„Myślę, że jak zawsze, istnieje dwubiegunowość. Albo żywimy się bardzo zdrowo, albo bardzo kiepsko.” – mówi Milena Nosek

Redakcja: Jesteśmy coraz bardziej świadomi tego, jak ważne jest zdrowe odżywianie. W porównaniu do ubiegłych lat, jak pokazują badania i raporty, przestaliśmy patrzeć na dietę jedynie jako na drogę do smukłej i atrakcyjnej sylwetki, lecz zaczęliśmy zwracać uwagę na to, jak jedzenie wpływa na nasze zdrowie i samopoczucie. Czy Pani zdaniem ta świadomość jest rzeczywiście coraz większa i widoczna wśród Polaków?

Milena Nosek: Odpowiedź nie będzie jednoznaczna… Z jednej strony obserwuję, że coraz więcej osób przywiązuje wagę do tego co kupuje, chce czytać i rozumieć etykiety, nie marnuje jedzenia, wybiera jakiś trend i nim podąża, wprowadza zmiany na lepsze w swoim codziennym jadłospisie. Ale z drugiej strony, część społeczeństwa poddaje się presji: osiągania szybkich efektów, bezwysiłkowych działań prowadzących do poprawy sylwetek, żywienia się w prestiżowych restauracjach czy zamawiania cateringu zamiast przyrządzania posiłków w domach. Prowadzi to nierzadko nawet do zaburzeń, typu kompulsywność lub reżimowe zachowania. Dodatkowo – co najbardziej dezorientuje – według NCD Risk Factor Collaboration (NCD-RisC) 3 na 5 dorosłych Polaków ma nadwagę, a 1 na 4 otyłość. Skala ta rośnie. Dane szacunkowe informują, że w 2025 roku w Polsce otyłych będzie 26% dorosłych kobiet i 30% dorosłych mężczyzn. Niekorzystnie wypadamy na tle innych krajów Europy. Takie statystyki nie pozwalają mi stwierdzić, że świadomość wzrasta. Mamy także coraz więcej zaburzeń hormonalnych, chorób dietozależnych, zaburzeń odżywiania. Młodzież bardzo chętnie kupuje słodycze, słone przekąski, napoje energetyzujące. Myślę, że jak zawsze, istnieje dwubiegunowość. Albo żywimy się bardzo zdrowo, albo bardzo kiepsko. Brak tzw. środka, przeciętności, która dałaby może powód do spokojnego twierdzenia, że świadomość żywienia, konsumencka naprawdę wzrasta.

Redakcja: Co fascynującego jest w dietetyce, że zdecydowała się Pani podążać tą drogą zawodową?

Milena Nosek: Nie wyobrażam sobie nie mieć tej wiedzy, chęci i ciekawości, jaką niesie nauka o żywności, wpływie pokarmów na każdą komórkę organizmu, codzienne samopoczucie, fizyczne jak i psychiczne. Czuję, że potrafię znaleźć u człowieka właściwy problem związany z odżywianiem się, interesuje mnie terapia odpowiednimi produktami, podoba mi się ta wiedza. Niezwykłe jest to, czego szuka się w jedzeniu, jak można je łączyć, wydobywać z niego wartości, smaki, zapachy, jak te wszystkie własności działają na organizm i w osiąganiu jakich celów potrafią efektywnie pomagać. Świat kręci się wokół jedzenia. Lubię też to, że jest w tej dziedzinie wiele sprzeczności, co bardzo motywuje do ciągłych poszukiwań i kształtowania własnego stanowiska na dany temat. Dietetyka daje ponadto pole do rozwoju w innych dziedzinach. To nauka interdyscyplinarna.

Redakcja: Żyjemy w biegu, nie mamy czasu na zjedzenie posiłków w spokoju. Mogłoby się wydawać, że brak czasu jest zmorą naszych czasów i  tym samym naszej kuchni. Co zrobić, jeśli nie mamy czasu gotować? Co jeść, jeśli nie mamy czasu na przygotowanie posiłków?

Milena Nosek: Napisałam książkę pt.:” Nie czas na wymówki. Zdrowa dieta dla zabieganych”, serdecznie zachęcam, bo na te i inne pytania udzielam w niej odpowiedzi. Sam tytuł już mówi, że brak czasu to.. wymówka. Nie trzeba spędzać godzin na zakupach, potem w kuchni. Jest wiele sposobów na zaoszczędzenie czasu, energii i pieniędzy.  Pisanie planu, listy zakupów, posiłków, w których czasami są zaledwie 4 składniki, ale wysokiej jakości, dobrze połączone odżywczo i smakowo. Można gotować raz na 3 dni, tworząc różne bazy, potem tylko zmieniać dodatki. Można mrozić, pasteryzować, wykorzystywać nowoczesne urządzenia, które pomagają szybko przygotować posiłki, ale i bez nich, jeśli tylko chcemy, damy radę. Mamy ponadto ogromną dostępność produktów, które nie są wysokoprzetworzone, a które szybko możemy kupić nawet w małym sklepie. Kwestia decyzji i wyboru. Można kupić na przykład paczkę migdałów i banana czy warzywno-owocowy koktajl, zamiast batona i słodkiego jogurtu.  Kluczem jest odpowiedzenie sobie na pytania: co jest ważne? Czy chcę żyć zdrowo? Czy chcę dbać o swoich bliskich? Jaką rolę spełnia dla mnie jedzenie?

Redakcja: Jest Pani jedną z nielicznych dietetyczek tancerzy w Polsce. Proszę powiedzieć, z jakimi „problemami” zmagają się tancerze? Nad czym Pani z nimi pracuje najczęściej?

Milena Nosek: Najtrudniejsza kwestią jest u nich wykształcenie odpowiednich nawyków dotyczących wkomponowania odżywczych, lekkostrawnych posiłków w swój nieregularny tryb życia. A co się z tym wiąże? Omijanie ich. Pojawiają się także często wątpliwości i zagubienie w temacie spożywania odpowiednich posiłków przed wysiłkiem a po nim. Tancerz najczęściej obawia się ogólnego wzrostu masy ciała, przyrostu tkanki tłuszczowej, spadku wydolności i kontuzji stawów. Nad tym pracujemy. Często jednak są to dodatkowo problemy zdrowotne, jak u innych ludzi, nie pracujących tak intensywnie fizycznie, np. anemia, cukrzyca, wrzody żołądka, choroby jelit czy alergie pokarmowe. Zdarzają się także poważne zaburzenia, jak anoreksja, ortoreksja, czy bulimia. Najtrudniejszym wyzwaniem jest utrzymanie proporcji i estetyki ciała z siłą, wytrzymałością i odpornością na stres.

Redakcja: Zawód dietetyka z roku na rok jest coraz bardziej popularny i coraz mocniej doceniany. Kto szuka (i może szukać) wsparcia oraz porady u dietetyka?

Milena Nosek: W zależności od problemu, z jakim ktoś się chce zgłosić. Nie ma ustalonych specjalizacji, jednak świadomy dietetyk na pewno takie specjalizacje sobie wyznacza, co ułatwia poszukującym właściwy wybór. Ogólnie rzecz biorąc, wsparcia oraz instrukcji w aspekcie żywienia powinny szukać osoby z określonymi chorobami. Mogą natomiast te, które są gotowe nauczyć się dobrych nawyków, zmienić swój styl życia, w tym żywienia na lepszy, edukować się w temacie żywności, gotowania, uregulować pewne funkcje w organizmie, wyrównać niedobory, mieć lepsze wyniki w sportach, poprawić proporcje sylwetki i wszystko to, co zawiera się w funkcjonowaniu ciała: od nastroju, sił witalnych, rozrodczość, przez sen, stabilny apetyt, po pamięć i koncentrację.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.