Zawód adwokata TO NIE PRACA, LECZ SŁUŻBA

O wyzwaniach, jakie niosą: zawód prawnika, stanowisko menedżera, pasja cukiernika i rola mamy, Urszuli Dziewit-Gontowskiej opowiada mecenas Katarzyna Necel.

 

UDG: Prawnik to ktoś, z kim jako klienci budujemy dość intymną relację. Niemal jak lekarz. Tylko że dobrego lekarza znajdziemy np. na portalu Znany lekarz. A jak znaleźć prawnika, któremu będziemy mogli zaufać?

KN: Myślę, że dziś Internet jest źródłem, które pozwala znaleźć specjalistów z wszelkich dziedzin życia, dotyczy to także prawników. W sieci dostępnych jest wiele forów internetowych, gdzie możemy szukać opinii na temat interesujących nas osób, w tym także adwokatów. Dla przykładu nasza Kancelaria Adwokacka ma swój fanpage na Facebooku, gdzie klienci piszą opinie na temat jakości świadczonych przez nas usług. Jest to na  pewno przydatne dla innych użytkowników sieci, którzy szukają dobrego prawnika, mogą bowiem polegać na sprawdzonej opinii kogoś, komu już wcześniej pomogliśmy. Najwięcej klientów trafia jednak do nas przez „pocztę pantoflową”, czyli z polecenia.

UDG: Co skłoniło Panią do wyboru ścieżki kariery w zawodzie prawnika?

KN: O tym, by zostać adwokatem, marzyłam odkąd ukończyłam 12 lat. Już jako mała dziewczynka wyobrażałam sobie, jak w todze przemawiam na sali sądowej. Do tego wyboru skłoniła mnie chęć pomocy ludziom, w szczególności tym znajdującym się w ciężkiej sytuacji życiowej i prawnej.

UDG: Prowadzi Pani kancelarię prawną, zarządza zespołem ludzi w niej pracujących. Czuje się Pani bardziej menedżerem czy jednak prawnikiem?

KN: Prawnikiem jestem z powołania, a umiejętności menedżerskich musiałam się nauczyć poprzez uczestnictwo w kursach i czytanie literatury z tego zakresu. Zarządzanie grupą ludzi nie jest łatwym zadaniem, ale myślę że wychodzi mi to dobrze. W pracy staram się stworzyć miłą i przyjazną atmosferę. Myślę, że dzięki temu cały zespół odnosi sukcesy. Jeżeli chodzi o zarządzanie Ostrowską Wytwórnią Lodów Naturalnych, to w tej firmie zatrudniam menedżera. Połączenie obowiązków menedżerskich w obu firmach byłoby niemożliwe z uwagi na mnogość obowiązków.

UDG: Prawo i lody to dość odległe obszary. Skąd wziął się pomysł, aby otworzyć własną wytwórnię lodów?

KN: Przede wszystkim z pasji do zdrowej żywności. Żyjemy w czasach, w których coraz większą wagę przywiązujemy do tego, co jemy. Nasze lody produkujemy tylko z naturalnych składników, powstają one bez dodatku konserwantów i barwników. W otwarciu biznesu pomogła nam moja przyjaciółka Karolina Spaszewska, businesswoman z Gdańska, posiadająca sieć lodziarni na wybrzeżu. Dzięki przyjacielskiej pomocy Karoliny, a także sercu i zaangażowaniu całego zespołu Ostrowskiej Wytwórni Lodów Naturalnych powstają tu najlepsze lody na świecie, którym nie sposób się oprzeć.

UDG: Gdzie prowadzi Pani działalność gospodarczą?

KN: Siedzibą Kancelarii Adwokackiej jest Ostrów Wielkopolski. Sprawy sądowe prowadzimy jednak w całym kraju – od Gdańska poprzez Białystok, Warszawę, Poznań, Wrocław, Kraków, Katowice po Przemyśl. Siedziba Ostrowskiej Wytwórni Lodów Naturalnych znajduje się także w Ostrowie Wielkopolskim, ale w tym roku wybudowaliśmy własną wytwórnię lodów w gminie Odolanów, planujemy także otwarcie kolejnych lodziarni, m.in. właśnie w Odolanowie.

UDG: Jednym słowem stawia Pani na przedsiębiorczość!

KN: Tak. Muszę tu zauważyć, że przedsiębiorczość jest znakiem rozpoznawczym całego regionu. Dzieje się tak za sprawą zarówno prezydent Ostrowa Wielkopolskiego Beaty Klimek, jak i władz Miasta i Gminy Odolanów. W naszym regionie rządzący przykładają bardzo dużą wagę do rozwoju przedsiębiorczości. Regionowi pomaga Ostrowskie Centrum Wspierania Przedsiębiorczości, które wśród bogatej oferty usług udziela m.in. pożyczek na bar dzo preferencyjnych warunkach, a także Eurocentrum Innowacji i Przedsiębiorczości, które realizuje m.in. programy polegające na dofinansowywaniu powstających w naszym regionie firm. Prężnie w Ostrowie działa także Powiatowy Urząd Pracy, realizujący cały wachlarz projektów wspomagających przedsiębiorców. Z wszelkich inicjatyw i projektów jako właściciel dwóch firm korzystam bardzo chętnie.

UDG: Czy Pani Kancelaria specjalizuje się w konkretnych obszarach prawnych?

KN: Tak, specjalizujemy się głównie w sprawach karnych, czyli bronimy w procesach o przestępstwa, a także w sprawach karnych skarbowych, np. w sprawach o przestępstwa akcyzowe czy związane z podatkiem VAT. Specjalizujemy się także w prawie upadłościowym, czyli prowadzimy upadłości przedsiębiorcy, i konsumenckie, oraz w prawie cywilnym i rodzinnym, w szczególności w rozwodach.

UDG: Na stronie internetowej Pani Kancelarii znalazłam informację, że raz w miesiącu udziela Pani bezpłatnych porad osobom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej. Czym jest dla Pani działalność pro bono?

KN: Uważam, że jesteśmy stworzeni po to, aby pomagać innym. Często mówię, że zawód adwokata to nie praca, a służba. Kancelaria wspiera charytatywnie nie tylko osoby znajdujące się w ciężkiej sytuacji życiowej i prawnej, ale także przedszkola, szkoły i domy dziecka. Wdzięczność, jaką otrzymuję od osób, którym pomagam, jest motorem napędzającym mnie do dalszych działań.

UDG: Pani Kancelaria zdobywa nagrody i wyróżnienia. To dla Pani ukoronowanie działań firmy czy raczej zobowiązanie?

KN: Każda z nagród i wyróżnień, które otrzymujemy, bardzo uskrzydla. Jest to zarówno ukoronowanie działań naszej Kancelarii, jak i wielkie zobowiązanie. To zobowiązanie wobec klientów, którzy oczekują profesjonalnej i rzetelnej pomocy prawnej. Przepisy korporacyjne nie pozwalają nam, adwokatom, na mówienie o wygranych sprawach, mogę jednak powiedzieć, że odnosimy duże sukcesy w różnych dziedzinach prawa, czego efekty widać po zadowoleniu naszych klientów.

UDG: Jaki jest Pani przepis na sukces?

KN: Kluczem jest odpowiednie podejście do życia, ale także do otaczających nas ludzi i świata. Jeżeli daje się dobro, to dobro otrzyma się z powrotem. Jeżeli w sercu chowa się nienawiść, to właśnie ją otrzyma się w prezencie od losu. Wiele lat temu obejrzałam pewien amerykański film dokumentalny, który dziś traktuję jako swoją osobistą biblię. Nosi on tytuł „The secret” i jest dostępny w sieci także w polskiej wersji językowej. Film traktuje o sile pozytywnego myślenia, mocy wizualizacji i sile przyciągania. Chodzi o to, że każda myśl ma swoją częstotliwość, także myśl pozytywna. Jeżeli wiemy, czego chcemy, potrafimy to zmaterializować w swoim umyśle. Wtedy poczujemy się tak, jakbyśmy to już osiągnęli lub posiadali. Nasze zamierzenie się spełni, ponieważ przyciągniemy je do swojego życia. Gwarantuję. Ten film to instrukcja obsługi, jak tego dokonać.

UDG: Brzmi to wręcz nieprawdopodobnie. Co w takim razie Pani przyciągnęła do swojego życia?

KN: Mogę powiedzieć, że wszystko to, o czym marzyłam. Uzyskałam tytuł adwokata i otworzyłam własną Kancelarię Adwokacką. Poznałam mojego narzeczonego i jestem w szczęśliwym związku opartym na zaufaniu, wdzięczności i miłości. Następnie wraz z narzeczonym stworzyliśmy Ostrowską Wytwórnię Lodów Naturalnych. Dwa lata temu przyszedł na świat nasz synek Iwo – najlepsze, co mogło nas spotkać w życiu. W tej chwili jestem w trzecim miesiącu ciąży. W pracy zawodowej osiągam sukcesy. Mieszkamy w pięknym domu z basenem. Wszystko jest dokładnie tak, jak sobie wymarzyłam. Dzięki „sekretowi”.

UDG: Jakie są Pani plany osobiste na przyszłość?

KN: W tej chwili wraz z narzeczonym oczekujemy przyjścia na świat naszej córeczki Lei. Na lipiec 2020 r. zaplanowaliśmy ceremonię ślubną. Odczuwam wielką radość z możliwości spokojnego planowania tego ważnego dnia w naszym życiu. Uroczystość odbędzie się w Pałacu w Tłokini Kościelnej pod Kaliszem. To bajeczne miejsce z doskonałą kuchnią. Gdy je zobaczyłam, od razu wiedziałam, że tą ważną chwilę chcę spędzić właśnie tam.

UDG: Skąd czerpie Pani inspiracje w pracy, gdzie szuka Pani autorytetów i wsparcia?

KN: Wszystko, czego potrzebuję, mam dokładnie w miejscu, gdzie pracuję – w Ostrowie Wielkopolskim. Uważam, że tutejsze środowisko prawnicze, mam tu na myśli sędziów, prokuratorów oraz adwokatów, to ludzie kompetentni oraz inteligentni, wykonujący swój zawód z pasją, mający bardzo duże poczucie sprawiedliwości i kulturę osobistą. To wielka przyjemność pracować wśród tak wspaniałych ludzi i móc brać z nich przykład. Wśród osób z ostrowskiego środowiska prawniczego znajdują się ludzie będący moimi autorytetami nie tylko w zakresie ogromu posiadanej wiedzy prawniczej, ale także, a może przede wszystkim, pod względem prezentowanych postaw życiowych.

 

Skąd my to znamy, czyli wybrane sentencje z prawa rzymskiego,
które przetrwały do naszych czasów i nadal obowiązują prawników:

In dubio pro reo
W razie wątpliwości, na korzyść oskarżonego

Lus est ars boni et aequi.
Prawo jest sztuką tego, co dobre i sprawiedliwe.

Salus populi suprema lex esto.
Dobro ludu niechaj będzie najwyższym prawem.

Dura lex sed lex.
Twarde prawo, ale prawo

De facto
Z mocy faktu

Ignorantia iuris nocet.
Nieznajomość prawa szkodzi.

Lege artis
Zgodnie ze sztuką

Lex retro non agit.
Prawo nie działa wstecz.

 

 

 

 

UDG: Mogłoby się wydawać, że prawnika żaden proces nie jest w stanie zaskoczyć. Ale czy któreś z głośnych medialnie spraw wywarły na Pani szczególne wrażenie?

KN: Miałam okazję bronić w wielu medialnych procesach. Były to sprawy o poważne przestępstwa: zabójstwa, udziały w zorganizowanych grupach przestępczych, przemyt znacznych ilości środków odurzających czy pranie brudnych pieniędzy. Takie procesy zawsze pozostają na długo w psychice obrońcy. W szczególności jeśli kończą się uniewinnieniem. Ogrom krzywdy, jaką wyrządza się osobom niesłusznie tymczasowo aresztowanym, jest nie do pojęcia. Niesłusznie pozbawieni wolności tracą swoje firmy, a czasami nawet rodziny. Takim osobom ciężko jest potem wrócić do normalnego funkcjonowania.

UDG: Niektóre sprawy są tak zwyczajnie po ludzku ciężkie do udźwignięcia, np. te, gdzie w grę wchodzi dobro dzieci. Jak się zdystansować od emocji, które mogłyby zakłócić tok postępowania? Czy prawnik to zawód wymagający wyrachowania i stłamszenia emocji?

KN: Nie nazwałabym tego wyrachowaniem, a profesjonalizmem. W naszym zawodzie jest on bardzo ważny. Jesteśmy zobowiązani działać w imię dobra naszego klienta. Sprawy rodzinne są specyficznym rodzajem spraw, gdzie dobro dziecka jest zawsze dobrem nadrzędnym. Inaczej postrzegam te sprawy odkąd sama jestem  mamą.

UDG: Jak odreagowuje Pani napięcia z pracy? Jak odpoczywa prawnik? Czy da się uciec od stresu związanego z odpowiedzialnością za losy osób, które reprezentuje Pani w sądzie?

KN: Trzeba to robić. Każdemu potrzebny jest odpoczynek! Ja natłok zdarzeń odreagowuję, spędzając czas z synkiem i narzeczonym. Układanie klocków czy zabawy w ganianego to doskonały sposób na uspokojenie gonitwy myśli, która rozgrywa się w mojej głowie po całym dniu w pracy. Staram się zachowywać równowagę pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym. W tym wszystkim bardzo pomagają mi niania i narzeczony, który mimo wielu obowiązków bierze aktywny udział w opiece i wychowaniu naszego synka.

UDG: Czy sztuczna inteligencja (Artificial Intelligence) zmieni oblicze prawa? Czy roboty wkroczą do kancelarii prawnych i do sądów? Czy raczej tu człowieka nie da się zastąpić?

KN: Uważam, że w tej dziedzinie życia, czyli w prawie, absolutnie nic nie jest w stanie zastąpić człowieka.

UDG: Serdecznie dziękujemy za rozmowę!

 


Mecenas Katarzyna Necel: absolwentka i stypendystka Wydziału Prawa i Administracji na kierunku prawo na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. W 2007 r. uzyskała tytuł magistra prawa. W 2005 r. uzyskała Diploma in English and European Union Law na University of Cambridge, który w światowych rankingach jest uznawany za najlepszy uniwersytet na świecie. Adwokat Katarzyna Necel aplikację adwokacką przy Wielkopolskiej Izbie Adwokackiej odbywała w dwóch poznańskich kancelariach adwokackich, gdzie zdobyła bogate doświadczenie w reprezentowaniu klientów przed sądami i urzędami, zarówno w postępowaniach przygotowawczych, jak i sądowych. Od 2010 r. adwokat Katarzyna Necel działa jako kurator dla małoletnich oraz osób nieobecnych. Jako kurator zdobyła duże doświadczenie w reprezentacji osób prawnych, w tym zagranicznych spółek prawa handlowego, a także w zarządzaniu nieruchomościami znajdującymi się zarówno w Polsce, jak i za granicą. Od 2013 r. adwokat Katarzyna Necel prowadzi indywidualną kancelarię adwokacką.


Ubrania: Simple; Fryzury: Łukasz Kowalski; Makijaż: Agnieszka Karpińska;
Zdjęcia: Krzysztof Kędracki; Stylistka: Joanna Makowiecka;
Miejsce: Hotel Regent, ul. Belwederska 23 w Warszawie

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.