa.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.