Start kapsuły Dragon firmy SpaceX za nami. Co dalej?

Wraz ze startem nowej kapsuły firmy Space X rozpoczęła się wg opinii wielu specjalistów całkiem nowa epoka eksploracji kosmosu. Transmisje ze startu rakiety innowacyjnej kapsuły, która wyniosła astronautów na orbitę mogło śledzić wiele milionów widzów. Przekaz był transmitowany na żywo na YouTubie oraz na Facebooku. Z zapartym tchem oglądaliśmy, jak następują kluczowe momenty tego historycznego wydarzenia. Emocjonujący był już sam start. Potem z uwagą czekaliśmy, aż rakieta odłączy się od kapsuły. Następnie w internecie można było oglądać, jak rakieta ląduje, a kapsuła dokuje do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Oczywiście to nie koniec wyzwań, ponieważ teraz w przestrzeni kosmicznej są prowadzone specjalistyczne testy. Warto też zauważyć, że jest to dla wielu obserwatorów o wiele lepsza rozrywka, aniżeli kasyno z bonusem za rejestracje lub inne hobby. Pojawiają się także pytania, jakie kroki w zakresie eksploracji kosmosu będą kolejne.

Cele firmy Space X

Gdy Elon Musk zakładał firmę Space X w 2002 roku, to głównym celem było dostarczenie ludzi w kosmos. Zadanie zostało osiągnięte, ale to niejedyna ambicja. Oczywiście pamiętajmy, że kolejne tygodnie będą bardzo ważne, bo będzie wiele wyzwań związanych z procedurami działania w przestrzeni kosmicznej. Liczy się bezpieczeństwo i prawidłowe funkcjonowanie statku kosmicznego. Dlatego na orbicie realizowane będą w najbliższym czasie skomplikowane przeglądy. Dopiero wtedy agencja rządowa NASA będzie mogła oficjalnie potwierdzić, że Crew Dragon może być używany jako typowy pojazd operacyjny i wykorzystywany w kolejnych misjach. Nie każdy wie, że wyznaczony został termin kolejnej misji. Jeżeli wszystkie testy będą przeprowadzone z powodzeniem, to następny start ma się odbyć 1 sierpnia. Wówczas w podobny sposób do stacji kosmicznej mają być dostarczeni 4 kolejni astronauci. Poza tym wcześniej obydwaj już znajdujący się na orbicie astronauci muszą bezpiecznie powrócić na ziemię. Misja ma trwać 110 dni, a podróż powrotna będzie tak samo niebezpieczna jak ta, którą obserwowaliśmy już w internecie.

Większy dostęp do stacji kosmicznej

Do tej pory dla Amerykanów i innych astronautów pochodzących z innych krajów głównym problemem było pewne ograniczenie w dostępie do międzynarodowej stacji kosmicznej. W tym momencie może się zmienić wszystko. Niezależność od Rosji może gwarantować całkowicie samodzielne działanie i przygotowywanie astronautów do wystrzelenia kosmos. Będzie to oczywiście związane z kwestiami:

  • ekonomicznymi
  • innowacyjnymi
  • politycznymi

Dużym ułatwieniem będzie także brak konieczności szkolenia się na statku kosmicznym Sojuz. Pamiętajmy, że każde z takich szkoleń kosztuje aż 90 mln USD.

Powrót na Księżyc

Naturalnie ambicje amerykańskie, jeśli chodzi o eksploatację przestrzeni kosmicznej, daleko wykraczają poza kwestie dotyczące dostępności do międzynarodowej stacji kosmicznej. Jak pamiętamy, już w ubiegłym roku wiceprezydent Mike Pence wydał rozporządzenie, dzięki któremu agencja kosmiczna mogła bardzo mocno przyspieszyć plan powrót astronautów na powierzchnię Księżyca. Lądowanie na srebrnym globie miałoby się odbyć przed końcem tej dekady. Wstępnie założono termin do 2024 roku. Naturalnie udział w tym przedsięwzięciu ma również mieć Space X. Głośno mówi się już o tym, że NASA zakłada umieszczenie na orbicie wokół Księżyca stacji kosmicznej, na którą ładunki będzie przewodzić kapsuła Dragon XL.

Eksploracja Marsa

Nie zapominajmy też, że marzeniem, które coraz bardziej staje się realne, jest wizja Elona Muska dotycząca lądowania ludzi na Marsie. Brzmi to trochę jak science-fiction, ale coraz bardziej wydaje się to być tezą prawdopodobną. Aktualnie wciąż zbierane są setki milionów dolarów od prywatnych inwestorów, które mają gwarantować fundusze na realizację takiego projektu. Celem przewodnim jest wysłanie statku kosmicznego, dzięki któremu będzie można w końcu założyć kolonię ludzi na Marsie. To byłby kamień milowy i na razie jest daleki od rzeczywistości, ale projekty już są realizowane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.