Uroda i atrakcyjność kobiety… pomoc czy przeszkoda w karierze?

Uroda kobiety…temat z jednej strony traktowany jako płytki, mało znaczący w pracy intelektualnej, wykształceniu, karierze… z drugiej zaś, jako swoiste tabu- obecny w każdym wymiarze naszego życia. Bo jak często słyszmy, że kobiety otrzymują w firmie propozycje matrymonialne nie do odrzucenia, a przypadek sprawia, że uroda odgrywa akurat w tej materii niebagatelną rolę… Jak często słyszymy także opinię kobiety na temat drugiej przedstawicieli płci pięknej, że stanowisko zdobyła przez urodę, układy, związek…jak często widząc atrakcyjną kobietę i starszego mężczyznę wydajemy wyrok: on jest z nią dla urody, ona z nim dla pieniędzy…z jednej więc strony uroda jest marginalizowana w życiu zawodowym, z drugiej zaś przewija się w wielu wątkach i sytuacjach…

Jak jest naprawdę? Czym jest tak naprawdę uroda? W obecnych czasach uroda kobiety to temat dużo szerszy niż dawniej. Kiedyś kobiety nie przechodziły dziesiątek operacji plastycznych, zabiegów, wstrzykiwań, zabiegów upiększających zmieniających ich naturalny wygląd nie do poznania… Dzisiaj wydaje się, że uroda jest po prostu do kupienia. Czasami będąc na jednym spotkaniu towarzyskim, możemy spotkać obce kobiety, które mają identyczny kształt ust, nosa…niczym siostry… To znak naszych czasów – nie geny, a ten sam chirurg plastyczny. Oczywiście, dbanie o siebie, podkreślanie atutów – było od wieków standardem w kobiecym świecie, niemniej nigdy nie sprawiało, że często naturalnie urodziwa dziewczyna – stawała się klonem dziesięciu innych…czy to jest uroda ? Często słyszymy słowa mężczyzn, którzy tęsknią za naturalnie pięknymi kobietami…takimi, które mają cechy indywidualne i nie dążą do ideału wymyślonego przez media i otoczenie…

Uroda – pomaga, czy nie?

Czy powyższa „uroda” pomaga w pracy, karierze? Na pewno nie. Znam sytuacje, w których rekruter w firmie patrzył na kobietę i nie mógł się skupić na tym, co mówi ( nie z powodu pozytywnych walorów) i uciec od uporczywych myśli: jak można sobie to zrobić… Podkreślanie urody, indywidualnych atutów, tego, co mamy pięknego – zawsze pomaga. Jest kobiece, estetyczne, pociągające…nie pociąga ideał… kobiety nie postawimy na półce niczym lalki, a chcemy z nią przebywać, obcować, żyć. Ile jest sytuacji, w których kobieta wygląda wręcz bajecznie – jest dopracowana w każdym szczególe, posiada idealnie doczepione włosy, rzęsy, wyćwiczoną godzinami figurę…czar jednak pryska, kiedy się odezwie…bycie piękną kobietą to coś więcej niż odpowiedni kształt ust, ud i nosa…

Oczywiście wchodzimy tutaj w rejony nie urody, ale atrakcyjności. Każdy z nas wie, że atrakcyjna kobieta posiada dużo więcej niż tylko urodę lub piękny wygląd. Atrakcyjność to sposób bycia, klasa, uśmiech, blask w oczach, pasja, energia, jaką kobieta posiada… i na pewno atrakcyjności nie zyskuje się po osiągnięciu ust numer 10 z katalogu kliniki plastycznej…

Trzeba być ze sobą szczerym. Atrakcyjność kobiety pomaga w życiu – w każdej dziedzinie. Dlaczego? Ponieważ atrakcyjna kobieta akceptuje siebie, z zaletami i wadami, nie dąży do ideału zewnętrznego wyglądu, który i tak nie istnieje. Taka kobieta posiada energię, którą odczuwa otoczenie, którą chce się chłonąć, nasiąkać, obcować w jej otoczeniu…posiada pasję, która sprawia, że pielęgnuje ona swój wewnętrzny świat, którego nie kopiuje i nie klonuje… Atrakcyjna kobieta uśmiecha się do życia, nawet jeżeli czasami poznała jego gorzkie smaki… bywa jak mała dziewczynka, a bywa niedostępną divą – jest zawsze sobą…potrafi przejść kryzysy, trudności i stawać się po nich dużo spokojniejsza, silniejsza, piękniejsza… Trzeba pamiętać, że atrakcyjne kobiety często nie spełniają kanonów piękna, idealnego kształtu ust i oczu…a wszyscy chcą z nimi przebywać…

Z wielkim smutkiem patrzymy często na kobiety podczas dużych wydarzeń, które całe swoje życie skupiają i cały czas inwestują tylko w wygląd zewnętrzny…dlaczego ze smutkiem? Bo na tym nie można zbudować nic trwałego na lata. Nawet jeżeli dziewczyna dzięki urodzie zewnętrznej stworzy chwilowy związek – za kilka lat będzie musiała płakać i czuć się odrzucona…przyjdą kolejne dziewczyny z takim podejściem, a jeżeli jej partner stworzył z nią relację dla chwilowego wyglądu – nadal będzie w takie relacje inwestował…

Uroda to dodatek

Uroda sama w sobie nie pomaga w karierze, w pracy, w życiu. Uroda pomaga, jeżeli jest dodatkiem do atrakcyjności kobiety. To jest niesamowite, ponieważ atrakcyjność nie przemija z wiekiem…ile jest pięknych kobiet w wieku dojrzałym, które pociągają swoją osobowością bardziej niż zewnętrznie piękne, ale nieatrakcyjne młode dziewczyny…

Można nie mieć wielkiej urody, a dbając o siebie, pielęgnując kobiecość – stać się niesamowicie atrakcyjną kobietą…można mieć skrojone na miarę usta, wstrzyknięty idealnie botoks przez świetnego specjalistę, idealne uda…i z każdym rokiem upodabniać się do swojego sobowtóra, który płacze wewnątrz i cierpi, że zainwestował nie w to, co najcenniejsze w życiu…

Powyższy temat jest bardzo szeroki i można go oczywiście połączyć z kobiecą zazdrością, próżnością, narzuconymi ideałami medialnymi…ale tak naprawdę nikt nie zmusi nas do inwestowania w pusty świat wątpliwej urody zewnętrznej… Piękna, atrakcyjna kobieta jest dla ludzi wielkim szczęściem w otoczeniu – ponieważ inspiruje, roztacza aurę kobiecości, pokazuje, że można świetnie czuć się w swojej skórze. Ciężko oczywiście być atrakcyjną nie dbając o wagę, ubiór, schludny wygląd. To powinna być oczywista prawda – zdrowe odżywianie, ruch, znalezienie swoich atutów,

stylu ubierania. Jeżeli jednak to mamy przepracowane, warto skupić się na kolejnych krokach – poczuciu własnej wartości, przepracowaniu swoich lęków, osiągnięciu spokoju wewnętrznego, uśmiechu do świata i samego siebie… Jak zdobędziemy te walory – nie będziemy musiały podlegać presji ciągłej zmiany, dostosowywania się do innych…

Czy kobieta skupiona tylko na urodzie wyjdzie do świata i do ludzi bez makijażu, w gorszej formie? Raczej będzie się ukrywała, żeby pokazać swoją lepszą wersję. Czy kobieta atrakcyjna w gorsze dni będzie ze stresem patrzyła w lustro ? Nie. Zaakceptuje ten stan, ponieważ wie, że nie wygląd wewnętrzny ją określa, a obecny stan jest przejściowy …

Życzę nam wszystkim atrakcyjności, która nie jest ograniczona wyglądem zewnętrznym, kanonami medialnego piękna i oceną otoczenia… Bądźmy piękne, ale przede wszystkim spokojne, kochające świat i uśmiechające się do samych siebie. Przytulić siebie to przytulić cały świat.

 

Autorka tekstu:

Agnieszka Zydroń

www.agnieszkazydron.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.