Azjatki poprawiają powieki i żuchwę, Polki – piersi i nos

Rynek komercyjnych zabiegów medycznych rozwija się dwutorowo – z jednej strony są zabiegi zdrowotne, które ratują zdrowie i życie pacjenta, z drugiej m.in. chirurgia plastyczna i medycyna estetyczna, które poprawiają wygląd i samopoczucie. Rosnąca jakość  życia i wzrost PKB budują coraz większy popyt – odpowiedzią jest rosnąca liczba prywatnych szpitali oraz wyspecjalizowanych klinik. Największy rozwój notują sektory stomatologiczne, ortopedyczne oraz chirurgii plastycznej i medycyny estetycznej. Jakie zabiegi cieszą się największą popularnością w Polsce, a jakie na świecie? Skąd pacjentki biorą pieniądze na prywatną opiekę medyczną?

- Obszarami, które najczęściej finansowaliśmy w systemie ratalnym w 2016 roku była stomatologia, chirurgia plastyczna, medycyna estetyczna i okulistyka. Ponad połowa udzielonych przez nas pożyczek (52,5 proc.) dotyczyła leczenia stomatologicznego, ale Polacy zaciągali również pożyczki na zabiegi chirurgii plastycznej (14,8 proc.), zabiegi medycyny estetycznej (12,9 proc.) i okulistykę (3,3 proc.) – podkreśla Krzysztof Sokalski, prezes Medical Finance Group właściciela marki MediRaty, jedynej  instytucji, która finansuje leczenie oraz zabiegi medyczne i rozkłada je na raty.

Wydłużanie nóg i plastyka żuchwy

Już w 2014 roku wartość światowego rynku medycyny estetycznej była szacowana na 2,7 biliona dolarów. Do 2019 roku powinna osiągnąć blisko 4 biliony[i]. Prym wiedzie rynek azjatycki, którego wartość stanowi około 44 proc. globalnych dochodów (roczny przyrost o 12 proc.). Kliniki medycyny estetycznej oferują tam całe spektrum zabiegów, o których nie śniliśmy nawet w Polsce. Dużym powodzeniem cieszą się zabiegi załamania powiek tzw. „oushi yanpi”, wybielania skóry, podnoszenia nosa czy nawet wydłużania nóg. Koreański rynek wyspecjalizował się również w plastyce żuchwy – głównie jej zwężaniu.

Z kolei rynoplastyka, czyli operacja nosa jest najczęściej wykonywanym zbiegiem w Iranie. Ponad 3 tys. chirurgów plastycznych przyjmuje w swoich irańskich klikach pacjentki z ponad 85 krajów[ii]. Promotorem plastyki piersi, zarówno pod względem liczby wykonywanych zabiegów, jak i ich ceny jest Meksyk. Operacja biustu kosztuje tam około 2,5 tys. dolarów. Dla porównania – na rynku amerykańskim średnio jest to koszt 9 tys. dolarów.

W Europie medycyna estetyczna największym powodzeniem cieszy się w Hiszpanii. Rocznie około 50 tys. Hiszpanek decyduje się na powiększenie biustu[iii]. Średni koszt to 6 tys. euro. Coraz bardziej popularna jest  plastyka ust, której cena oscyluje wokół 400 euro. Popyt na zabiegi jest na tyle duży, że hiszpańskie prawo dopuszcza poddanie się operacji plastycznej już 14-latkom. Ważnym czynnikiem, który wpływa na wzrost popytu w Hiszpanii są imigranci – rocznie około 2,5 tys. osób poddaje się zabiegowi podniesienia nosa, wyszczuplenia twarzy czy korekcji oczu.

Polki mniej odważne

Polki nie odbiegają od swoich zagranicznych koleżanek, choć zabiegi, na które się decydują wciąż można zaliczyć do „klasyki”. Z danych Międzynarodowego Towarzystwa Estetycznej Chirurgii Plastycznej wynika, że Polki najczęściej powiększają sobie piersi (zarówno metodami mniej inwazyjnymi np. kwasem hialuronowym, jak i operacyjnymi z wykorzystaniem implantów), decydują się na zmianę kształtu nosa (nie tylko zmniejszenie, czy skrócenie, ale też wymodelowanie czubka lub dziurek), plastykę powiek, czy liposukcję. Wśród zabiegów medycyny estetycznej prym wiedzie lifting twarzy, wypełniacze, peelingi chemiczne.

Finansowanie i płatności ratalne

W Europie dużą popularnością cieszą się instytucje pozabankowe, udzielające pożyczek medycznych. – W Polsce instytucje specjalizujące się w finansowaniu i płatnościach ratalnych za zabiegi komercyjne wciąż są nowością. Tymczasem, zapewniają one duży komfort, ułatwiając całą procedurę otrzymania finansowania oraz proponują konkurencyjne warunki cenowe –  mówi Krzysztof Sokalski, prezes Medical Finance Group właściciela marki MediRaty  jedynej  instytucji, która finansuje leczenie i zabiegi medyczne oraz oferuje płatności ratalne.

– Warto podkreślić, że co piąta pożyczka, której udzieliliśmy w 2016 roku była przeznaczona na zabieg chirurgii plastycznej lub medycyny estetycznej. Powiększanie piersi z użyciem implantów kosztuje średnio 16-20 tys. zł, podobnie jest z korekcją brzucha, nieco tańsza jest chirurgiczna korekcja pośladków – dodaje Krzysztof Sokalski z MediRaty. Zabiegi medycyny estetycznej są nieco tańsze. Przykładowo, za korekcję powiek zapłacimy około 5 tys. zł a za usunięcie małej blizny ok. 2 tys. zł.

Polki, których nie stać na finansowanie szeroko pojętych zabiegów upiększających (nie tylko chirurgii plastycznej, medycyny estetycznej, ale również stomatologii) coraz częściej sięgają po finansowanie ratalne. – To fakt. Z analizy, którą przeprowadziliśmy niedawno wynika, że wśród osób wnioskujących o pożyczkę dominują kobiety (75 proc.). Prym wiodą osoby w wieku 36-50 lat, które mogą skupić się na swoich potrzebach i jednocześnie dysponują dochodami pozwalającymi na korzystanie z prywatnych usług estetycznych, czy stomatologicznych – podsumowuje Krzysztof Sokalski, Prezes Medical Finance Group i MediRaty.

[i] https://www.ollie.pl/rozwoj-rynku-medycyny-estetycznej-w-polsce

[ii]          Www.etraveler.pl/w-poszukiwaniu-piekna-czyli-turystyka-plastyczna,artykul.html?material_id=5308c5f080557df9459b808e

[iii]         www.hiszpania-apartamenty.pl/przewodnik-po-hiszpanii,medycyna-estetyczna-w-hiszpanii,846.html

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>