Piękna żuchwa i policzki w 3 autorskich krokach
K-beauty od kilku lat podbija świat. Idealne twarze Koreanek coraz częściej porównujemy z naszym odbiciem w lustrze. A ono z biegiem czasu niestety traci młodzieńczy wygląd. Wszystkiemu winna jest stopniowa degradacja kolagenu,  powodująca utratę gęstości naszej skóry. W efekcie kontur żuchwy zaczyna zanikać, a skóra policzków nieestetycznie wychodzi poza obrys żuchwy. Czy aby odzyskać młody wygląd musimy, wzorem Azjatek, zdecydować się na chirurgię plastyczną? Nic bardziej mylnego. Zainspirowana doświadczeniami klinik koreańskich, dr Barbara Parda-Głomska opracowała autorską procedurę liftingu chomików i owalu żuchwy, która nie wymaga użycia skalpela. W 90 minut pozwoli nam poprawić wygląd twarzy i jednocześnie uzyskać naturalny efekt.

W Korei idealny kształt linii żuchwy połączony z ostro zakończonym podbródkiem znany jest pod nazwą „V-line”. By go uzyskać,  Koreanki stosują szereg procedur,  poczynając od masaży, a kończąc na chirurgii plastycznej. Tak samo jak my, Azjatki zmagają się z problemem konturu żuchwy i opadaniem policzków,  będącymi jedną z pierwszych oznak starzenia twarzy. W okolicy 40. urodzin większość z nas zaczyna borykać się z tak zwanymi „chomiczkami”. Fałdom skóry, które spędzają niejednej osobie sen z powiek,  można zaradzić. Połączenie trzech odrębnych zabiegów w trakcie jednej sesji to autorski pomysł doktor Barbary Pardy-Głomskiej. Dzięki HIFU, ELLANSE oraz NTCF 135HA poprawimy kontur naszej twarzy. Jak wygląda ten autorski protokół dostępny w klinice Dr Parda?

3 kroki do pięknej twarzy 

Krok 1 – dzięki technologii skoncentrowanej energii ultradźwiękowej (HIFU) lekarz regeneruje skórę owalu żuchwy i podbródka. Energia dostarczana jest do tych samych warstw tkanek, na których pracują chirurdzy plastyczni podczas zabiegów face-liftingu, ale nie wymaga nacięć skóry. W efekcie tkanka tłuszczowa ulega kontrolowanemu zniszczeniu, zaś kolagen w skórze właściwej ulega podgrzaniu.
Krok 2 – następnie za pomocą zaawansowanego wypełniacza stymulującego wytwarzanie kolagenu ELLANSE lekarz zagęszcza skórę twarzy pacjenta. Dzięki swym właściwościom wypełniać koryguje zmarszczki i fałdy jednocześnie stymulując skórę do produkcji własnego kolagenu.
Krok 3– na koniec lekarz nawilża skórę przy pomocy preparatu NTCF 135 HA czyli czystego biologicznie kompleksu polirewitalizującego, którego skład oparto na związkach biologicznie czynnych.
„Takie połączenie odrębnych technik medycyny estetycznej zapewnia maksymalizację oczekiwanego efektu. Zabieg nie wymaga okresu rekonwalescencji i pacjent może wrócić,  praktycznie natychmiast, do swoich codziennych zajęć. Pierwsze efekty napięcia skóry można zaobserwować tuż po zabiegu. Pełny efekt regeneracji skóry obserwujemy od ok. trzeciego miesiąca od wykonania protokołu. Twarz z miesiąca na miesiąc wygląda coraz zdrowiej. Omawiany protokół polecamy średnio raz w roku przy zastosowaniu jednorocznego ELLANSE” – mówi Dr Barbara Parda-Głomska, właścicielka Kliniki Dr Parda Medycyna Estetyczna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.