Podrobione dzieła sztuki i remonty po taniości. Przestępstwa przeciwko zabytkom z życia wzięte

Nierzadko niszczenie dziedzictwa wynika nie ze złej woli, ale z niewiedzy. Zdarzają się jednak również celowe przestępstwa na szeroką skalę. Obojętnie jaka jest przyczyna, każdego dnia słyszymy o kolejnych historiach, przez które tracimy świadectwa naszej historii. Na takie sytuacje uwrażliwiać ma kampania Narodowego Instytutu Dziedzictwa.

Narodowy Instytut Dziedzictwa prowadzi kampanię pod hasłem „Zabytki to Twoje dziedzictwo. Nie pozwól niszczyć. Reaguj!”. Jej celem jest uświadomienie, że świadectwa historii są naszą wspólną własnością, dlatego wszystkim powinno zależy na zachowaniu ich w jak najlepszym stanie dla kolejnych pokoleń.

Do udziału w projekcie NID zaprosił znanych autorów kryminałów, którzy na potrzeby akcji napisali opowiadania poświęcone przestępstwom i wykroczeniom przeciwko zabytkom. Bartosz Szczygielski w utworze „Pamiątka” na przykładzie historii dwóch zwaśnionych braci poruszył temat przywłaszczenia muzealnych przedmiotów. Hanna Greń w opowiadaniu „Kolekcjoner” nawiązała do nielegalnego wywozu zabytków. Marcin Wroński w „Maryi z żebra adamowego” pisze o dewastacji zabytków, a Ryszard Ćwirlej poświęca opowiadanie pt. „Kłopoty znajdą nas wszędzie” fałszerstwu dziedzictwa. Wszystkie historie można przeczytać na stronie kampanii.

Gorzej kiedy takie sytuacje rozgrywają się nie na łamach książki, ale w rzeczywistości. Niestety, niemal każdy dzień przynosi kolejne zdarzenia, na skutek których tracimy kawałek naszego dziedzictwa.

Hanna Greń przywołuje zdarzenie sprzed 3 lat. Marszandka sztuki z Pomorza oszukała 36 osób, sprzedając im falsyfikaty obrazów znanych twórców, m.in. Witkacego, Juliana Fałat, Józefa Chełmońskiego, Tadeusza Kantora. Łącznie wyłudziła od nieświadomych klientów, skuszonych niską ceną, ok. 300 tys. zł. Reprodukcje wynajdowała na giełdach antyków, a następnie jako oryginały sprzedawała je w internecie, używając do tego kont swoich znajomych. – Podrabianie podpisów znanych malarzy oraz preparowanie fałszywych certyfikatów po to, by sprzedać falsyfikaty jako oryginały może być doskonałą inspiracją do napisania kryminału. Przyznaję, że poruszyło to moją wyobraźnię – mówi Hanna Greń.

Ryszard Ćwirlej zwraca uwagę, że czasem szkodliwy dla zabytków może okazać się źle pojmowany patriotyzm. Dodatkowo konsekwencje takich czynów mogą być dotkliwe dla naszych kieszeni. – To dobrze, że młodzież pamięta o bohaterskich obrońcach poczty polskiej w Gdańsku, ale niestety czcić ich chwałę trzeba w rozsądny sposób – zauważa. – W Gdańsku artyści-patrioci stworzyli mural na elewacji zabytkowego Domu Dobroczynności i Sierot przy ul. Sierocej 6 z hasłem „Cześć i chwała obrońcom Poczty”. No i efekt jest taki, że szuka ich teraz policja. Marcin Tymiński, rzecznik wojewódzkiego konserwatora zabytków, mówi że bazgroły z zabytku trzeba usunąć. I musi zrobić to właściciel budynku. Gdy wandal zostanie złapany, można od niego dochodzić zwrotu kosztów. Autor muralu, jak widać, był wzmożony patriotycznie, ale to nadal wandal – mówi nam Tymiński.

Bartosz Szczygielski podkreśla, że czasem zabytki stają się ofiarą nie do końca jasnych okoliczności. Przywołuje listopadowy pożar we Dworze Sulimirskich w Kobylanach z XIX wieku. Obiekt w okresie PRL-u był własnością państwa, a następnie przeszedł w prywatne ręce. Choć wiekowy i nieużywany, do zdarzenia był w dobrym stanie. – Od razu rodzą się pytania, na które chciałoby się poznać odpowiedź. Kto stał za podpaleniem? Co mógł na tym zyskać, a może chciał coś ukryć? Tak, z takich historii zdecydowanie da się zrobić powieść kryminalną, choć wolałbym nie opierać powieści na prawdziwych wydarzeniach – zastrzega Szczygielski.

Marcin Wroński przywołuje los, który staje się udziałem wielu zabytków. – „O dziwo, kiedy psuje nam się samochód, to zwykle oddajemy go ręce mechanika, […] a w przypadku nagrobków, ale także krzyży i kapliczek przydrożnych dość często uciekamy się do swoich wyobrażeń, a nie wiedzy i umiejętności” – mówi Szymon Modrzejewski ze Stowarzyszenia Magurycz od lat zajmującego się renowacją reliktów starej kamieniarki. I łatamy zabytki po taniości, w dobrej wierze popełniając przestępstwo, niszcząc dziedzictwo – podsumowuje Wroński.

Jakie jeszcze zachowania dotyczące zabytków są zagrożone karą? To na przykład nieumyślne doprowadzenie do niszczenia, kradzież, przywłaszczenie lub paserstwo obiektu dziedzictwa, okradanie miejsca spoczynku zmarłego, znieważanie zwłok, prochów ludzkich lub miejsca spoczynku zmarłego, wywóz zabytku lub muzealiów za granicę bez urzędowego pozwolenia, niezabezpieczenie własnego zabytku przed uszkodzeniem, zniszczeniem, zaginięciem lub kradzieżą, prowadzenie przy zabytku wpisanym do rejestru wymienionych w ustawie prac i badań bez pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków.

Wykaz wszystkich przestępstw jest dostępny na stronie kampanii. Warto się z nimi zapoznać, by nie stać się celowo lub przypadkiem, bohaterem kryminalnej opowieści.

***

Narodowy Instytut Dziedzictwa to państwowa instytucja kultury, będąca eksperckim i opiniodawczym wsparciem dla Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Misją NID jest tworzenie podstaw dla zrównoważonej ochrony dziedzictwa kulturowego w celu jego zachowania dla przyszłych pokoleń poprzez wyznaczanie i upowszechnianie standardów ochrony oraz konserwacji zabytków, kształtowanie świadomości społecznej w zakresie wartości i zachowania dziedzictwa kulturowego, a także gromadzenie i upowszechnianie wiedzy o dziedzictwie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.