Przeczytasz w 2 minuty

Czy flirt w sieci to już zdrada?

Czy założenie konta na portalu randkowym i flirtowanie z innymi użytkownikami to już zdrada? Przez internet trudno czynić zalotne gesty, a więc pozostaje prowadzenie kokieteryjnych rozmów. Czy mogą one być oznaką niewierności? Każdy definiuje ją inaczej i to, co dla jednej osoby stanowi już przekroczenie granicy lojalności, dla drugiej nie jest nawet początkiem romansu.

Fizyczność a emocje

Dla niektórych francuski pocałunek jest bardzo intymnym kontaktem fizycznym, a dla innych mało znaczącą chwilą przyjemności. Dla tych pierwszych dotyk to deklaracja chęci wejścia w związek, a dla tych drugich liczy się dopiero partnerstwo emocjonalne. Gdy spotykają się dwie podobne pod tym względem osoby, potrafią ustalić granice w swoim związku. Gorzej, jeśli w relację wchodzą zupełnie odmienne jednostki. Wtedy trzeba rozróżnić pojęcie zdrady fizycznej i emocjonalnej. Z wielu badań wynika, że większość mężczyzn przywiązuje większą wagę do tej pierwszej, a kobiet do tej drugiej. Dlatego kobieta może się czuć zdradzona, gdy odkryje, że jej partner nawet tylko emocjonalnie zaangażował się w relację z inną, na przykład w internecie.

Flirt nigdy nie jest niewinny

Flirt w sieci to bardzo ryzykowna gra. To jak puszczanie oka do kogoś, sugestia, że między dwójką ludzi mogłoby się coś wydarzyć, a czasem nawet zachęta do tego. Takie pogawędki nigdy nie są niewinne, bez względu na to, czy uznamy je za zdradę, czy nie. Nic więc dziwnego, że specjaliści tropiący dowody zdrady z firmy Detektyw24 bardzo uważnie przyglądają się działaniom sprawdzanej osoby w internecie. „Sieć jest częstym miejscem flirtów, ale stanowi też miejsce, w którym osoby szukające romansu poznają kogoś, z kim później spotykają się w rzeczywistości. I wtedy nie ma już wątpliwości co do intencji takiego kontaktu” – mówi jeden ze specjalistów z tej branży, prosząc o anonimowość.

Zarówno realna, jak i wirtualna zdrada jest zawsze bolesna. Burzy dotychczasowy porządek świata, zaufanie do drugiego człowieka, obniża pewność siebie i poczucie własnej wartości. Dlatego czasem warto się zastanowić, gdzie leży cienka linia, za którą nikt nie chciałby przyłapać swojego partnera ani samemu się na niej znaleźć.

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Wpisz nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z odnośnikiem do ustawienia nowego hasła.