Jak zjeść słonia po kawałku?
Przeczytasz w 4 minuty

Jak zjeść słonia po kawałku?

Agnieszka Zydroń, bizneswoman, autorka książek i psycholog biznesu udziela wsparcia innym kobietom na ich drodze do zawodowego i życiowego sukcesu. Uczy „jak zjeść słonia po kawałku”, czyli jak cierpliwie i metodycznie osiągać wielkie cele.

BWL: Które z momentów w życiu bizneswoman są szczególnie trudne: decyzja o macierzyństwie, decyzja o powrocie do pracy, inne? 

AZ: Każda z nas jest inna, wyjątkowa, ma indywidualne cechy, które sprawiają, że dany moment w życiu staje się dla nas wyzwaniem i niejako zachęca lub zmusza do podjęcia pracy nad swoim życiem, przekonaniami, blokadami. Warto mieć świadomość, że każda zmiana w naszym życiu jest związana z wyjściem poza strefę komfortu, wiąże się z napięciem, stresem – nawet te pozytywne zmiany często budzą w nas lęk. To jest naturalne i jeżeli mamy wiedzę, świadomość i wsparcie, choćby kilku spotkań z osobami, które przeszły podobne procesy – zmiany przebiegają dużo łatwiej i przyjemniej. Sama osobiście podczas dużych zmian w życiu korzystam ze wsparcia, to pomaga mi na spojrzenie z dystansu, bez emocji. Jest to dla mnie zawsze najlepsza inwestycja, która zwraca się wielokrotnie. Zaufany mentor z doświadczeniem i wiedzą to dzisiaj skarb. Niestety, wiele z nas nie może odnaleźć wsparcia wśród rodzin, bliskich – często jesteśmy na innych poziomach rozwoju, mamy inne poglądy, wartości i to blokuje szansę na prawdziwe wsparcie.

BWL: Jest Pani autorką książki „Zazdrość kobieca”. Czy kobiety są bardziej skłonne do zazdrości niż mężczyźni i jak zazdrość przekłada się na funkcjonowanie kobiet w środowisku zawodowym?

AZ: Z jednej strony łączymy się w koła biznesowe, kobiece, z drugiej wciąż wiele kobiet ze smutkiem opowiada, jak wielkiej krzywdy doznają od bliskich kobiet. Czasami nawet mama, siostra, przyjaciółka, koleżanki z pracy potrafią z zazdrości bardzo skrzywdzić obmową, fałszem. Osobiście takie zachowanie całkowicie mnie zniechęca do relacji, piętnuję je w swoim otoczeniu i naprawdę widzę, jak wiele mamy jeszcze jako kobiety do przepracowania w tej kwestii. Mężczyźni, nawet jeżeli są na wojnie – najczęściej jest ona jawna, bez podjazdowych gier i fałszywych uśmiechów w twarz. Kobiety działają z ukrycia, to niestety bardzo boli. Osoby, które ze mną pracują, wiedzą już, jak sobie z tym radzić i naprawę przestają to przeżywać, potrafią z lekkością iść dalej. Uczucia negatywne bardzo obniżają naszą energię, osłabiają, a nawet doprowadzają do utraty zdrowia i szybszego starzenia się. W naszym więc interesie jest, abyśmy potrafiły odpowiednio reagować na zazdrość w naszym otoczeniu. Ciężko generalizować ze względu na płeć – mężczyźni także nie są niewinni w tej dziedzinie, jednak jako kobiety mamy tutaj wiele do zrobienia. Jeżeli wejdziemy w grę zazdrości, kontrataku, wyjaśniania, tłumaczenia – tylko na tym stracimy, ponieważ pozwolimy wciągnąć się do piaskownicy wysysającej radość, lekkość, dążenia. To niesamowicie ważne – patrzeć niczym zza szyby na to, co inni wokół mnie robią. Co ja w związku z tym czuję ? Co chcę i czy w ogóle chcę zrobić? Świadomość otwiera oczy i niesamowicie zmienia nasze życie, także materialne.

Jak zjeść słonia po kawałku?

 

Jeżeli wejdziemy w grę zazdrości, kontrataku, wyjaśniania, tłumaczenia – tylko na tym stracimy.

 

BWL: Często właśnie zazdrość bywa „paliwem” do zachowań hejterskich. Jak radzić sobie z hejtem? Czy można się tego po prostu nauczyć – na przykład podczas prowadzonych przez Panią indywidualnych konsultacji?

AZ: Przewidziałam hejt już dziesięć lat temu, pisząc tę książkę. Obecnie zmieniły się tylko formy przekazu tych niskich uczuć. Zawładnęły internetem dzięki jego pozornej anonimowości. Zazdrość jest jednym z głównych motorów krzywdzących zachowań wobec drugiego człowieka. Zaczęło się od Kaina i Abla. Nasze społeczeństwo niestety nie jest uczone, jak w zdrowy sposób budować szacunek do sukcesów innych, ile wysiłku kosztuje to, co oceniamy, widząc laury. Ludziom bardzo łatwo jest ocenić, krytykować – to daje chwilowe i bardzo mizerne poczucie ulgi, ale jest najszybsze, najprostsze i nie wymaga ani wysiłku, ani lat pracy, ani wykształcenia. Nauka radzenia sobie z zazdrością i z hejtem jest niesamowicie ważna, jeżeli chcemy cokolwiek w życiu osiągnąć. Dzisiaj każda firma jest narażona na krzywdzące komentarze, oszczerstwa – bo ktoś zazdrości. Trzeba wiedzieć, jak działać, jak reagować, gdzie natychmiast postawić granice, a co odpuścić, bo szkoda naszej energii. Jest to jednym z naprawdę niesamowicie ważnych tematów mojej pracy z kobietami. Wiele kobiet poznając narzędzia i metody, uwalnia się z życia pod presją opinii, oceny, nabiera mocy, pewności i idzie jak burza w swoim życiu. Jestem dumna z każdej kobiety, z którą mam szansę pracować, oddaję im swoją wiedzę, doświadczenie i serce. I naprawdę otrzymuję tak wiele dumy i radości z efektów, że pozostaje mi wciąż za to dziękować.

 

Po szesnastu latach małżeństwa zaczęłam być wolna, szczęśliwa i niezależna, ale kobieca, a nie męska.

 

BWL: Które z tematów, jakie porusza Pani podczas swoich wykładów i webinarów, cieszą się największym zainteresowaniem i kto jest ich modelowym odbiorcą?

AZ: Najczęściej uczę przechodzenia przez proces zmiany w życiu kobiety. Mnóstwo kobiet pragnie zmiany, ale odczuwają ogromny lęk, mają mnóstwo argumentów, które nie pozwalają im wyjść ze swojego życia z dnia na dzień. Ja to doskonale rozumiem, ponieważ jeżeli jesteśmy same – jest nam dużo łatwiej zmienić swoje życie. Mamy na to przestrzeń i decyzyjność. Kiedy mamy rodziny, związki, dzieci, zobowiązania – czujemy się przytłoczone, wykończone, nawet jeżeli na zewnątrz tworzymy obraz życia idealnego. I tutaj wchodzi już wiedza, jak przygotować się do zmiany, jak ją przeprowadzić, jak siebie traktować w trakcie tego procesu, jak zjeść słonia po kawałku. Duże zmiany wymagają dużego przygotowania, strategii, dojrzałości i pewności, że chcemy ich dokonać dla siebie. Nie dla męża, mamy czy otoczenia. Dla siebie. To bardzo ważny moment i decyzja. Pracuję z kobietami także bardzo szeroko w temacie uzyskania niezależności finansowej. Bez pieniędzy, z błędnymi przekonaniami na temat finansów i bogactwa – nie zajdziemy daleko. Kiedy pokazuję, jak odblokować przepływ pieniędzy – dzieją się cuda. Sama kiedyś tego nie wiedziałam, uczyłam się od najlepszych autorytetów w kraju i za granicą. Teraz jestem szczęśliwa, niezależna i po ogromnych zmianach w życiu. Wiele czasu poświęcamy także podczas pracy na znalezienie blokad rodowych, tego, co podcięło nam skrzydła w dzieciństwie; robimy to po to, abyśmy mogły znów zacząć korzystać ze swoich zasobów. To zmienia nasze związki, portfele i znów daruje nam uśmiech. Uczę kobiety, jak równoważyć energię kobiecą i męską, co zmienia ich życie wręcz natychmiast. Bo choć silne, nie chcemy już chodzić w spodniach, robić dla wszystkich i za wszystkich, a w międzyczasie patrzeć na mężczyznę na kanapie. Chcemy być doceniane, kochane i zatroszczone. Naprawdę można to zrobić bez wielkich rewolucji. Mnóstwo kobiet tak naprawiło swoje walące się związki i małżeństwa. Ja także do nich należę. Kiedy posiadłam tę wiedzę – wszystko się zmieniło. Po szesnastu latach małżeństwa zaczęłam być wolna, szczęśliwa i niezależna, ale kobieca, a nie męska. Przeprowadzam kobiety przez wąwozy, które sama przeszłam i zapewniam, że widoki po drugiej stronie są niezapomniane.

www.agnieszkazydron.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Wpisz nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z odnośnikiem do ustawienia nowego hasła.