Lubię przekształcać coś, co już jest dobre w coś, co będzie doskonałe

Joanna Gizgier związana jest z branża IT od dawna. Nie tylko tworzy strony internetowe, swoimi sposobami sprawia, aby były wartościowe i skuteczne. Jej strony internetowe, to narzędzie sprzedażowe dla klienta. O ciekawym i innowacyjnym podejściu przeczytacie w wywiadzie dla naszego magazynu.

BWL: Płynąć pod prąd i łamiąc schematy namieszałaś w świecie IT, jednocześnie pozostając ekspertem w tej dziedzinie. Z czym najtrudniej jest Ci się zmierzyć?

Płynę pod prąd całe życie. Zawsze, wbrew i pomimo. Zostałam nazwana ekspertem w dziedzinie IT chociaż się nim nie czuję. Jest to bardzo przyjemne, jednak nie lubię spoczywać na laurach. Cieszy mnie każde nawet małe osiągniecie. Cały czas zachłannie pochłaniam wiedzę i stawiam czoło wyzwaniom. Zgodzę się, że mam wiedzę nietuzinkową ponieważ oprócz IT moją pasją jest psychologia behawioralna i socjologia. W dodatku wiele lat pracowałam w PR-ze eventowym i znam od podszewki prezentację produktów. Dlatego moim zadaniem w by Fehu jest UI – czyli projektowanie www techniczne interfejsów przez pryzmat: czego ludzie potrzebują podczas komunikacji z produktem oraz UX – czyli projektowanie stron poprzez aspekt emocjonalny jaki doświadczają po styczności z produktem.

Jedyną, znaczącą dla mnie płaszczyzną z którą muszę się w dużej mierze mierzyć jest spotykanie różnych osobowości klientów i za każdym razem wymaga to ode mnie niesamowitej elastyczności z jednoczesną umiejętnością przekazu w nie ukrywajmy bardzo trudnej dziedzinie.

BWL: Dlaczego strony tworzone przez Twoją firmę przynoszą korzyści klientom?

Przynoszą korzyści w momencie, kiedy zaczynamy grać do wspólnej bramki. My dbamy o prawidłowości techniczne. W klienta gestii są prawidłowości w dostarczeniu materiałów. Jeżeli współpraca przebiega na podstawie burzy mózgów z klientem, wspierająco i ze słyszeniem siebie nawzajem jesteśmy w stanie bardzo daleko zajść. Tym bardziej, że używam celowo zrozumiałego języka, a aspekty niezrozumiałe tłumaczę dokładnie. Natomiast, kiedy jest postawa ja Ci płacę więc wymagam, a w dodatku mam biznes i jestem wszechwiedzącą osobą i co dzień mówię SPRAWDZAM CIĘ jest to niebywale utrudnione zadanie. Spotykam się również niestety z tym, że klient na siłę chce dokończyć stronę, rzucając przez cały czas kłody pod nogi jednocześnie zapominając, że to jest jego strona nie moja. W efekcie końcowym, przez brak współpracy zrzucają winę na firmę i próbują uniknąć zapłaty. Wtedy, projekt będzie zgodny technicznie, ale na poziomie oczekiwań klienta zamiast najlepszych alternatyw dla firmy. Lub go nie będzie wcale, ponieważ daję sobie i swojej firmie prawo do rezygnacji z podpisania umowy lub jej zakończeniem na danym etapie.  W by Fehu mamy wiedzę na poziomie wysokich możliwości, pozwalającą nam, nią dowolnie żonglować. Doświadczenie, które było okupione uczeniem się na błędach i wyciąganiem bardzo konkretnych wniosków.

BWL: Twoją mocną stroną są pozytywne opinie i rekomendacje zadowolonych klientów, którzy chętnie Cię polecają. Myślę, że to nie tylko kwestia stworzenia profesjonalnej strony, ale przede wszystkim faktu, że dzielisz się wiedzą i doświadczeniem. Dlaczego?

Pomagam, bo mogę i z przyjemnością to robię. Zaczynałam od niczego i wręcz z zawiązanymi oczami.  Dlatego wiem, że pomoc jest potrzebna. Tylko wiesz, ja daje taką inną pomoc. Na zasadzie kija i marchewki. Lubię odkrywczość obserwować. Jestem zafascynowana pomysłami i ideami innych i sprawia mi radość, kiedy sami to w sobie odkrywają. Wtedy możemy wykorzystać ich cały potencjał i mogą świadomie prowadzić swoją firmę.  Aby uniknąć różnic w oczekiwaniach warto zaangażować się w projekt razem z nami. Bardzo chętnie wspieramy, całym zespołem, też różne inicjatywy czy ludzi. Nie zawsze o tym mówię, ale ostatnio jedna historia, skradła moje serce. W dwa dni pomogłam postawić stronę internetową dla Łukasza z bloga Ku Niebu, który rowerem zmierza do Jerozolimy.

BWL: Co Cię napędza i motywuje? Skąd ten głód wiedzy?

Jestem strategiem. Uwielbiam tworzyć alternatywne sposoby postępowania i przebiegu wydarzeń. Napotykając jakiekolwiek sytuacje, potrafią szybko dostrzec w nich istotne i znaczące schematy koncentrując się na silnych stronach jako sposobie stymulowania doskonałości osobistej oraz zespołowej. Lubię  przekształcać coś, co już jest dobre w coś, co będzie doskonałe. Lubię poznawać i badać i mam tu ku temu ogromne pole manewru. Poznaje przeróżne dziedziny, branże, ludzi. To jest mój motor napędowy.

BWL: Czy wprowadziłaś ostatnio lub planujesz jakieś nowe rozwiązania dla swojej działalności?

Zdecydowanie cały czas dbam o dostosowania i udogodnienia wewnętrzne. W tej chwili dopracowujemy  strategię odpowiedzi. Dziennie otrzymujemy taką ilość zapytań o www, że czas odpowiedzi się wydłuża. Staramy się tego uniknąć. Opieramy się bardzo na dobrze dobranej ofercie indywidualnej. Nie mamy szablonu. Dopracowujemy przebieg komunikacji. Cały czas znajdujemy ciekawe rozwiązania dla różnych pomysłów na stronach. I przede wszystkim powiększa nam się zespół. Zaczynam wykonywać osobiście co raz mniej projektów skupiając się na byciu idealnym przekaźnikiem między mną a niesamowitymi mężczyznami w moim zespole.

BWL: Wiem, że w byFehu nie jesteś sama. Masz zespół profesjonalistów. W jaki sposób dobierasz pracowników?

Hmm…. Niełatwe pytanie. Nie lubię określenia – pracownik. Jesteśmy zespołem, który wzajemnie się uzupełnia i wzmacnia w działaniach projektowych. To właśnie dzięki temu, jesteśmy gotowi podjąć się również i tych niestandardowych, wymagających zadań. Wybierając do teamu, kieruję się moją indywidualizacją, która powoduje, że jestem zaintrygowana niepowtarzalnością każdej osoby. To pozwala na efektywną pracę. W moim zespole muszą być skrajności. Lubię znać różne perspektywy. To natomiast  ogromnie upraszcza mi podejmowanie decyzji. Wiedza, wieloletnie doświadczenie i szukanie rozwiązań. Własne zdanie, różne opinie, nadające zawsze świeżości i unikatowości projektom, które wspólnie tworzymy. To właśnie osobliwe charaktery potrafią wpłynąć, na to, że końcowy projekt jest bardziej wartościowy. I pokorą. Ją cenię najbardziej.

To bez sensu zatrudniać mądrych ludzi, by potem mówić im co mają robić. My zatrudniamy mądrych ludzi po to, aby to oni mówili nam co mamy robić” – Steve Jobs

BWL: Prowadzisz byFehu od kliku lat, spotykasz różne osoby, pracujesz z różnymi markami, nie zauważyłam u Ciebie wypalenia czy rutyny, a wręcz powiew świeżości w każdym projekcie. Jaka jesteś i co robisz w sytuacji kiedy dochodzisz do ściany?

Jeżeli wiem dokąd zmierzam, to ścianę obchodzę stanowczo i szybko. Natomiast, kiedy nie znam od razu drogi opieram się o nią na trochę. W zależności, jeżeli ta ściana jest moja słucham siebie. Lubię się izolować, aby nabrać dystansu. Wyciszyć się i nie mówić. Sprawdzać alternatywy. Wtedy nie odbieram telefonów odczytuje tylko e-maile i deleguje zadania. Kiedy wyklaruje sobie sytuacje wiem, że zadaje wtedy mnóstwo dziwnych pytań mojemu zespołowi i szukam książek i informacji aby ruszyć dalej. Jeżeli jest to ściana klienta muszę pozwolić mu aby sam się o nią oparł i badam czy jest już w gotowości, aby zaufać i usłyszeć rady.

Dużą blokadą jest brak zaufania.  Teraz, kiedy dochodzi do momentu, że muszę tracić czas na udowadnianie wiedzy i nie są wystarczające konstruktywne odpowiedzi. Nie biorę projektu. Kluczem wydajności i powiewu świeżości by Fehu jest dobrostan mój i mojego zespołu. Jeżeli jest zaburzony nie wchodzimy w to.

 BWL: Jakie ciekawe zawodowe wyzwania stawiasz przed sobą w najbliższym czasie?

Tak, jak mówiłam na tą chwilę powiększam zespół i robię to bardzo skrupulatnie. Kończymy projekt dosyć dużej i wielopokoleniowej Łódzkiej firmy. Rozpoczęłam współpracę z działem HR-u i tam pozwalają nam na szerokie spektrum możliwości. Podpisałam umowę z również znaczącą firmą z zakresów FTP oraz domen z jednoczesnym udogodnieniem dla klientów. Nawiązałam stałą współpracę z kancelarią, aby skutecznie dbała o aspekty prawne w firmie. Więc dzieje się bardzo dużo i rozwojowo. Elastyczność by Fehu pozwala na „płynięcie z prądem”. Mimo strategii lubimy być „ludźmi dnia dzisiejszego”, którzy biorą rzeczy takimi, jakie są i przyszłość odkrywają dzień po dniu.

Joanna Gizgier

Koordynator projektów / Grafik / Menadżer komunikacji

Właścicielka marki byFehu

Związana z branżą IT od ponad 11 lat. Zajmuje się projektowaniem i budowaniem stron internetowych oraz e-sklepów, tworzy layoty- i jest mistrzynią WordPress. Jest specjalistką w optymalizacji i działaniach SEO. Zajmuje się, także kwestiami związanymi z identyfikacją wizualną marki. Jest autorką szkoleń: “Twoje miejsce w sieci” czy “Firmowe błędy w poruszaniu się online”. Pracuje z pasją starając się realizować zobowiązania podjęte wobec klientów i czuję się odpowiedzialna za za ich powodzenie. Swoje działania opiera na technikach quick wins i insights.  Jak sama podkreśla: zamiast porażek zbiera doświadczenia. Zamiast ulegać schematom łamie zasady i znajduje szerszą perspektywę. Hasło przewodnie jej marki to #Tykamrzetelnie #StronaZarabia #ŁamSchematy

Strona www: https://byfehu.art/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.