W jaki sposób możesz zabić swoją markę! Wywiad z ekspertką IT Joanną Gizgier
Przeczytasz w 6 minuty

W jaki sposób możesz zabić swoją markę! Wywiad z ekspertką IT Joanną Gizgier

Joanna Gizgier jest jedną z niewielu dziś osób, która szczerze i otwarcie mówi, jak obecna sytuacja wpłynęła na nasze działania online. Nierzadko są one szybkie, nieprzemyślane i mają odwrotny efekt od zamierzonego. Jako CEO marki ByFehu i ekspert w dziedzinie IT, walczy z samozwańczymi ekspertami, mówi innym na co powinni zwracać uwagę wybierając dane usługi online, jak ustrzec się przed oszustami. A niestety, od czasów pandemii takich jest coraz więcej. Zapraszam do przeczytania ważnego wywiadu.

Businesswoman & Life: Co to jest archetyp marki, wg Ciebie?

Joanna Gizgier: Archetyp to persona, osobowość marki ze świadomymi przypisanymi do niej silnymi stronami i jej słabościami. To wskazanie kierunku i podstaw drogi, aby uzyskać spójność przekazu, komunikacji, działań nie tylko w stronę odbiorców, ale również strukturowo wewnętrznie.

Dlaczego, archetyp marki jest tak ważny?

Upraszcza działania na wielu płaszczyznach. Skupie się tylko na aspekcie budowania wizerunku poprzez logo, w którego skład wchodzi: sygnet, logotyp, tagline oraz UX – czyli design www. Świadomość siebie i swojej firmy jest jedną z potężnych mocy sprawczych. Kiedy wiesz dokąd zmierzasz, nie zakłóci to Ciebie i Twoich działań, byle zadanie lub niekonstruktywna wizja co powinniśmy, a czego nie. Pozwala to na nie bycie tylko szlagierowym, ale na bycie najbardziej mistrzowską wersją siebie. Poznając Twój archtyp, możemy zarysować jak będziesz postrzegany jako firma, jak doprowadzić do spójności typograficznej, kolorystycznej i przede wszystkim całej wizualnej, bo wiemy jacy klienci będą zwracać na Ciebie uwagę, a jakich klientów musimy do Ciebie przekonać bardziej.

Jakie są różnice miedzy budowaniem strony od początku, a zmianą już istniejącej strony?

W jaki sposób możesz zabić swoją markę! Wywiad z ekspertką IT Joanną Gizgier

System strony (CMS) np. Wordprss, to system zarządzania treścią, posiada panel sterowania czyli panel administracji całego WordPressa. Zbudowany jest za pomocą języka PHP i potrzebuje bazy danych MySQL, do przechowywania danych. Jednak to jest sam system zarządzania – bez motywu. WordPress potrzebuje motywu, aby stworzyć układ stron i móc nimi zarządzać pod względem graficznym. Motyw pozwala wyświetlić wizualnie stronę w przeglądarce. Motyw składa się z zestawu plików (pliki php, arkusze stylów, obrazki, grafiki itp.), które tworzą całą część graficzną witryny. Dlatego, prawidłowość dobrze wykonanej strony składa się z: zaprojektowania motywu i zaimplementowania go już gotowego na CMS. Działając od początku tworzenia, budowania -tworzymy architekturę i UX strony czyli treści, grafiki, sens, który dostosowujemy ściśle pod produkt, markę. To także SEO, wyszukiwarki, urządzenia mobilne i cały marketing cyfrowy. To jest całość, to jest spójność. Kiedy otrzymujemy zlecenie na przebudowę lub poprawę strony, wiemy co robić (oczywiście wszystko zależy od jej wykonania).

Są tylko 2 drogi jeżeli była wykonana źle:

  • Pierwsza, kujemy wszystko od podstaw i poprawiamy. Mogę to przyrównać do kupna domu wieloletniego, gdzie okazuje się że elektryka wysiada, kiedy podłączamy za dużo urządzeń lub spalimy gniazdko i nie znamy przyczyny. Zatrudniamy fachowca, który nam szuka miejsca błędu i awarii, musimy rozkuć większość ścian lub nawet wszystkie. Nie wiemy co nas czeka, nie wiemy jakie koszty poniesiemy dalej, ponieważ jak przy stronie www nie wiemy co pod spodem zrobił ktoś przed nami.
  • Druga i w rezultacie zawsze patrząc biznesowo i dalekosiężnie, zaprojektować motyw od podstaw z pełnymi wartościami i prawidłowościami. Nie wziąć szablon i podmienić w nim treści i zdjęcia. To nie jest strona. Tyko zaprojektować go pod markę.

Zmiana motywu, to nie budowanie od podstaw?

Tak i nie. Widzisz, wszystko zależy od tego co zastaniemy na stronie. Wiele firm ma strony nieresponsywne czyli niedostosowane do urządzeń mobilnych lub po prostu są na jakimś szablonie, który jest definiowany, czyli jasno określony i mający małe pole manewru przy rozbudowie. Często również jest z wieloma wadami, które stopniowo się ujawniają rozsypując stronę z jednoczesnym zawiadamianiem algorytmy Google, że strona jest wadliwa. Źle rozmieszczone nagłówki, teksty kopiowane z różnych źródeł (sic!), wiele czynników się na to składa. I tutaj najlepsza reklama czy pozycjoner, a tym bardziej „mistrz udawania” na socialach swojej mocy tworzenia ledów sprzedażowych nie pomoże. Leżą podstawy i nic nie zrobimy bez naprawy. Taka jest prawda.

Ale kiedy prosperujemy dobrze, prawidłowo nam działa CMS, mamy już pozycję w wyszukiwarce, odpowiednio zaprojektowany sklep i blog,  do tego bazę klientów, to jesteśmy zautomatyzowani, a chcemy tylko poprawić wygląd strony. Wtedy projektujemy nowy motyw strony,  najlepiej predefiniowany, który daje możliwość zadbania o przyszłość swojej firmy, jej rozbudowę i rozwój.

Kiedy potrzebna jest zmiana motywu i co ona nam daje?

Daje nam z pewnością dostosowanie do trendów marki jakie chcemy narzucić innym, intuicyjność w poruszaniu się po stronie na każdym urządzeniu stacjonarnym czy mobilnym. Poprawiamy i  projektujemy motyw nie tylko w firmach w fazach jej początków, ale również i nawet przeważnie w bardzo dużych korporacjach, które prosperują od lat. One zdały sobie sprawę, że ogrom, nadmiar ciągle nowych produktów i usług, powoduje zmniejszenie sprzedaży przez sam fakt, że klient najnormalniej w świecie się gubi na stronie i nie jest wstanie dotrzeć do wielu produktów. Zwyczajnie ucieka ze strony, gdzie każde wejście i wyjście analizuję wyszukiwarka i doprowadza to do mniejszej widoczności z powodu dużej ilości opuszczeń stron bez zakupu czy pobrania oferty usług. Analizowaliśmy nie raz to z klientami i zawsze wyniki zmiany wyglądu czy brandu, czyli rebranding jakiegoś z produktów to wzrost sprzedaży dochodząc nawet do 60% .

Kiedy jest potrzebna zmiana motywu?

Kiedy dojrzejemy do niej. Kiedy zdamy sobie sprawę jaką jakością strony dysponujemy.  Kiedy będziemy gotowi zwojować rynek i wejść na niego z buta z wszelkimi prawidłowościami w podstawach. Kiedy nie będziemy próbować iść na skróty, bo i tak nam nic to nie da. Zmarnujemy czas i pieniądze. A w tym czasie kiedy się sami oszukujemy, konkurencja nie śpi i wejdzie na rynek przygotowana bardziej, lepiej, mocniej.

Czy ma to wpływ na SEO, pozycjonowanie?

Ma znaczący. Z każdą poprawą,  świadomą poprawą języka wizualnego strony jak i jej struktury dostosowujemy wszystko właśnie pod pozyskiwanie organiczne klientów. Dajemy silne narzędzie, którym możemy zdziałać bardzo dużo, chyba, że zastosujemy efekt młotka o którym możecie przeczytać tutaj: https://byfehu.art/czy-twoja-strona-www-to-internetowy-smietnik-poradnik-ekspercki/

A co z wtyczkami? W końcu mnóstwo ludzi ich używa.

Ich nadmiar ogromnie szkodzi stronom, nieumiejętne ich dodawanie. Bardzo często do jednego polecenia jest klika wtyczek, czyli mają to samo zadanie i walczą między sobą „pod spodem”. W zasadzie jeżeli chodzi o wtyczki to już mnie nic nie zdziwi. Jest ogrom takich co zostały zainstalowane, ale nie skonfigurowane i w zasadzie wiszą. Coś by chciały, coś by mogły ale no cóż. Przykładowo, popularna wtyczka Yoast, robi większe zamieszanie na stronie niż pożytek, tylko dlatego że jest świetnie rozreklamowana. Większość osób myśli, że jak ją zainstalują, nawet nie koniecznie skonfigurują, to załatwiają sprawę SEO. Nic bardziej mylnego. Tak to nie działa. Ściągnięcie wtyczki do RWD z myślą, że magicznym sposobem dostosuje się do mobilnych urządzeń. Próba przyspieszenia strony za pomocą wtyczki LiteSpeed Cache bez kompletniej wiedzy, że ta wtyczka działa prawidłowo z serwerem LiteSpeed Web i jest zastrzeżonym oprogramowaniem i przekształcanie jej nie ma najmniejszego sensu. Mogę tak wymieniać przykłady wymieniać na kilkadziesiąt stron.

 

W jaki sposób możesz zabić swoją markę! Wywiad z ekspertką IT Joanną Gizgier

W jaki sposób możesz zabić swoją markę, czyli czego nie należy robić.

TOP 8 wg Joanny Gizgier

Mam podać szybki przepis? Ok.

  1. Idź na fora np. Facebookowe i zapytaj się jak masz nazwać swoją firmę osób, które sobie nie radzą w swojej. I nazwij ją koniecznie tak, aby kojarzyła się z produktem, który sprzedajesz. np. Kiedy sprzedajesz buty to koniecznie butex lub labutik i jednocześnie zabierz sobie prawo do rozwoju marki.
  2. Zrób logo w Canvie z gotowych sygnetów na, które nie masz licencji, najlepiej w ciapki i kropki, tak aby nie było widoczne na materiałach reklamowych, ale za to kuło w oczy na Facebooku czy Instagramie. I koniecznie w formacie pdf, jpg zamiast w krzywych.
  3. Zleć komuś szybka podmiankę treści i zdjęć w gotowym szablonie i niech Ci podepnie WordPress czy Woocomerce przez autoinstalator, zaciągając jednocześnie masę zbędnych kodów, które mają wpływ na jakość Twojej strony.
  4. Wykonaj swoją stronę na zapożyczonej platformie typu SaaS i nigdy nie bądź jej właścicielem.
  5. Wrzucaj dużo postów na social media z codziennie innym szablonem z Canvy i zapomnij o swojej stronie. Nie używaj jej. Nie linkuj. Nie reklamuj. Nie pisz bloga.
  6. Pisz blogu w kilku językach, albo postanawiając, że będziesz kierować swoje produkty również do klientów poza granicami Polski na jednej domenie, powiel te same strony w kilku językach. Przepis na bycie spamem gotowy. Prawidłowość działań stron wielojęzykowych jest ich rozdzielenie na właściwych subdomenach.
  7. Nie rób PRu, nie rób reklamy i marketingu. Szkoda kasy na jakiekolwiek działania, wszystko sprzeda się samo i zrobi samo…
  8. Nie chwal się swoimi osiągnieciami. Wydaj pieniądze na artykuł, zdobądź nagrodę statuetkę i tego nie wykorzystaj. Niech się kurzy!

Oczywiście, wszystkie powyższe informacje, z przymrużeniem oka.

JOANNA GIZGIER jestem CEO w marce by Fehu
Dojrzałość biznesu, to niebagatelizowanie wartości jak rzetelność i zaopiekowanie. Strony, które żyją – zespół by Fehu

Jest związana z branżą IT od ponad 11 lat. Zajmuje się projektowaniem i budowaniem stron internetowych oraz e-sklepów, tworzę layoty w WordPress. Z rzetelnością dba o  działania SEO. Zajmuje się, także kwestiami związanymi z identyfikacją wizualną marki. Jest autorką szkoleń: “Twoje miejsce w sieci” czy “Firmowe błędy w poruszaniu się online”. Pracuje z pasją starając się realizować zobowiązania podjęte wobec klientów i czuję się odpowiedzialna za za ich powodzenie. Swoje działania opiera na technikach quick wins i insights. Jak sama podkreśla: zamiast porażek zbieram doświadczenia. Zamiast ulegać schematom łamię zasady i znajduję szerszą perspektywę.

Hasło przewodnie jej marki to #tykamrzetelnie #łamschematy

Co musisz wiedzieć o niej i by Fehu!
Jest zaprzyjaźniona z:
Photoshop, Adobe XD, CorelDRAW, Figma, Sketch do HTML5, Blender, Gimp, Canva, Rozumiemy się nawzajem z WordPress, Page Builderami, Linux, PSD Adobe XD, Strony HTML, HTML 5, CSS 3, MySQL, RWD, SEO

Przyjaźnie owocują tym, że:
Profesjonalnie tworzy strony internetowe, e-sklepy, platformy streamingowe, blogi, portale. WordPress kocha ją ogromnie i cuda w nim może robić. Stworzyć dedykowane od zera lub naprawić niemądrze stworzone.

Uwielbia UI i UX:
UI_Designer – czyli projektowanie www techniczne interfejsów przez pryzmat: czego ludzie potrzebują podczas komunikacji z produktem?  UX_Designer  – czyli projektowanie stron poprzez aspekt emocjonalny jaki doświadczają po styczności z produktem.
Strona www: https://byfehu.art/

 

 

Artykuł Redakcyjny

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Proszę wpisać nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z linkiem do ustawienia nowego hasła.