KorpoMama czyli jak połączyć smoczek z laptopem?
Przeczytasz w 7 minuty

KorpoMama czyli jak połączyć smoczek z laptopem?

Jestem mamą. Jestem mamą pracującą. Jestem KorpoMamą.

Wiem jakie rozterki towarzyszą mamom, które wracają do pracy. Po kilku lub kilkunastu miesiącach  przebywania z pociechą nadchodzi moment rozłąki i nie zależnie od tego czy chcesz /tak jak w moim przypadku/ wracać do pracy czy musisz, większości z nas jest trudno. Nasza więź z dzieckiem jest bezsprzecznie niezwykła i bardzo silna, w końcu od samego początku jesteśmy razem. Jednak dla dobra dziecka i siebie! dobrze jest w sposób łagodny rozłączyć się. I często takim naturalnym momentem jest nasz powrót do pracy. Często pojawiają się wtedy wyrzuty sumienia i  poczucie frustracji, a największą bolączkom spędzającą sen z powiek jest pytanie: Jak połączę rolę mamy z rolą pracownika?! Czy to jest w ogóle możliwe? Tak!– to jest możliwe. Jako KorpoMama łączę laptopa i spotkanie biznesowe z zajęciami dodatkowymi dzieci, lekarzem, obowiązkami domowymi a przy tym nie zapominam o sobie i swoich przyjemnościach.

Raport, strategia, judo, angielski, zakup kapci, kotlecik z ziemniaczkami (koniecznie bez) zieleniny! I jeszcze czas dla siebie …Wszystkie pracujące mamy znają dobrze ten schemat.

Pracująca mama kojarzy mi się z multifunkcyjnością . Jak dobrze zaprogramowany  robot kuchenny, który automatycznie wykonuje paręnaście rzeczy na raz  i jest ciągle na tzw standby’u. A jak odłączy się go od prądu to po prostu traci energię i swoją funkcjonalność. Całe szczęście jednym przyciskiem można go włączyć! I tak właśnie mamy MY – Mamy. Wystarczy jedna sytuacja, jedna komenda, która stawia nas do pionu. Dobrym przykładem jest  płaczące w nocy dziecko. Gdy moi synowie płakali w nocy od razu podrywałam się i biegłam do łóżeczka zobaczyć co się dzieje. Mój mąż natomiast nawet nie słyszał tego płaczu.

 Taka nasza multifunkcyjność prowadzi często do rozdrażnienia  i poczucia bezsilności. Brak pomocy ze strony partnera, samowystarczalność i przekonanie, że tylko my zrobimy coś dobrze nie wróży nic dobrego i jest pierwszym krokiem do frustracji.

Ale nie musi tak być! I wiem co mówię, bo od kilku lat skutecznie łączę smoczek i butelkę z laptopem czyli rolę mamy i pracującej kobiety/ przedsiębiorcy. I było tak od kiedy na świecie pojawił się mój pierwszy syn. Rola mamy jest dla mnie najważniejszą rolą w życiu  a z drugiej strony , praca zawsze była ważna i nie wyobrażałam sobie, że jestem bierna zawodowo. Oczywiście są różne mamy i wyjątkowe życiowe sytuacje  gdzie wybór jest mniej oczywisty.   Natomiast  w moim przypadku cel miałam jasny połączyć tak te dwie role, żeby być szczęśliwą mama i szczęśliwą, aktywnie zawodowo kobietą. Nie miałam  na to niezwykłego eliksiru czy cudownego lekarstwa. Jak zatem udało mi się wypracować własną receptę na połączenie tych dwóch ról? Oto kilka wskazówek:

1.Dobra organizacja i planowanie

To klucz do szczęści. Jako mama łącząca pracę z domem jestem prawie  mistrzem  w planowaniu. Dokładnie rozpisany plan dnia, tygodnia a także ważne wydarzenia na dany rok wpisuję w swój, i męża, kalendarz z dużym wyprzedzeniem. Piszę o kalendarzu męża bo często skupiamy się wyłącznie na swoim zapominając o synchronizacji  z partnerem. Mając wspólny planer jesteśmy w stanie bardziej  ekonomicznie wykorzystać czas i połączyć wiele zadań jednego dnia. Wiedząc, z góry ,że masz coś zaplanowane łatwiej jest zarządzać  czasem. Pomyślmy również o rzeczach małych, codziennych, które skutecznie zabierają nam czas ja tak robię z ubraniami. Każdego wieczora szykuje zestaw odzieży dla synów aby rano: a) dłużej pospać b)uniknąć porannej gorączki c) nie mieć w głowie myśl z cyklu:  „Nie mam się w co ubrać”. Mój sposób pozwala przy dwójce dzieci zaoszczędzić 15 min każdego poranka. To dużo.  Bądźmy też elastyczne bo dobrze wiemy, że przy dzieciach zdrowo jest mieć zawsze pewien margines.

W pracy dobra organizacja jest często wpisana w wykonywanie codziennych obowiązków. Spotkania, odprawy, dedliny to codzienność. Pamiętajmy aby ustalać sobie priorytety-rzeczy ważne i pilne- bo bez niech bardzo łatwo się pogubić szczególnie w ferworze wykonywanych obowiązków.

W organizacji i planowaniu nie zapominajmy również o swoich przyjemnościach. Ja mam zawsze jeden dzień w miesiącu kiedy zajmuję+ się tylko sobą /fryzjer, kosmetyczka, kawa z przyjaciółką/

2.Delegowanie obowiązków

Łączy się z dobrą organizacją. Naucz się delegować obowiązki i te w domu i te w pracy a będzie Ci łatwiej w życiu! Pozbądź się przekonania, że wszystko robisz najlepiej. Czy uważasz, że mąż gorzej odwiezie dziecko do szkoły?  Albo źle zepnie włosy córeczce? Porozmawiaj z sąsiadką może umówicie się, że będziecie wozić dzieci do szkoły na zmianę? Nie bój się zapytać!  A jako mama pracująca deleguj obowiązki swoim pracownikom/współpracownikom.  Raport , który zdelegujesz do napisania koleżance będzie pewnie tak samo dobry jak ten napisany przez Ciebie. Ok może nie będzie to dokładnie tak ja ty byś to zrobiła , wg twoich standardów, ale dzięki umiejętnemu scedowaniu obowiązków zyskasz coś, co jest dziś bezcenne – CZAS!

3.Unikajmy pochłaniaczy i pożeraczy czasu

Jasne, że siedzenie na FB i plotkarskich portalach może być przyjemne, ale zastanów się czy nie spędzasz zbyt dużo czasu na scrollowaniu telefonu. Często spotykam mamy, które mówią, że nie mają na coś czasu np. na naukę języka, a  jadąc do pracy pociągiem 40 min siedzą na FB czytając posty znajomych. W pracy zdarza się , że zamiast realizowania zadań, które mamy zaplanowane na dany dzień wolimy posiedzieć na FB lub pogadać w kuchni z kolegami. Nie mówię,  że to źle ale pretensje, że nie zrealizowaliśmy jakiegoś zadania możemy mieć potem tylko same do siebie.

4. Bądź TU i TERAZ

Wtedy kiedy pracujesz pracuj, wtedy kiedy odpoczywasz odpoczywaj, wtedy kiedy spędzasz czas z dzieckiem baw się z nimi. Czyli bądź tu i teraz . Angażuj się w 100% w daną czynność. Nie rozpraszaj swojej uwagi. Chwytanie wielu srok za jeden ogon w tym samym czasie powoduje, że nasza efektywność spada.  Skończ jedno zadanie, by rozpocząć kolejne. Przy  wykonywaniu nawet najmniejszej czynności skup się na niej.

5. Nie bójmy się nowoczesnych rozwiązań

Co mam na myśli np.

zamawianie gotowych posiłków – ja zamawiam często obiady dla naszej całej rodziny na szkolnej stołówce. Za niewielkie pieniądze, mam dwudaniowy posiłek. Oszczędzam czas na a)zastanawianie się co by tu zrobić na obiad;  b) robienie zakupów; c) samo gotowanie.

Obok standardowych urządzeń /pralka z suszarką, zmywarka, robot kuchenny/, które znacznie ułatwiają nam – mamom życie, rynek oferuje wiele innych produktów. Oto kilka przykładów:  przyrząd do czyszczenia sztućców przydatny dla mam, które nie mają zmywarki,  urządzenie, które samo czyści okna, nakładki na płytę kuchenną – nie groźna Ci kipiąca zupa lub tłuszcz strzelający z patelni, sprzątająca piłeczka z mikrofibry, która zbierają kurz.

Technologia wychodzi naprzeciw i ułatwia życie. Nie bójmy się jej!

6.Oddychaj czyli opuść

Co się stanie jak Twoje dziecko pójdzie do przedszkola w niewyprasowanej bluzie albo jeśli zjecie na obiad pizze? Nic. Naprawdę NIC. W pracy za każdym razem gdy nie idzie coś po mojej myśli, ktoś mi czegoś nie przesłał, nie zrobił raportu- oddycham.  Odpuszczanie i wrzucanie na przysłowiowy „luz” to wielka sztuka – wiem bo sama się jej uczę – ale jak ją opanujemy to nasze życie KorpoMamy stanie się po prostu łatwiejsze! Także nauczmy się głęboko oddychać a w sytuacjach „kryzysowych” po prostu zaśpiewajmy sobie w myślach.

Drogie KorpoMamy, powyższe sposoby pozwalają na efektywne działania. A jakie wynikają z tego korzyści?

1.Spełnienie zawodowe, uśmiech na twarzy mamy

Mówi się, że spełniona mama to szczęśliwa mama i coś w tym jest. Ja po urodzeniu chłopców nie wróciłam do pracy bo musiałam, ale bo chciałam. Nie mogłam doczekać się pracy z ludźmi, nowych wyzwań i zadań. Mnie praca zawsze uskrzydla. Dodaje mi energii. Wtedy czuje, że żyję. Realizuję się w tym co robię, a uśmiech i zadowolenie moich klientów sprawia, że cała moja osoba „krzyczy” zadowoleniem. Moja postawa przenosi się do domu , gdzie dzieci widzą mnie uśmiechniętą i radosną. Widzą, że moja praca przynosi mi przyjemność, więc wyrastają w świadomości, że praca daje radość i spełnienie.

2.Uściski, całuski, przytulanie

Siłą rzeczy jeśli nie spędzasz całych dni w domu z dzieckiem zarówno ono jak i Ty jesteście spragnieni siebie. Ja uwielbiam te chwile, kiedy wchodzę do domu a moi Synowie biegną do mnie z otwartymi ramionami krzyczą „Mamuś , mamuś!” wtedy jest ten nasz czas na uściski, pocałunki, przytulanie.

3.Lepsza więź z bliskimi 

Tata, babcia, dziadek, kuzyn, wszyscy ci którzy mają okazję zaopiekować się lub współuczestniczyć w wychowaniu dziecka są prawdziwym skarbem. Nieoceniony jest kontakt naszej pociechy z bliskimi osobami, które współdzielą jej świat. Sama pochodzę z rodziny, w której zajmowała się mną prababcia, babcia i dziadek. Od każdej z tych osób jako dziecka uczyłam się czegoś innego. Każda spędzała z nami inaczej czas. Inne zabawy były z prababcią, inne z dziadkiem, inne z tatą, który najchętniej zabierał mnie i  mojego młodszego brata do warsztatu samochodowego, gdzie z bratem mieliśmy najlepszą zabawę pod słońcem – szpachlowanie i mazanie patykiem maczanym w smarze po podłodze. Osoby, które opiekowały się nami miały wobec nas inne obowiązki i wymagania. Dla dziecka bardzo ważne jest funkcjonowanie w zróżnicowanym środowisku i odbieranie różnorakich bodźców. Także drogie mamy, nie zapominajmy, że nasze dzieci mają  również  tatę i  innych członków rodziny!

4. Więcej czasu dla siebie

W ciągu dnia pracy zawsze możesz przemycić czas dla siebie jeśli tylko jesteś dobrze zorganizowana. Ja zawsze znajdywałam czas  na przeczytanie jakiegoś ciekawego artykuły czy napisanie kilku zdań dla moich klientów. Przerwę na lunch można spożytkować na zajęcia fitness. Tak , znam takie mamy, które zamiast iść jeść lunch i plotkować z koleżankami chodzą na zajęcia pupomanii i jogi!

5. Niezależność finansowa 

Praca zawodowa pozwala na niezależność finansową każdej z nas. I nie ważne czy zarabiasz kilkaset czy kilkadziesiąt tysięcy złotych, nie ważne czy partner zarabia dużo. Posiadanie własnego dochodu daje nam nie tylko poczucie bezpieczeństwa finansowego, wolności, ale również niezależności, a także dodaje pewności siebie . Inaczej też postrzega nas nasza pociecha, która wie, że mama nie jest zależna finansowo, a jest przedsiębiorcza i sama potrafi zarabiać pieniądze.

6. Samodzielność dziecka

Bezsprzecznie, dziecko, którego mama pracuje jest o wiele bardziej samodzielne. Lepiej funkcjonuje w otoczeniu. Moi synowie od małego byli nauczeni dobrej organizacji i dyscypliny czasowej. Same musiały się ubierać, czasem przygotować jakąś przekąskę – oczywiście na miarę swojego wieku i możliwości.

********

Bycie współczesną KorpoMamą czyli mamą łączącą smoczek i laptopa, to wyzwanie. Jestem zdania, że te role da się pogodzić czego jestem najlepszym przykładam. Bądźmy dobrze zorganizowane, miejmy zawsze margines na tzw. nagłe przypadki. W pełnieniu obowiązków służbowych i macierzyńskich nie zapominajmy o sobie! Nie wpędzajmy się  poczuciem winy, że siedzimy w pracy, a dziecko w tym samym czasie jest na świetlicy.  Przecież dziecko rozwija tam swoje umiejętności społeczne. Przestańmy się obwiniać, dajmy sobie więcej luzu, odetchnijmy!
Pamiętajmy, że nasze dzieci potrzebują matki zadowolonej z życia i uśmiechniętej! A jeśli radość daje nam praca to nie rezygnujmy z niej, tylko dążmy do jej mądrego pogodzenia z obowiązkami macierzyńskimi.

Autor:

Karolina Rybus-Przeniosło
Coach, Doradca marki osobistej

Zajmuje się personal brandingiem. Wspiera w budowaniu silnej i autentycznej marki osobistej przy wykorzystaniu narzędzi coachingowch. Doświadczony menager i praktyk biznesu, od ponad 11 lat związanym z branżą doradczo-szkoleniową. Doradca strategicznym w obszarze komunikacji
i zarządzania relacjami. Wdraża długofalowe projekty rozwojowe dla klienta biznesowego
i administracji publicznej. Ponadto angażuje się w inicjatywy dotyczące rozwoju osobistego kobiet m.in. projekt „W Kobiecym Gronie” oraz „Sexy zaczyna się w głowie” i „Sukces zaczyna się w głowie”. Współautorka projektu szkoleniowego „KorpoMama”, autorka artykułów w prasie i na portalach internetowych. Prywatnie otoczona mężczyznami: mama dwóch synów, szczęśliwa żona.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Proszę wpisać nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z linkiem do ustawienia nowego hasła.