"W wielu aspektach życia motywują mnie wiedza i działanie." - mówi Magdalena Bogucka, Prezes zarządu Zakładu Farmaceutycznego AMARA Sp. z o.o.
Przeczytasz w 4 minuty

„W wielu aspektach życia motywują mnie wiedza i działanie.” – mówi Magdalena Bogucka, Prezes zarządu Zakładu Farmaceutycznego AMARA Sp. z o.o.

Z wykształcenia prawnik, ponadto uczestnik licznych programów ICAN Institute, w tym ITL MANAGEMENT Harvard Business Review. W spółce AMARA od ponad dwunastu lat. W latach 2016–2019 członek rady nadzorczej. Od kwietnia 2019 roku prezes zarządu. Odpowiedzialna za wyznaczanie kierunków rozwoju, tworzenie strategii oraz nadzór nad jej realizacją.

BWL: Pracę zawodową w firmie AMARA rozpoczęła Pani jeszcze przed ukończeniem studiów prawniczych. Jaka była Pani ówczesna motywacja do związania się z branżą farmaceutyczną?

MB: W wielu aspektach życia motywują mnie wiedza i działanie. Spędziłam trochę czasu w prokuraturze i pomimo tego, że uważam to za ciekawe doświadczenie, to jednak bardziej fascynowało mnie działanie w dużej organizacji z codziennym pędem, wieloma totalnie odmiennymi sytuacjami i procesami zachodzącymi właściwie w jednym momencie. To sprawiło, że już podczas dwóch pierwszych miesięcy pracy w AMARA, zaraz po maturze, wiedziałam, iż będę chciała tu wrócić. Naszym celem w AMARA jest popularyzowanie terapii opartej na indywidualnym podejściu do pacjenta. Każdego dnia łączymy naukę z biznesem – i właśnie ta kwestia stanowiła moją pierwotną motywację do związania się z firmą i inspiruje mnie do dziś. Ponadto branża farmaceutyczna to przede wszystkim kontakt z człowiekiem – to on jest dla mnie najważniejszy i sprawia, że wciąż chcę się uczyć, rozwijać i poznawać inne punkty widzenia.

BWL: Studia prawnicze otwierają wiele ciekawych możliwości. Nie pociągały Pani zawody stricte prawnicze?

MB: Wiedziałam, że chcę być prawnikiem, wiedziałam, że ten zawód daje wiele możliwości, ale od zawsze pragnęłam robić coś wyjątkowego i multidyscyplinarnego. Gdy byłam na drugim roku studiów prawniczych, rozpoczęłam pracę w Zakładzie Farmaceutycznym AMARA. Moje zainteresowania prawnicze skoncentrowały się na prawie medycznym i prawie farmaceutycznym, wkrótce podjęłam studia doktoranckie. Farmacja i czynności polegające na wytwarzaniu leków oraz obrocie nimi nie mogą funkcjonować w oderwaniu od regulacji prawnych. W firmie, w której dzisiaj jestem prezesem zarządu, przeszłam przez wiele szczebli. Począwszy od pracownika produkcji, przez pracownika administracji czy prawnika korporacyjnego. Te doświadczenia pomagają mi w wyciąganiu konstruktywnych wniosków oraz łączeniu zawiłości prawa i farmacji. AMARA to polska firma rodzinna, w strukturach firmy jest multum ludzi, od których wiele się nauczyłam i wciąż się uczę. Z perspektywy czasu nie zmieniłabym nic w swojej karierze zawodowej.

BWL: Zanim stanęła Pani na czele spółki AMARA, obejmowała Pani różne stanowiska w firmie. Które z tych doświadczeń okazały się najtrudniejsze?

MB: Zdecydowanie najtrudniejsza była praca w dziale produkcji. Nie tylko z powodu konieczności wykonywania pracy manualnej, monotonii, ciągłego skupienia, ale i presji czasu. Dzięki temu doświadczeniu zdałam sobie sprawę, jak trudne zadania wykonuje pracownik produkcji. Uważam, że jej/jego praca jest niezwykle ważna. Wynikiem tych wysiłków jest gotowy produkt, który trafia do odbiorcy i jest wizytówką organizacji. Jego jakość powstaje na samym początku, a stoją za nią właśnie pracownicy produkcji. Mając w pamięci to doświadczenie, wiem, jak ważne jest wsparcie i docenienie osób zatrudnionych w tym dziale.

 

W życiu najważniejsze jest…
Zdrowie
Kręci mnie…..
Działanie, realizowanie wyznaczanych sobie celów
Uwielbiam gdy…
Świeci słońce
Motywuje mnie…
Rezultat

 

BWL: Które z dzisiejszych wyzwań, przed jakimi stoi Pani jako prezes firmy, podejmuje Pani najchętniej?

MB: Najwięcej radości dają mi działania mające na celu rozszerzenie portfolio. Uwielbiam entuzjazm ludzi, spotkania, podczas których pada mnóstwo nowych pomysłów. Później trzeba dokonać ich selekcji, a te wybrane, oszlifować, następnie zaś zaplanować ich wdrożenie. Najwięcej zawodowej satysfakcji przynosi mi natomiast obszar szeroko pojętego rozwoju, a także marketing i sprzedaż, ponieważ te kwestie są najbliżej odbiorców naszych produktów, czyli pacjentów. Człowiek i jego potrzeby kreują moje wyzwania. W AMARA mamy jasno określoną wizję przyszłości. Dostarczamy naszym klientom szerokie portfolio produktów, które opracowujemy, bazując na tradycji tworzenia leku recepturowego o najwyższej farmaceutycznej jakości substancji czynnych (API). Chcemy ułatwiać zastosowanie terapii opartej na indywidualnym podejściu do pacjenta. Nie chcemy być tylko producentem! Pragniemy wspierać inicjatywy prozdrowotne oraz rozwijać możliwości naszych klientów przez edukację.

BWL: Na co dzień łączy Pani życie rodzinne z zarządzaniem dynamicznie rozwijającą się firmą zatrudniającą ponad trzystu pracowników. Na czym Pani zdaniem polega work-life balance?

MB: Dla mnie work-life balance to sztuka codziennej uważności. Najważniejsze jest określenie priorytetowych zadań, usystematyzowanie wszystkich działań i inicjatyw, a następnie określenie ram czasowych. Z pewnością przydaje się podzielność uwagi, warto też nauczyć dzieci niezbędnej dyscypliny. Powszechne dziś work-life balance to nie tylko swoista moda, ale także konsekwencja treści art. 153 ust. 1 pkt f Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Założeniem dyrektywy Work-life balance jest osiągnięcie równości obu płci pod względem szans na rynku pracy, równoważnego podziału ról opiekuńczych między kobietami i mężczyznami oraz ułatwienie pracownikom godzenia życia zawodowego z rodzinnym. Jako pracodawca dostrzegam konieczność wprowadzenia takich rozwiązań – ułatwiających sprawowanie opieki zarówno nad dziećmi, jak i nad osobami starszymi w rodzinach pracowników.

BWL: Choć w biznesie coraz więcej mówi się o podejściu równościowym, to jednak work-life balance pozostaje przede wszystkim wyzwaniem kobiet. Czy kobiety na stanowiskach kierowniczych powinny wspierać w tym swoje pracownice? Ma Pani swój własny pomysł na realizację tego zadania?

MB: Niestety trud godzenia życia zawodowego z rodzinnym wciąż jest łączony przede wszystkim z kobietami ze względu na stereotypy i niepotrzebne komentarze… kolegów. To trochę tak, jakby tylko kobieta biegała przez pół nocy z termometrem do chorego dziecka, martwiła się o oceny w szkole i o to, czy buty nie są już za małe, a kurtka za krótka. Jakby tylko kobieta wspierała, opowiadała bajki do snu. Sytuacja zawodowa mamy nie różni się od sytuacji zawodowej taty – chciałabym to podkreślić. Wierzę w kobiety, a równość jest zapisana w naszej konstytucji. W biznesie można kierować się zasadą równości i różnorodności. Staram się respektować Kodeks Dobrych Praktyk proponowany przez „Forbes Women”. Rekrutujemy bez uprzedzeń, zlikwidowaliśmy luki płacowe. Rodzicielstwo nikogo nie wyklucza – jesteśmy elastyczni względem pracowników, którzy są rodzicami. Ponadto budujemy świadomość i realizujemy działania edukacyjnie. Przeciwdziałamy naduży ciom, a na najwyższych stanowiskach w naszej firmie zasiadają także kobiety. Sama wstaję o szóstej rano, aby pobiegać, ale też przygotować dzieciom śniadanie, odwieźć je do szkoły, powiedzieć, że to będzie fajny dzień i z pewnością wszystko pójdzie dobrze. Z pracy staram się wyjść o takiej porze, żeby zjeść z nimi kolację i porozmawiać o tym, co się wydarzyło w ciągu dnia. Gdy zasną, wracam do komputera, ale najważniejsze jest dla mnie to, żeby rozmawiać i słuchać. Na to codziennie poświęcam swój czas – na rozmowę i słuchanie tego, co bliscy chcą mi powiedzieć. To mój najważniejszy nawyk.

BWL: Nie sposób nie zapytać o Pani osobistą… receptę na sukces. Jak go Pani definiuje i jak go Pani osiągnęła?

MB: W pierwszej kolejności należy zastanowić się nad tym, czym sukces jest dla nas samych, co sprawia, że jesteśmy szczęśliwi. A następnie odpowiedzieć na pytanie, jak go odnieść i konsekwentnie realizować poszczególne etapy. Wytrwałość w dążeniu do celu, determinacja i upór to z pewnością cechy, które mi pomogły. Ponadto w każdej sytuacji mam alternatywny plan, a gdy pojawiają się problemy, zachowuję optymizm. Uśmiech w sercu i na twarzy – to podstawa. Wizualizuję sobie to, co chciałabym osiągnąć, a wokół siebie mam dobrych ludzi. Niczego więcej nie trzeba.

"W wielu aspektach życia motywują mnie wiedza i działanie." - mówi Magdalena Bogucka, Prezes zarządu Zakładu Farmaceutycznego AMARA Sp. z o.o.

 

 

www.amara.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Proszę wpisać nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z linkiem do ustawienia nowego hasła.